Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Marcinku „plaskaty” Płaszczyco – DZIĘKUJĘ!
Marcinku „plaskaty” Płaszczyco – DZIĘKUJĘ! wtorek, 29 kwiecień 2014, godz. 17:11

Autentycznie…
Jeszcze raz powtórzę – DZIĘKUJĘ!
I nie tylko za wywiady jakie prowadzisz sam ze… sobą!

Przede wszystkim dziękuję, iż obnażyłeś w sposób niepodważalny, że ten twój pryncypał – tzw. Filipiakowa, dla niektórych nawet burmistrz Wadowic, tak naprawdę ma bezpieczeństwo Wadowic i mieszkańców tego miasta w miejscu na którym najczęściej siedzi!
Tak!
I nawet nie możesz temu zaprzeczyć!
Bo treść swojego materiału, którą wysłałem m.in. do tego czegoś co nazywasz „prokuraturą”, wysłałem również do Starostwa Powiatowego w Wadowicach oraz do… Urzędu Miejskiego, a więc do samej Filipiakowej!

A pisałeś nie tylko o zagrożeniach dla „repliki replik”, przez ciebie i twoich pryncypałów zwanej „muzeum”, ale też o zagrożeniach dla… miasta i mieszkańców! – o których zostałeś poinformowany treścią rzekomo otrzymanego listu…
I ciekawe, bo najpierw piszesz, że nazwisko autora masz podane do wiadomości redakcji, a nieco niżej informujesz, że… wiarygodności listu nie możesz ustalić! – (?).
To ty taki tępy nieuk jesteś, czy po prostu tylko… kłamca?
Bo powtórzę – listu, którym autor informuje cię o zagrożeniach, w tym dla miasta i mieszkańców!

A to oznacza, iż to nie ja, czy Wicestarosta, pani Marta Królik, tylko właśnie Filipiakowa, jako gospodarz „dbający” o swój folwark i parobków, jeszcze tego samego dnia winna ten list zanieść do „prokuratury”!
Ale widać jest… jak napisałem wyżej – dla Filipiakowej bezpieczeństwo Wadowic i mieszkańców grodu nad Skawą jest w miejscu, w którym zwieracz dzieli ją od krzesła!
I tę tezę potwierdziłeś bezapelacyjnie…

Potwierdziłeś też drugą…
Publikując dokument otrzymany od „adwokata” w prokuratorskiej todze, a więc dokument z akt postępowania, ponad wszelką wątpliwość dowiodłeś faktu ścisłej, nieskrępowanej i nieukrywanej współpracy tej właśnie „adwokatury” z Filipiakową i z tobą samym…

Dzisiaj twierdzisz, że zawiadamiamy „… o nieistniejącym przestępstwie”, o którym to przecież ani ja, ani pani Wicestarosta, ale ty sam i do tego w jakim rozpaczliwym tonie, informowałeś mieszkańców!
Na dodatek w okresie, kiedy terroryzm islamski rozlewa się na cały świat, a… w Wadowicach urodził się sternik Kościoła katolickiego!
Nie widzisz związku?
Bo ja tak…
Szczególnie, że terroryści islamscy już dawno zapowiedzieli bezwzględne niszczenie wszystkiego, co ma związek Krk…

Więc jeżeli uważałeś, że można sobie bezkarnie drwić z mieszkańców i straszyć ich zagrożeniami, które jeszcze w dniu 08 kwietnia 2014 roku, były dla ciebie realne i niebezpieczne dla repliki replik, zaś szczególnie dla Wadowic i wadowiczan, a dzisiaj uważasz, że zrobiłeś sobie kosztem tych mieszkańców prywatny kabarecik – to już naprawdę nie mój problem.

Dla mnie ważne są dowody, które – próbując wyłgać się od odpowiedzialności – kolejny już raz dostarczyłeś zarówno mnie jak i mieszkańcom…

Szczególnie, że równie w sposób niepodważalny wskazałeś, kto tak naprawdę jest zatroskany o bezpieczeństwo zarówno nasze jak i naszego miasta, a kto to bezpieczeństwo ma wyłącznie w miejscu z „przedziałkiem” rozsiadującym ratuszowe fotele…

No i jak ci chłopie nie dziękować, kiedy niczym na dłoni udokumentowałeś nam wszystkim nie tylko to, że mamy władzę gminną, która nasze bezpieczeństwo ma w „czterech literach”, ale przede wszystkim pokazałeś ten stricte towarzyski układ na linii: prokuratura–ratusz–ratuszowe asystenty!

Bo bez takiego układu jakoś trudno byłoby publikować materiały z postępowania karnego i to jeszcze przed wyjaśnieniem sprawy w postępowaniu sądowym!
No ale widać, „prokurator” – zresztą nie od dzisiaj – starannie dba o wasze interesy!
Czego ty nie potrafisz…

I za tę twoją bezmyślność jestem ci naprawdę ogromnie wdzięczny!
Podobnie jak i za to, że to tak naprawdę tylko ty jeden w tej gminie jesteś taki tępy, że wiesz, iż… dzwonią, tylko nigdy nie wiesz, w którym kościele!

Edward Wyroba.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT