Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Może już dosyć wystawiania nas na pośmiewisko?
Może już dosyć wystawiania nas na pośmiewisko? poniedziałek, 20 luty 2012, godz. 22:35

Dzisiaj Wadowiczanin – Rober Szkutnik, napisał na łamach „Gazety Krakowskiej”, że w Wadowicach „… afera”.
Niestety, podejrzewam, że materiał znowu zostanie nie zauważony przez wadowickiego Prokuratora Rejonowego – Jerzego Utratę, chociaż kiedy bliżej przyjrzeć się opisanej sprawie wskazuje on, że popełnionych zostało… kilka przestępstw?
Jednak zanim przejdę do uzasadnienia tego zarzutu, przywołam kilka cytatów, stawiając pierwsze pytanie: kto łże jak „bura suka”?

Oto na stornie Urzędu Miejskiego, w materiale zatytułowanym: „Kulminacyjne uroczystości Roku Jana Pawła II”, możemy przeczytać taką oto relację z ogromnej pompy, dzisiaj już wiemy, że organizowanej na pokaz, przez Ewę Filipiak…
„… W niedzielę, 14 czerwca br. na wadowickim rynku odbyły się główne uroczystości Roku Jana Pawła II. W uroczystościach uczestniczył ks. kardynał Stanisław Dziwisz, licznie zgromadzeni mieszkańcy oraz delegacje polskich miast papieskich i zaprzyjaźnionych z Wadowicami miast partnerskich z Włoch, Niemiec i Węgier. (…) Tego dnia do Wadowic przybyły delegacje polskich miast papieskich: Bielsko-Białej, Bydgoszczy, Częstochowy, Drohiczyna, Dukli, Gdyni, Gliwic, Gniezna, Kalisza, Kalwarii Zebrzydowskiej, Katowic, Krakowa, Krosna, Leśnicy, Lubaczowa, Łodzi, Łomży, Nowego Targu, Oświęcimia, Płocka, Poznania, Przemyśla, Radzymina, Rzeszowa, Sandomierza, Siedlec, Sopotu, Sosnowca, Starego Sącza, Suwałk, Szczecina, Teresina, Torunia, Włocławka, Zakopanego, Zamościa i Żywca. Prezydenci, burmistrzowie i wójtowie polskich miast papieskich przywieźli ze sobą do Wadowic symboliczne kamienie upamiętniające wizyty Jana Pawła II w ich miejscowościach.”
Kolejny cytat przywołam z portalu onet.pl, gdzie w dziale „wiadomości”, z dnia 06 października 2010 roku, w materiale „Wadowice: kamienie z miejsc pielgrzymek Jana Pawła II trafią na płytę rynku” przywołane takie oto zapewnienia Ewy Filipiak – wadowickiego burmistrza: „… Kamienie z nazwami polskich miejscowości, które odwiedził Jan Paweł II podczas pielgrzymek, staną się elementem zmodernizowanej płyty rynku w Wadowicach – powiedziała PAP burmistrz Wadowic Ewa Filipiak.
Filipiak poinformowała, że do miasta napłynęło już około 90 pamiątkowych kamieni. Znajdują się na nich nazwy miejscowości oraz daty pielgrzymek. W przyszłości samorząd rodzinnego miasta Jana Pawła II chce z podobną prośbą – za pośrednictwem polskich placówek dyplomatycznych – wystąpić do 104 stolic państw, które odwiedził Jan Paweł II.”
Teraz zacytuję krótki fragment z przywołanego już na wstępie dzisiejszego materiału w „Gazecie Krakowskiej (20 lutego 2012 roku), zatytułowanego: „Afera w Wadowicach. Papieskie kamienie zalegają w piwnicy”.
„… Nazwa „papieskie kamienie” pojawiła się po raz pierwszy w czerwcu 2009 roku, kiedy to na wadowickim Rynku kardynał Stanisław Dziwisz pobłogosławił granitowe kamienie przywiezione przez burmistrzów i prezydentów miast, które odwiedził papież Jan Paweł II. Kamienie te miały utworzyć na wyremontowanym Rynku „Pielgrzymią drogę Jana Pawła II”. Głazy o różnych kształtach albo pamiątkowe tablice nadesłano z takich miejsc, jak Kalisz, Łódź czy Przemyśl, a także z pobliskiej Kalwarii Zebrzydowskiej. Dotychczas zgromadzono 40 takich niezwykłych pamiątek.”.
I już na koniec cytat z portalu internetowego „Moje Miasto to Zamość”, na którym 17 lutego” 20012, ukazał się materiał zatytułowany: „Kamień z Zamościa miał się znaleźć na rynku w Wadowicach, ale leży i czeka…”, a w nim taki oto fragment:
„… – Koszt wykonania tablicy pamiątkowej z kamienia naturalnego przekazanej przez Miasto Zamość do Wadowic wyniósł 1173,64 zł. Wykonawcą było Przedsiębiorstwo Produkcyjno – Handlowe „Granbud” – informuje Paweł Czechalski z Biura Promocji, Informacji i Obsługi Inwestora UM Zamość.”.

Więc teraz przejdźmy do konkretów…
W wypowiedzi dla portali onet.pl, już w 2010 roku Ewa „… Filipiak poinformowała, że do miasta napłynęło już około 90 pamiątkowych kamieni.”.
Dzisiaj, dziennikarza „Gazety Krakowksiej informuje się, że „… dotychczas zgromadzono 40 takich niezwykłych pamiątek.”.
Kto więc łże jak „… bura suka”, żeby nie tylko pomniejszyć bezmiar kłamstwa, oszustwa, ale przede wszystkim odwrócić uwagę od wyłudzenia znacznych kwot na ten nic nie znaczący, kolejny kaprys Filipiakowej?
Zanim zadam kolejne pytanie, jeszcze raz przywołam fragment z portalu onet.pl: „… Kamienie z nazwami polskich miejscowości, które odwiedził Jan Paweł II podczas pielgrzymek, staną się elementem zmodernizowanej płyty rynku w Wadowicach – powiedziała PAP burmistrz Wadowic Ewa Filipiak.”.
Dla pewności, że nie doszło do pomyłki, przypomnijmy sobie jeszcze jeden fragment, ot np. z dzisiejszego wydania „Gazety Krakowskiej”: „… Nazwa „papieskie kamienie” pojawiła się po raz pierwszy w czerwcu 2009 roku, kiedy to na wadowickim Rynku kardynał Stanisław Dziwisz pobłogosławił granitowe kamienie przywiezione przez burmistrzów i prezydentów miast, które odwiedził papież Jan Paweł II. Kamienie te miały utworzyć na wyremontowanym Rynku „Pielgrzymią drogę Jana Pawła II”.”.
Czy słowa te są zrozumiałe?
Dla mnie nawet bardzo! Wszak nie możemy mieć wątpliwości, że jeżeli Flipiakowa zapewniała Polską Agencję Prasową, i ktoś nadal w wadowickim magistracie zapewnia, że kamienie te miały tworzyć w płycie remontowanego rynku „Pielgrzymią drogę Jana Pawła II”, to znaczy, że taką „Pielgrzymią drogę…” przewidywał projekt!
Czy można co do tego mieć jakiekolwiek wątpliwości?
Nie, co do faktu, że przewidywał, na pewno nie!
Podobnie, jak nie można mieć wątpliwości, że prace na wadowickim rynku prowadzone są niezgodnie z projektem zapłaconym z naszych podatków, a wykonanym prze Biuro Projektowe „Konior Studio”…
I stan ten potwierdza nie tylko wypowiedź przedstawiciela Biura dla portalu wadowiceonlone.pl – „Lunapark, czyli Rynek – część 2”, ale przede wszystkim wypowiedź przedstawiciela firmy „Traffic System”, nie wiadomo skąd i dlaczego odpowiedzialnej za przygotowanie koncepcji zagospodarowania wyremontowanego placu, który podczas jedynego spotkania z mieszkańcami stwierdził: „… tutaj nie można mówić o wprowadzeniu wielu elementów”, odnosząc się oczywiście do założeń projektu, w parciu o który wadowicki rynek miał być „rewitalizowany”!
Niestety, fakt ten – pomimo, że obaj Panowie powzięli wiarygodną informację o prowadzeniu robót niezgodnie z projektem – nie znalazł się w kręgu zainteresowania Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz wadowickiego Prokuratora Rejonowego!
Może takie zainteresowanie nie leży w godnie opłacanych przez podatników, prawnych obowiązkach tych Panów?

Przejdźmy więc teraz do wyłudzenia prze Filipiakową znacznych kwot na jej… kaprys!
Jak dowiadujemy się z portalu „Moje Miasto to Zamość” „… – Koszt wykonania tablicy pamiątkowej z kamienia naturalnego przekazanej przez Miasto Zamość do Wadowic wyniósł 1173,64 zł.”.
To tylko koszt wykonania i ani nie najniższy, ani nie najwyższy…
Przyjmijmy więc, że średni!
I już znacznie przekraczający kwotę kwalifikującą to wulgarne wyłudzenie po stronie wykroczenia…
Ale koszt wykonania, to jeszcze nie wszystko…
Bo to i jeszcze koszty jego transportu do Wadowic, w wielu wypadkach koszty delegacji lokalnych notabli na Mszę św. „pokropkową”…
Trudno zaprzeczyć, że może więc średni koszt takiego „chcicowego kamonka” Filipiakowej, oscylować koło kwoty 2.000,- złotych…
Może? To nawet więcej niż oczywiste…
Teraz pomnóżmy to przez te 90 „kamonków”, które – jak sama Filipiakowa w 2010 roku informowała PAP – „… napłynęło już” do Wadowic…
Mamy więc 180.000,- złotych!
Wyłudzonych przez „papieskiego burmistrza” – nijaką Filipiakową, od polskich podatników!
Pamiętajmy jednak, że 90 tych kamieni było już w Wadowicach do dnia 06 października 2010 roku!
A ile ich „… napłynęło” jeszcze po tej dacie?
I co z deklaracją dla PAP, że „… w przyszłości samorząd rodzinnego miasta Jana Pawła II chce z podobną prośbą – za pośrednictwem polskich placówek dyplomatycznych – wystąpić do 104 stolic państw, które odwiedził Jan Paweł II.”
Czy i ta „chcica” Flipiakowej została zrealizowana?
Czy zagraniczne kamienie również do Wadowic „… spłynęły”?
Czy są gdzieś starannie… ukrywane?
Jeżeli tak, to gdzie?
W innej piwnicy magistratu?
Do której nie wpuszczono dziennikarza „Gazety Krakowskiej”?
To pytania, na które na pewno nie odpowie ani Filipiakowa, ani od lat zatrudniany na fikcyjnej umowie rzecznik prasowy – bo na żadne pytania, pomimo prawnego obowiązku nie odpowiadają!
Dzięki legitymizacji szefa wadowickiej Prokuratury, od dawna czują się bezkarni w swoich pozaprawnych działaniach?
A, że do odpowiedzi na te pytania mamy prawo, my mieszkańcy miasta, w którym dziesięć lat po poprzedniej gruntownej „rewitalizacji” Rynku (tej z 2000 roku) Rynek znowu się „rewitalizuje”, i to nie tylko niezgodnie z projektem, ale również niezgodnie ze sztuką budowlaną oraz przy całkowitym zniszczeniu jego zabytkowego charakteru, tworzonego przez wieki!
Za przykład niech posłuży zniszczenie dotychczasowego traktu komunikacyjnego, który do ubiegłego roku przetrwał w stanie niezmienionym, od XVIII wieku, od wybudowania „Traktu Wiedeńskiego”, którym Zaborca połączył Kraków z Wiedniem i Lwowem!
Dlatego link do tego materiału posyłam do instytucji i organów naszego państwa, które odpowiedzi na wszystkie te pytania powinny nam udzielić, w tym do Prokuratora Krajowego oraz do mediów.
Bo dosyć mam już akceptowanego, w pełni udokumentowanego złodziejstwa na gminnym budżecie oraz wystawiania nas, Wadowiczan – na pośmiewisko przed całym światem!

Edward Wyroba

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT