Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Kurewskie*… §§§!
Kurewskie*… §§§! czwartek, 15 Maj 2014, godz. 09:59

Rozpocznę irytującymi pytaniami…
1. Czy przynajmniej niektóre wadowickie prokuratory, to po prostu… analfabety?
Ot, coś takiego co nie tylko nie posiadło zdolności rozumienia tekstu czytanego, ale nawet… czytać nie potrafi?
2. Czy może przynajmniej niektóre wadowickie prokuratory są po prostu na… „adwokackiej liście płac”, u ludzi stojących w tym mieście pond prawem?

Która z tych odpowiedzi jest poprawna?

Jeżeli pierwsza – niepotrzebnie Tuskowy rząd nalega na wepchnięcie 6. latków do szkół. Bo wskazywałoby to, że przynajmniej niektóre wadowickie prokuratory powinny zacząć edukację od… przedszkola!
Jeżeli druga – sprawa jest bardziej poważna i nadaje się do przesłania tym instytucjom Unii Europejskiej, które już skorumpowaną polską pseudo-prokuraturę stawiają na pozycji… lidera, w swojej tabeli rankingowej!

A skąd same pytania?

Ano, po zapoznaniu się z pewnym niby prokuratorskim postanowieniem…
O odmowie wszczęcia dochodzenia z dnia 30 kwietnia 2014 roku, wydanym w sprawie, sygn. akt: Ds. 815/14!
Którym – jak powiedziałaby Filipiakowa – nijaki Łukasz Żuradzki – podobno prokurator Prokuratury Rejonowej w Wadowicach, i to podobno „… po zapoznaniu się z materiałami postępowania sprawdzającego Ds 815/14”, postanowił odmówić wszczęcia dochodzenia w dwóch sprawach:
„… I. pomówienia w dniu 8 kwietnia 2014 roku w Wadowicach, za pośrednictwem środków masowego komunikowania jaką jest sieć Internet, Edwarda Wyroby o takie właściwości które mogą go poniżyć w opinii publicznej tj. o czyn zabroniony z art. 212 § 2 k.k.
– wobec braku interesu społecznego w objęciu ścigania z urzędu czynu ściganego z oskarżenia prywatnego (art. 60. § l. k.p.k. a contrario)
II. pomówienia w bliżej nieustalonym okresie czasu, nie później niż w dniu 9 kwietnia 2014 roku, w bliżej nieustalonym miejscu, za pośrednictwem środków masowego komunikowania jaką jest sieć Internet, Muzeum Jana Pawła II z siedzibą w Wadowicach o takie właściwości które mogą je poniżyć w opinii publicznej tj. o czyn zabroniony z art. 212 § 2 k.k.
– wobec stwierdzenia, że czynu nie popełniono (art. 17. § l. pkt l. k.p.k.).”.

Vide: scan postanowienia powyżej.

Jest tylko jedno, ale za to jakże wielkie, kurewstwo w tych niby prokuratorskich… paragrafach!

Otóż…
Nigdzie, ani we wniosku przesłanym 09 kwietnia 2014 roku, pocztą elektroniczną, ani w treści protokołu przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie z dnia 14 kwietnia 2014 roku, nie padł żaden z zarzutów, którym ów pseudo-prokurator odmawia… wszczęcia dochodzenia.

Wniosek wysłany pocztą elektroniczną w dniu 09 kwietnia 2014 roku, „… o szybkie przeprowadzenia w trybie pilnym śledztwa w sprawie zagrożeń, o których wiedzę posiada wydawca i redaktor naczelny portalu internetowego www.wadowice24.pl – Marcin Płaszczyca oraz o ściganie ujawnionych prowokatorów z urzędu.” – był jakże prosty i czytelny w swej treści…
Podejrzewam, że nawet dla… przedszkolaków!

Ot, zaledwie tyle…
„… Ponieważ w dniu wczorajszym, 08 kwietnia 2014 roku, wydawca i redaktor naczelny portalu internetowego www.wadowice24.pl – Marcin Płaszczyca, materiałem zatytułowanym: „Ruszyła kampania opluwania muzeum. Hejterzy powiedzą ci, co masz myśleć”, opublikowanym na stronie: http://wadowice24.pl/polityka/miasto/7704-ruszyla-kampania-opluwania-muzeum
 informuje, iż posiada wiedzę o tym, że „Jest zlecenie na muzeum” oraz „… ujawnia plan zorganizowanego niszczenia dobrego imienia muzeum, jak i samego miasta i jego mieszkańców.”. Podaje także swoim materiałem, że prawdopodobnie znana Marcinowi Płaszczycy „… Grupa osób ma wyznaczone dyżury, by poprzez Internet na portalach i forach internetowych, Facebooku dodawać nienawistne komentarze, w których opluwać będzie się muzeum, osoby z nim związane, pracowników i oczywiście Kościół. Zamówione są też teksty w lewackich mediach, które mają podważać sensowności tej instytucji. Swoją robotę mają wykonać tzw. blogerzy, którzy będą niby niezależnie opisywać nieprawidłowości na podstawie podsyłanych dokumentów. Pojawią się filmiki w sieci, szydzące między innymi z papieża. Będą też plakaty, ulotki, banery na mieście w znanych już lokalizacjach.”. Szczególną obawę budzi wiedza Marcina Płaszczycy o zagrożeniu dla same miasta i mieszkańców, którą można rozumieć w różnych kategoriach, nie wykluczając również terrorystycznych. A ponieważ dotychczas grono prowokatorów w zasadzie zawsze wywodziło się z grona bliskiego samemu Marcinowi Płaszczycy, jak np. panowie Stanisław Kotarba czy Piotr Hajnosz, współpracujący z autorem opisu zagrożenia, niezbędnym staje się przeprowadzenie w trybie bardzo pilnym śledztwa zarówno w sprawie artykułowanych przez Marcina Płaszczycę obaw jak i samych zagrożeń, o których bez wątpienia Marcin Płaszczyca posiada pełną wiedzę. A, że nawet Panowie nie mają chyba wątpliwości, iż przy tego typu zagrożeniach czas nagli, bowiem do zdarzeń w ocenie Marcina Płaszczycy ma dojść w okresie do kanonizacji Karola Wojtyły w dniu 27 kwietnia br., dlatego pozwalam sobie niniejszy wniosek przesłać w trybie równie pilnym pocztą elektroniczną. Jednocześnie wnoszę jak wyżej.”.

Vide: scan wniosku obok jego treści.

Jeszcze bardziej czytelne było ustne zawiadomienie o przestępstwie, złożone do protokołu w dniu 14 kwietnia 2014 roku…
Że nie che mi się go przepisywać, poczytajcie…

Vide: scan fragmentu protokołu z dnia 14 kwietnia 2014 roku – obok.

Po lekturze?
To znowu zapytam…

Czy pada w którymkolwiek z tych dwóch dokumentów – dodam, że o znaczeniu prawnym – z mojej strony zarzut „… pomówienia o takie postępowanie, które może poniżyć mnie w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego (…)”?
A więc zarzut popełnienia czynu, który wedle tego niby prokuratora sporządzającego ono urojone postanowienie, a także wedle obowiązującego prawa, jest ścigany z oskarżenia prywatnego!

Nie ma?
No… nie ma!

Tak jak nie ma w tym niby prokuratorskim postanowieniu nic na temat ustalenia prawdziwości listu cytowanego przez Płaszczycę oraz równie nic na temat… zagrożeń, zwłaszcza tych dla miasta i mieszkańców, którymi Płaszczyca brutalnie groził lokalnej społeczności, zastraszał ją!
Nie ma, chociaż powinno być!
I nie ma też ani słowa o powodach kierowania przez Płaszczycę agresji klerykalnych, prawicowych fanatyków, w moją osobę?

Może więc do pytań otwierających ten materiał dodam pytanie… uzupełniające?
Bo pytać nie tylko wolno, ale w obliczu takiego kurewstwa wręcz pytać należy!

– „Za ile” w postanowieniu z dnia 30 kwietnia 2014 roku, wydanym w sprawie, sygn. akt: Ds. 815/14, znalazło się coś, co nie było przedmiotem tego dochodzenia, a „za ile” nie ma tego, co… być powinno?

I pytam już teraz wprost, bowiem po złożeniu wniosku o wydanie mi protokołu ustnego zawiadomienia o przestępstwie z dnia 14 kwietnia 2014 roku, nie mam wątpliwości, że ten niby prokurator, podpisany pod przedmiotowym postanowieniem, nie tylko „cytaty”, „pisaty tyż”!
Co w mojej obecności potwierdził… własnoręcznym podpisem!

Dlatego na koniec zapytam jeszcze – jak długo?
Wadowicka pseudo-prokuratura będzie… „adwokaturą” lokalnej mafii?
Czyli…

Szablonowym zlepkiem kurewskich paragrafów…
Aby po kurewsku robić nie to, co nakazuje prawo…
Ale „dobrze”…
Tylko, że wyłącznie… swoim!

* kurewstwo (język polski) rzeczownik, rodzaj nijaki:
(1.1) wulgaryzm prostytucja (…).
(1.2) wulgaryzm postępowanie w najwyższym stopniu naganne.
(1.3) wulgaryzm rzecz wzbudzająca irytację lub sprawiająca kłopot.
Czyli to wszystko, co w Wadowicach funkcjonuje pod pojęciem – „… prokuratura”!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT