Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » KWW Wolne Wadowice zabrakło na jedną flaszkę?
KWW Wolne Wadowice zabrakło na jedną flaszkę? wtorek, 14 Lipiec 2015, godz. 22:08

000002Ten anonimowy palant, piszący na stronie IWW nie jest jednak taki najgorszy…
Szczególnie, kiedy się pomyli i… napisze prawdę!

Ot, jak w materiale na oficjalnej stronie Inicjatywy Wolne Wadowice /w kampanii wyborczej występującej pod szyldem Komitet Wyborców Wolne Wadowice/, zatytułowanym „Kampania Wolnych Wadowic bez nieprawidłowości”, gdzie w sposób pewnie przez wielu niezauważony ów „bochatyr” /i tylko przez „ch”/ a zarazem wręcz bezcenny – przynajmniej dla mnie – dobrodziej, wykazał się wiedzą, która powinna zainteresować kilka organów naszego państwa…

Otóż chyba bardzo nie chcąc kłamać, wykazał się ten mój anonimowy dobrodziej doskonałą wiedzą o metodach działania Klinowskiego i – jak sam Klinowski pisze – jego komitetu wyborczego!

A moją uwagę zwrócił, kiedy napisał, iż „… rzekome nieprawidłowości w finansowaniu kampanii wyborczej opisywał też nieudolnie Robert Szkutnik, dziennikarz Gazety Krakowskiej, który do wyborów wspierał Inicjatywę, ale tuż przed ich datą nieoczekiwanie postanowił ją atakować (…)”, a wręcz za chwilę, bo już w drugim komentarzu pod tymże materiałem, albo sam ów mój 000001dobrodziej, albo inny z nielicznych „bochatyrów” komitetu wyborczego Klinowskiego, ale na pewno ktoś doskonale znający metody działania KWW Wolne Wadowice i jego guru ubolewa, iż „… szkoda tego Robercika że się chłop tak zeszmacił. Pewnie zabrakło na flaszkę (…)”.

W mojej ocenie ta wiedza onego jakże przeze mnie umiłowanego dobrodzieja, skonfrontowana z tą ujawnioną w komentarzu, nie pozostawia chyba żadnych złudzeń co do faktu zwycięstwa Klinowskiego w wyborach samorządowych dzięki… „kupowaniu” głosów wyborców za wódkę!

I to nie dzieloną na „małgorzatki” czy „pięćdziesiątki”, ale fundowaną całymi flaszkami?
I jakże mi żal, że Komitetowi Wyborczemu Wyborców Wolne Wadowice przed samymi wyborami zabrakło na tę jedną jedyną flaszkę dla… Roberta!

No bo nie znajduję innego wyjaśnienia dla potwierdzonego przez samo Stowarzyszenie Inicjatywa Wolne Wadowice faktu wspierania przez Roberta kandydata Klinowskiego i jego komitetu wyborczego, ale tylko do czasu kiedy KWW Wolne Wadowice „… zabrakło na flaszkę”!
Żebym wiedział, że ze sponsorami tak krucho, byłbym coś Klinowskiemu do tej flaszki dla Roberta dorzucił!

Ale z drugiej strony, skąd taka „bryndza”?
Kiedy z samych Myślachowic 10 tysiaków wpadło od skromnej studentki?
Nie można było z tego nawet na dwie flaszki dla Roberta odłożyć?
A z tych 3. tysiaków z firmowego konta „dziedzica” na Putka?
W ogóle po co było wpłacać te 3 tysiaki z konta firmowego na konto KWW Wolne Wadowice?
Trzeba było za nie kupić tylko flaszki dla Roberta i byłoby po kłopocie!

Ale dosyć żartów?
Bo sprawa staje się dosyć poważna, kiedy padnie pytanie, które w kontekście ujawnionej wiedzy paść musi: ile głosów KWW Wolne Wadowice kupił Klinowskiemu za gorzałę, że mu de facto tylko jednej flaszki i to akurat dla Roberta zabrakło?
I wcale nie dziwi mnie, że Klinowski wygrał…

Wszak jak pisze anonimowy dobrodziej i znawca metod stosowanych przez Klinowskiego oraz…. jego komitet, zabrakło tylko na flaszkę dla Roberta!
Więc mam rozumieć, że wszyscy pozostali zostali zaspokojeni flaszkami komitetu Klinowskiego… „do pełna”?

No to może na koniec zapytam też, bo mnie nurtuje…
Czy odszkodowanie miało wrócić też koszty… tych wyborczych flaszek?

😛

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT