Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Kto ukradł około cztery miliony, bądź nawet czternaście milionów złotych pracowników… wadowickiego „FUMIS’u”?
Kto ukradł około cztery miliony, bądź nawet czternaście milionów złotych pracowników… wadowickiego „FUMIS’u”? wtorek, 7 Styczeń 2014, godz. 17:54

Pracownicy Fabryki Urządzeń Mechanicznych i Sprężyn „FUMIS-bumar” w Wadowicach, przy ul. Legionów 22, na przełomie lat 2010-2011 stali się współwłaścicielami Fabryki poprzez nieodpłatne nabycie 1140 sztuk akcji, o wartości 500,- złotych każda, co daje nam sumę 570.000,- złotych. Tym sposobem część ich fabryki, ich rękami budowanej, stała się również ich własnością.

W lutym 2012 roku, kapitał zakładowy ich Spółki, jak napisałem wyżej wybudowanej ich wysiłkiem, ich rękami i ich wyrzeczeniami, wzrósł i wynosił już 3.800.000,00 złotych, a więc prawie cztery miliony, a 16 marca 2012 roku został jeszcze powiększony…

I z tego majątku wszystkich ich okradziono, zbywając Zakład nie pytając wspólników o zdanie i nie wypłacając należnych im udziałów o wartości już wielokrotnie wyższej od pierwotnej!

Jednak jak dowiedziałem się dzisiaj w Dyrekcji „BUMAR’u” w Gliwicach, po tej złodziejskiej transakcji wartość akcji Spółki nagle spadła do… jednego złotego!
Tak, nie pomyliłem się, dzisiaj wartość jednej akcji wadowickiego „FUMIS’u” wynosi 1,- złoty.

Kto okradł akcjonariuszy?
Bo, że ich okradziono, nie mam żadnych wątpliwości!
Kto i ile ukradł z tych czterech milionów, jakie Spółka była warta po marcu 2012 roku?
I czy tylko z czterech milionów?
Bo mafijne „wiewiórki” twierdzą stanowczo, że zakład „opylono” nowemu właścicielowi podobno za niebagatelną sumę… 14. milionów złotych
(czternaście milionów)?!

Jaką rolę w tym procederze odegrała Ewa Filipiak oraz Stanisław Kotarba, którzy – jak poinformował mnie jeden z byłych pracowników ochrony firmy – czasem po wielokroć jednego dnia przemierzali bramę zakładu?
Jaką rolę odegrał… Nowak?

Ponieważ aktualne jestem na ukończeniu kompletowania szczegółowej dokumentacji, w tym nie tylko z dokumentów, ale też z rozmów z byłymi pracownikami Spółki, szczegóły tego największego w historii miasta złodziejstwa wkrótce!

Bowiem już tylko na tym etapie, na którym jestem teraz, mogę jednoznacznie stwierdzić, że złodziejstwo budżetowe na m.in. Karmelickiej czy Placu Kim Ir Sena, to zaledwie „pryszcz na dupie” Filipiakowej przy „wałku” jaki mafia samorządowa zrobiła na „FUMIS’ie”, „miksując” akcjonariuszy (właścicieli Spółki) prawdopodobnie nawet na całe czternaście milionów złotych!

Ponieważ sprawa jest poważna, coraz bogatszą dokumentację oraz nagrania rozmów z byłymi pracownikami Spółki systematycznie deponuję w jednej z krakowskich Kancelarii Adwokackich, bo nie dam jej przecież ani Waldusiowi z KPP czy Jurusiowi z Prokuratury, żeby znowu nie zostać oskarżonym o… nadinterpretację.

Zwłaszcza, że nie wiem czy sami coś z tego nie „uszczknęli”, że dotychczas nie zdążyli wszcząć postępowania w sprawie tego największego w Wadowicach złodziejstwa ani nawet zawiadomić Centralnego Biura Antykorupcyjnego?

No i gdybym przez przypadek „wpadł” na przejściu dla pieszych pod strażackie auto zucha Cholewki, mam gwarancję, że zarówno te akta jak i przyczyny ewentualnej Cholewkowej tragedii trafią do CBA oraz do mediów ogólnopolskich w jednym dniu, ze stosownymi wnioskami.

Więcej szczegółów już wkrótce, wraz z wnioskiem do CBA oraz Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, które przygotowuje zaprzyjaźniona z moim blogiem Kancelaria Adwokacka.

A tak już na marginesie, Ewo Filipiakowa, kiedy wytoczysz mi wreszcie ten proces w obronie…
Co prawda nie wiem w obronie czego, ale czegoś podobno bronić „rada parafialna” pod dowództwem „proboszcza” Szczura nakazała ci uchwałą z września 2012 roku!
I co?
Ch** bombki strzelił?
Czy tylko zastanawiacie się, gdzie uciekać przed sprawiedliwością, która… coraz bliżej?
Podejrzewam, że najbliżej macie na… Białoruś, bo jeszcze chyba tylko wasz kolega Łukaszenka, nie podpisał z Polską umowy ekstradycyjnej?

:)

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT