Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Może nie powinienem, ale odpowiem…
Może nie powinienem, ale odpowiem… wtorek, 3 luty 2015, godz. 13:18

mailOjej, kolejny „kulturalny” z grona nader czytelnego się ujawnił… I w zasadzie powinienem nawet nie reagować, ale przez grzeczność spieszę z odpowiedzią.

No widzisz cococo-baranie, tak się akurat składa, że to nie urojenia, ale polska rzeczywistość budowana decyzjami… Tu trudno oprzeć się twierdzeniu, że nie tylko głupców podobnych tobie, ale też – nie wiem czy zrozumiesz – potrzebą chwili…
Że kompromituje prawo, wiem.
Ale nie można jej już zmienić, bo wówczas w trybie kasacji nadzwyczajnej trzeba byłoby skasować ten właśnie wyrok i skazać… klechę!
A to przecież w tym moherowym państwie krok nie do pomyślenia, wręcz świętokradztwo…
Bo ja, wnosząc pozew o opublikowanie przez onego klechę bez mojej zgody mojego wizerunku, byłem przekonany, iż jestem osobą prywatną.
Ale tak się akurat złożyło, że nie dosyć, iż pozwanym był klecha, do tego z pełnomocnikiem wadowickiego burmistrza (wówczas Filipiakowej), to jeszcze w asyście… „rzecznika” Kotarby!

No i kiedy nie znaki na niebie i ziemi, ale obowiązujące prawo dawało wręcz 100. procentowe podstawy do wyroku na moją korzyść, „sędzia” doznał objawienia by zaraz po nim orzec, żem osobą publiczną, a to dawało klesze pełne prawo do publikacji mojego wizerunku.
Wyrok co prawda zaskarżyliśmy razem z adwokatem, który mnie reprezentował, ale Sąd Okręgowy na widok koloratki i syna swojego korporacyjnego kolegi, nawet nie przejrzał akt, tylko uznał wyrok sądu I instancji za… prawomocny!
No i konia z rzędem temu, kto próbowałby teraz udowodnić, że jest inaczej!
To tyle w temacie odpowiedzi na „… urojenia”…
Wszak fakty nie pozostawiają żadnych złudzeń, iż o niczym marzyć nie muszę, wszak art. 212 kk, mam na bazie tego wyroku w zasięgu ręki.

Pozostaje jeszcze ten mój blog, którego w twojej ocenie „… nikt nie czyta”?
Jeżeli tak, to uprzejmie zapytam – skąd wiedziałeś co napisałem?
Bo dla mnie słowo „… nikt”, jest jednoznaczne!

No cóż, abyś mógł pozostać przy swojej tezie, upajać się nią w nieskończoność, nawet nie będę próbował wyprowadzać cię z błędu i podawać statystyk, które zapewne dla wielu blogerów byłyby nie tylko satysfakcjonujące, ale w pełni zaskakujące!
Może tylko przypomnę – o ile śledzisz portal wadowiceonline.pl – że kiedy M. Guzik pokusił się o opublikowanie statystyk swojego portalu, akurat w każdym podanym tam przypadku, to właśnie mój blog był na pierwszym miejscu źródła odsyłającego do jego strony…

Ale czy tobie, który potrafisz tylko „cococo”, cokolwiek te dane mówią?

😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT