Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Marcinkowi „plaskatemu” Płaszczycy do… sztambucha!
Marcinkowi „plaskatemu” Płaszczycy do… sztambucha! piątek, 29 sierpień 2014, godz. 00:49

„Plaskaty”, co prawda wiedziałem, że coś z tobą nie tak, ale żeś taki debil – nie wiedziałem!
Naprawdę!

Weź ty, poproś swoją „monstrancję” o podwyżkę i zacznij naukę od „zerówki”, najlepiej u Pallotynów „na Kopcu”!
Ty
(nie napiszę człowieku, bo bym się musiał ze wstydu spalić) prostych zdań nie rozumiesz!
Bo t
y jesteś analfabeta i to nawet… nie wtórny!

Co prawda, nie wiem, czy pojmiesz, ale może napiszę ci to bardziej „obrazowym” językiem?

Ponieważ serce miałem, mam i miał będę do końca swoich dni po lewej stronie, politycznie tak samo mi po drodze z Martą Królik i Jackiem Jończykiem, jak z budżetową złodziejką – Ewą Filipiakową i polityczną „prostytutką” – Marcinem „plaskatym” Płaszczycą!

Co nie oznacza, że nie jest mi do Nich bliżej moralnie…
Bo Oni… nie kradną i nie łżą jak bure suki, co wam jest tak bardzo bliskie!
Może doczekamy tego procesu, co to uchwałą RM z września 2012 roku został przez Cholewkę i Salachnę zaklepany, to ci to bliżej wytłumaczę…

A, że pewnie i tak nic a nic z tego nie zrozumiałeś, to jak się już byku wyśpisz, tylko przepisz u siebie! Może twoi wielbiciele prędzej zrozumieją i ci to… wydedukują?!

:)

P.S. I weź, wytłumacz tymże swoim wielbicielom, bo mnie się już nie chce (a może mi się nie chcieć, bo nie kradnę z gminnego budżetu 1.650,- miesięcznie), co rozumiesz przez pojęcie „ich drogi się już rozeszły”, kiedy nigdy z radnym „Wspólnego Domu” i Ewy Filipiakowej – Mateuszem Klinowskim, po wspólnej drodze nie stąpałem?
Najlepszym dowodem dla potwierdzenia tego faktu jest opisana przeze mnie „wspólna”… pikieta pod prokuraturą!
A to, że z nim rozmawiałem?

Z Kotarbą też – podczas pikiety pod „kremlem”!

Więc napisz, że i nasze drogi z komuchem Kotarbą też się… rozeszły, tak samo jak te drogi z… Klinowskim!

Ale po co ci to wszystko piszę, kiedy ty analfabeto i tak tego nie pojmiesz?
Bo nie wystarczy czytać!
Trzeba jeszcze… rozumieć!

:)  :)

Materiał dlatego w stosownej zakładce, bo na inną… nie zasługuje!
I z dedykacją tylko dla Marcinka „plaskatego” Płaszczycy!

:)  :)  :)

Aktualizacja – 29 sierpnia 2014, godz. 01:50.

Co prawda wiemy, że „Maryś” jest stałym czytelnikiem mojego bloga, co udowodnił swoimi analfabetycznymi sensacjami, ale gdyby chciał się wyłgać, że jest inaczej, odszedłem od swojej zasady i powyższy tekst zapisałem w komentarzu na jego portalu.
Jestem bardzo ciekawy, czy rano jeszcze będzie?
Czy zniknie jak podobno znikają komentarze innych osób, niewygodne dla płatnika „Marysia” bądź jego samego?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT