Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Z kart historii » Może znowu odrobina… historii?
Może znowu odrobina… historii? niedziela, 6 Styczeń 2013, godz. 23:07

Dzisiaj, odchodząc od polityki, chcę Państwu przybliżyć nie tylko odrobinę historii witanowickiej parafii, ale też chociaż część wiekowych już dokumentów parafii Witanowice… Dokumentów nader ciekawych i jeszcze nie tak dawno dostępnych, niestety w ostatnich latach w większości chyba już bezmyślnie zniszczonych…
Co prawda większość tego co poniżej opisaliśmy w naszej wspólnej pracy z 1995 roku, z nieżyjącym już Andrzejem Busiem, fascynatem historii, kultury i etnografii, a zarazem „krakusem” przez lata mieszkającym w Witanowicach i zajmującym się historią oraz kulturą w tomickiej gminie, jednak tam nie pokazaliśmy właśnie tych dokumentów, z których w większości korzystaliśmy pisząc nasz materiał…

Bo, że Witanowice, to wieś w gminie Tomice, malowniczo położona na prawym brzegu Skawy, obejmująca swoim zasięgiem zachodni kraniec Pogórza Wielickiego, gdzie pasmo Draboża (435 m.n.p.m.) opada w dolinę rzeczną – doskonale Państwo wiecie. Niewielu może wie, że wzgórza nad Witanowicami jeszcze w XIX wieku nazywano Górami Lgockimi, ponieważ wzniesienia nad Lgockim Potokiem (Witanówka) mają swoje kulminacje w Dziale (360 m.n.p.m.) i Babiczaku z lasem Krzemionka (432 m. n.p.m.).
Jan Długosz, znakomity historyk żyjący w XV stuleciu, założycieli Witanowic upatrywał w potomkach czeskiej rodziny Wirszowców (Wrszowców), którzy schronili się w Polsce za panowania Bolesława Krzywoustego, czyli przed 1138 rokiem. Istnieje też prawdopodobieństwo osadzenia się tu przybyszów z Witanowic Śląskich. Inni utrzymują, iż wieś założyli, kolonizujący Pogórze Wielickie po dolinę Wisły, Radwanici. Zarówno herb „Rawicz” (Rawici), jak i „Radwan” mają czeskie pochodzenie. Pamiętajmy, że od przełomu wieku XIII i XIV, po XV stulecie, obszar nad Skawą pozostawał na pograniczu polsko-czeskim i przejściowo w latach 1327-1462 pod czeskim zwierzchnictwem. Ta zachodnia połać Ziemi Krakowskiej od 1179 roku była zależna od książąt opolskich, a później cieszyńskich, którzy w 1274 roku rozszerzyli swoje posiadłości po linię rzeki Skawinki (Cedron).
W 1316 roku powstało tu księstwo oświęcimskie, a z jego obszaru w 1445 roku wydzielono księstwo zatorskie. Pan na Oświęcimiu, w roku 1327, uznał się lennikiem króla Czech. Dokument z tej okazji wystawiony wymienia wiele miejscowości, a wśród nich również Wadowice.

Inne informacje, dotyczące samej parafii i samej wsi oraz wiosek sąsiednich, pochodzą z dokumentów kościelnych, z których wraz z Andrzejem Busiem właśnie korzystaliśmy…
Dlatego w dalszej części posłużę się m.in. fragmentami naszej wspólnej pracy: „Krótki zarys dziejów Witanowic i parafii Witanowice” – Tomice 1995.

Bo to z dokumentów, które właśnie przywołałem, niespornie wynika, że parafia Witanowice będąca przejściowo pod czeskim panowaniem miała wówczas monetę, prawo i język urzędowy sąsiadów z południa. Część praw i różnice w systemie monetarnym przetrwały tu do XVIII stulecia. Na tak właśnie zarysowanym tle historycznym ulokowaliśmy w naszej pracy Witanowice.
Bez wątpienia powstały w wieku XIII, chociaż pierwsza udokumentowana wzmianka o nich podaje akt nadania części Zygodowic Hankonowi z Prandocina, sporządzony i sygnowany przez księcia oświęcimskiego Władysława w 1317 roku. Inne dokumenty dotyczące tej wsi pochodzą z lat: 1361 (zamiana dóbr), 1371 (uposażenie kościoła), 1377 (przywilej), 1440 (J. Długosz), 1487 (zapis), 1515 (proces).
Wiemy, że Witanowice są rodowym gniazdem starej szlacheckiej rodziny Witanowskich herbu „Rawicz”, którzy przenosząc się na Litwę opuścili te ziemie w wieku XVI. Założyciele wsi zastali tu osady o nazwach Żar, Babice, Babiny. O karczunku lasów świadczą używane jeszcze w ub. wieku nazwy miejsc: Bukowice, Wyrębisko, Zalesie. Witanowice dzieliły się w XIV wieku na Stare i Nowe (w tym Lgota). Ciekawostką jest, że dziedzictwo Jakuba Witanowskiego (XV w.), w Witanowicach Nowych, należało przejściowo do parafii w Zakrzowie (!).
Jan Długosz w swoim wiekopomnym dziele „Liber Beneficiorum” (Księga Posiadłości), tak opisuje Witanowice z XV wieku: „…Wieś mająca drewniany kościół, której dziedzicami są Piotr, Mikołaj i Jan; w tej wsi są łany, z których opłacana bywa dziesięcina pieniężna przez dobrowolne przyznanie wyznaczanych groszy z każdego łanu dla biskupa krakowskiego. Są tam dwa folwarki szlacheckie, z których dziesięcina snopowa bywa oddawana plebanowi i kościołowi w Witanowicach. Także kościół i pleban ma własne pola i łąki dla swego użytku i potrzeby…”.
Do parafii należały Lgota i Babica. W 1340 roku wieś liczyła 450 mieszkańców (wraz z obecną Lgotą i Wyźrałem).
Dla porównania podaliśmy podobne wielkości dla sąsiednich miejscowości: Wadowice – 285 mieszkańców, Woźniki – 105 mieszkańców, Radocza – 210 mieszkańców oraz Zygodowice – 150 mieszkańców.

Do grona pierwszych właścicieli tej szlacheckiej wsi należeli: Jakub z Pobiedra (herbu „Radwan”), Zdzisław (XIV w.), Michał, Jakub i Stanisław Witanowscy (XVI w.). Później dobra przeszły na Palczowskich, Rokowskich, Zebrzydowskich, Świętosławskich, Żydowskich i Porębskich (XVII w.). Częścią Witanowic władali Czartoryscy (herbu „Stary Koń” – 1703 rok), później Duninowie, Starowieyscy (XVIII w.), wreszcie w XIX wieku Witanowice Górne i Średnie należały do Hoszów, zaś Dolne do Jana Górkiewicza. W XX stuleciu, utrzymywała się do 1945 roku, posiadłość Luewingerów (Banachowskich). Witanowice w końcu XIX wieku dzieliły się na Zakrzewszczyznę (dawna przynależność do parafii Zakrzów), Witanowice Górne, Zawale, Czartorywszczyznę (Czartoryscy), Wołoszczyznę, Witanowice Dolne. Przysiółek „Radwany” zawdzięcza swą nazwę właścicielom „Radwanitom” (Jakub z Pobiedra, Zebrzydowscy). Nie udało się nam wyjaśnić nazwy osiedla „Wieńce” (chociaż nie wykluczone, że ma ona związek z osoba ks. Stojałowskiego i jego wydawnictwem – o czym w dalszej części).
Istniejące w Witanowicach budynki podworskie
(folwark w rejonie „Nowego Światu”) wznieśli w XIX wieku Duninowie, Hojszowie i J. Górkiewicz. W 1908 roku spłonęły zabudowania gospodarcze dworu Górkiewiczów (w uratowanych od pożaru dworskich „czworakach” mieszkał do swojej śmierci współautor tej pracy – Andrzej Buś).
Około 1890 roku Witanowice liczyły 1100 mieszkańców, Lgota – 741, Babica – 577.
Dla porównania i tu podaliśmy w swojej pracy liczby obrazujące, w tamtym czasie, stan ludności w innych, sąsiednich miejscowościach: Roków – 268, Radocza – 1108, Tomice – 724, Tłuczań – 1006, Wadowice – 5374 (w tym 772 Żydów), Woźniki – 713, Zygodowice – 472 mieszkańców.
Ciekawostką jest, że XIX wieku w Witanowicach było aż siedem karczem, folwarki, posterunek żandarmerii i… poczta. Od 1895 roku wieś i jej okolica należą do obwodu pocztowego w Wadowicach.
Z ważniejszych wydarzeń historycznych, których uczestnikami byli mieszkańcy opisanych przez nas ziem, obok zmian w administracyjnej przynależności, wymienić należy:
– obecność oddziałów husyckich w latach 1430-1433.
– rozwój religijno-społecznego ruchu Reformacji po 1568 roku (w jego następstwie kilka kościołów m.in. Radocza, Marcyporęba – przemianowano na zbory kalwińskie i świątynie ariańskie).
– najazd Szwedów w 1655 roku, ze zniszczeniem Zatora, Lanckorony oraz ekonomicznym upadkiem Wadowic i okolicy.
– chłopskie wystąpienia przeciwko starostom lanckorońskim (M. Zebrzydowski, J. Słuszka) w latach 1669-1670 i 1699-1700.
– działania wojsk Konfederacji Barskiej w rejonie Lanckorony, Suchej Beskidzkiej, Tyńca w latach 1768-1772 z udziałem m.in. Tomasza Wilkońskiego z Jaszczurowej (marszałek, obrońca twierdzy Tyniec) i Jana Kazimierza Lgockiego (wojskiego zatorskiego, konsyliarza Konfederacji).
– procesy chłopów z dóbr barwałdzkich i wójtostwa „Mikołaj” z Janem Biberstein-Starowiejskim (właściciel), pod przewodem deputatów: Jana Szulca z Witanowic i Tomasza Kołka z Jaroszowic – 1792 rok (Jan Szulc, znający język niemiecki, reprezentował chłopów we Lwowie i Wiedniu).
– udział mieszkańców Ziemi Wadowickiej w przygotowaniach do zbrojnego zrywu przeciw zaborcy w 1833 roku (Brody), Wiośnie Ludów – 1848 rok, pomocy dla powstania styczniowego – 1863 rok.
– około 1890 roku w okolicach Witanowic przebywał, kontaktując się z ludnością pobliskich wsi ks. Stanisław Stojałowski (1845-1911), jeden z twórców polskiego ruchu ludowego, wydawca „Wieńca” i „Pszczółki” (korzystał z pomocy tut. proboszcza, ks. Wojciecha Fiałka, a witanowicki odpust – 06.12, ściągał tu czytelników postępowych pism ks. Stojałowskiego).
Okolica Witanowic przeżyła również tragiczne powodzie: w latach 1580, 1606, 1783, 1864, 1884 (od 1900 roku – regulacja wód), 1906, 1934 i 1964, klęski głodu: w 1732 i 1847 roku oraz zarazy: (tyfus, cholera) w latach 1708, 1847, 1867 i 1873.
Z tamtego okresu (1873 rok) pochodzą krzyże wzniesione na Dziale witanowickim, w okolicy kościoła i w Wyźrale, miejscu pochówku zmarłych na skutek zarazy.
Do parafii na przestrzeni wieków należały…
LGOTA – wieś nad Brodówką (Brodawką), powstała w XIV wieku. Wzmiankowana w 1380 roku i opisywana przez Jana Długosza (Liber Beneficiorum z roku 1440, II tom, str. 260). Była własnością (od 1564 roku) szlacheckiej rodziny Lgockich (herbu „Orla”) – dworzan Zygmunta Augusta. W XIX wieku istniały tutaj liczne prywatne gorzelnie oraz dwa folwarki (Kłaput, Górkiewicz) i trzy karczmy.
BABICA – zwana też Babice (XIX w.), była na przełomie XII i XIII wieku własnością rycerza Jaksy Gryfity i występowała pod nazwą: Rogów. W dokumentach wzmiankowana w 1254 roku (obok Rokowa). Jan Długosz wspomina o istniejącym tu kościele. Wieś należała przez pewien czas do klasztoru Norbertanek na Zwierzyńcu (Kraków). Później właścicielami wsi (XVII w.) byli Kossowie (od nich nazwa Kossowej), Jaklińscy, Sławińscy, wreszcie Gaschowie (XIX stulecie).
WYŹRAŁ – do 1945 roku należał w części do Lgoty, w części do Witanowic. Odrębnym sołectwem stał się po II wojnie światowej.

Chłopi płacili kościołowi w Witanowicach roczny czynsz od tzw. „krów żelaznych” rozdzielonych przez proboszczów wśród 31 rolników, w wysokości 45 centów. W dworze w Rokowie gromadziła się szlachta przed sejmami (XVI w.).

Przypomnieliśmy w swojej pracy również daty lokacji lub pierwszych wzmianek o sąsiednich miejscowościach:
Roków – rok 1254, Marcyporęba – 1353, Klecza Dolna – 1304, Tłuczań – 1353, Radocza – 1326, Tomice – 1389, 1417, Wadowice – 1327, Woźniki – 1239, Wysoka – XV wiek i Zygodowice – 1313 rok.

Interesująca okazała się również przynależność administracyjna parafii na przestrzeni wieków:
Przed 1179 rokiem – Ziemia Krakowska.
W latach:
1179-1316 – posiadłość Piastów Śląskich na Opolu i Cieszynie.
1316-1445 – obszar księstwa oświęcimskiego.
1327-1462 – zwierzchnictwo monarchy czeskiego nad księstwem (moneta, prawo, język czeski językiem urzędowym).
19.01.1445 – powstanie księstwa zatorskiego (pierwszy książe: Wacław).
1445-1494 – księstwo zatorskie.
od 1564 – przynależność do Korony Polskiej po inkorporacji (od 1565 roku zaprowadzono prawo polskie), część tzw. „powiatu śląskiego” z siedzibą w Oświęcimiu, starostwo Zator (tereny wschodnie, tj. okolice Lanckorony należały do „powiatu szczyrzyckiego”).
1773-1782 – powiat (starostwo) w Zatorze i Kętach.
1782-1819 – cyrkuł myślenicki (diecezja Tarnów).
1819-1860 – cyrkuł wadowicki (350 tys. mieszkańców – województwo bielskie).
1860-1867 – okręg krakowski, obwód wadowicki.
1867-1918 – powiat Wadowice (80 tys. mieszkańców. W czasach przedrozbiorowych i w latach 1867-1934 każda wieś była gminą).
1918-1939 – powiat Wadowice z okolicami Makowa Podhalańskiego (przejściowo w latach 1924-1932, południowy obszar w powiecie makowskim).
1939-1945 – Witanowice w powiecie Kraków (Generalna Gubernia), gminy: Klecza Dolna, Wadowice w powiecie Bielsko (Rzesza Niemiecka), Lgota i Zygodowice – powiat Kraków, gmina Brzeźnica (granica na linii Skawy).
1945-1973 – do 1954 roku Witanowice w województwie krakowskim, gminie zbiorczej Wadowice, od 1954 roku Witanowice siedzibą władz gromady (przewodniczący K. Sadowski) obejmującej Witanowice, Lgotę i Babicę.
Od 1973 roku Witanowice w woj. bielskim, należą do gminy Tomice.
Po ostatnich zmianach ustrojowych, podobnie jak Wadowice, Witanowice powróciły administracyjnie do województwa krakowskiego (małopolskiego).

Warto też dodać, że okolice Witanowic zamieszkiwała ludność zaliczana przez etnografów do „Podgórzan” („Pogórzan”), lub też „Skawiniaków”, należących do pnia Zachodnich Krakowiaków, (na południu obszar Górali Beskidzkich na północy /Brzeźnica, Spytkowice/ Nadwiślanie).
„… Chaty, niegdyś wyłącznie drewniane, słomą, a później i gontami kryte (przed dachówką), zwrócone były frontem ku stronie południowej lub drodze. Sień dzieliła je na dwie części. Po jednej stronie znajdowała się izba (sypialnia), na jej zapleczu piekarnia (kuchnia), po drugiej zaś izba gospodarska, czysta, obrazami świętych ozdobiona. W chatach uboższych: izba, komora, piekarnia, a po przeciwnej stronie stajnia. Strój ludowy (zanikał już w XIX wieku i dziś należy do rzadkości) stanowiły sukmany i górnice u mężczyzn, a koszule haftowane, gorsety, korale z wstążkami i fałdowane spódnice u kobiet.
Górnica – kapota – z sukna białego lub granatowego oraz wysokie buty są istotnymi elementami ubioru Podgórzan.”.
To skrót zanotowanych wiadomości o ludowym mieszkaniu i stroju z XIX wieku.

Pokazaliśmy też, jak zanikają na tym terenie bożonarodzeniowe potrawy (np. „siemionka” – potrawa wigilijna) oraz zwyczaje (np. kolędowanie z szopką, gwiazdą i „Herodem”, „żockowie”), obyczaje wielkanocne czy z okazji Zielonych Świąt.

Z powiedzeń ludowych z tego terenu, do Witanowic i okolicy odnoszą się:
– „Z Nidku nie ma pożytku, z Witanowic nie ma nic” (chodziło prawdopodobnie o urodzaje),
– „Zobaczymy się w Tłuczani, w karczmie na Bugaju” (była to groźba, bowiem karczma słynęła z bijatyk).

Warunki bytowe mieszkańców wsi nad Skawą w okresie od XV do XIX wieku zilustrowaliśmy notą określającą stan mieszkań, wyżywienia i dochodów:
– Chaty budowane z drewna, kryte słomą, a później gontami, dzieliły się na izbę, sień i komorę. Do nich przylegały pomieszczenia na bydło i drób. We wnętrzach; stoły, ławy, zydle skrzynie, później szafy. Podłoga – klepisko, oświetlenie – kaganek, łuczywo, w oknach błony. Sypiano na ławach i tzw. przypieckach. Chodzono w zgrzebnych koszulach i portkach, zakładając, jako obuwie, łapcie z drzewnej kory. Pożywienie w czasach najdawniejszych stanowiły potrawy zbożowe (polewki, kasze, prażmo). Mięsa jadano niewiele (zapasy przechowywano w beczkach, jako porcje solone). W późniejszym okresie do jadłospisu włączono warzywa, strączkowe i ziemniaki. Często spożywano ryby. W okresach nieurodzaju pożywienie stanowiły pokrzywy, lebioda, perz, żołędzie. Ludność z okolicy Witanowic zajmowała się głównie rolnictwem, w mniejszym stopniu rzemiosłem, a od XIX stulecia także wyrobem mat i koszy z trzciny oraz wikliny (Woźniki, Radocza). Dochody mieszkańców były niewielkie, a wydatki, przy licznych rodzinach, znaczne. Roczna wartość robocizny zagrodnika w XVI stuleciu sięgała zaledwie 12 groszy, tj. ceny 1,5 korca pszenicy. Zarobek robotnika rolnego w wieku XIX sięgał 94,- złotych reńskich i 80 centów.
Dla orientacji i przeliczeń przytoczyliśmy próbę relacji między 1 florenem (złotym reńskim – 4,2 złp), a polską walutą z 1992 roku: 1 floren – 100 centów – 1,- zł reń. – ok. 82 tys. złotych.
Lepiej zobrazują to ówczesne ceny: mieszkanie (rocznie) – 6,- złr., mleko (dla rodziny) – 12,- złr., korzec (98 kg) pszenicy – 5,- złr. – podano za dr. J. Putkiem i A. Siemionowem.
Ziemia nad Skawą zasiedlona była w Średniowieczu przez ludność rodzimą (krakowskie), przybyszów z Wielkopolski, Śląska, Czech i Niemiec. Później pojawili się Wołochowie z południa Karpat, a w ich gronie Rusini i Ukraińcy. Są też ślady po osadzeniu jeńców tatarskich. Stąd spotykamy nazwiska pochodzenia tatarskiego i kozackiego: Tatar, Filek, Moskała, Sabuda, Sajdak oraz wołoskiego, czeskiego, a nawet skandynawskiego: Bartyzel, Fidelus, Balon, Janos, Sarapata, Oleksy, Sordyl, Wojtyła…
Odnotujmy jeszcze, że dokumenty z XVIII i XIX wieku podają następujące nazwiska włościan osiadłych:
– w Witanowicach: Furdzik, Partyka, Janik, Śpiewak, Borek, Krowiarz, Trzop, Bobak, Góra, Diablik, Nykiel, Kwarciak, Boląska, Mrowiec, Grabski, Józefowski, Kowalczyk, Michalski, Lempart.
– we Lgocie: Sumera, Mantyka, Wyroba, Michalik, Magieraski, Korzeniowski, Oleksy, Kłaput, Kożuch, Zamysłowski, Kawa, Krowiarz, Lgocki.
w Babicy: Hornik, Galas, Tadrała, Polak, Pomietło, Książek (nie jest to pełny wykaz nazwisk występujących w parafii Witanowice od ok. 200-tu lat).

Jak już podano wcześniej, tradycja umieszcza początki parafii w wieku XIII. Wówczas to książe Janusz, zamierzywszy budowę świątyni, rękami ludu gromadził materiał budowlany na cel ten przeznaczony, w miejscu przez siebie obranym. Siły nadprzyrodzone lokowały go (nocami) po przeciwnej stronie doliny. Wzniesiono zatem przybytek Panu „… tam gdzie Opatrzność wskazała”. Dokument z 1371 roku nazywa kościół „ecclesia ducalis” (kościół książęcy). Witanowickiej parafii dotyczą dokumenty wydane w latach 1377, 1380, 1499, 1503, 1614, 1622 (oblat. – zachowany) i 1762. One też, jak również późniejsze publikacje i dokumenty, pozwoliły na ustalenie (fragmentarycznie) imion i nazwisk miejscowych proboszczów:
– Henryk; 1326 rok (wzmiankowany w dokumentach papieskich).
– Modest Batorski; 1789 rok (ks. Wawrzyniec Smolikowski – oryginalna karta księgi parafialnej z 1767 roku, właśnie ręką tego proboszcza podpisana).
– ks. Jan Plewiński; XVII wiek.
– ks. Jakub Bułakiewicz; I-sza poł. XIX wieku.
– ks. Wojciech Fiałek; lata 1882-1907.
– ks. Józef Jędrys; po 1907 roku.
– ks. Edward Dziewoński; lata 1920-1922.
– ks. Paweł Ryłko; lata 1922-1931 (dziekan wadowicki, współpracownik ks. doc. F. Gołby w wydawaniu pisma „Prawda”).
– ks. Józef Zaremba; rok 1931.
– ks. Franciszek Barańczyk; po 1931.
– ks. Antoni Karabuła; (w Witanowicach, jako wikariusz od 1954 roku, budowniczy nowego kościoła).
– ks. Zbigniew Waliczek (co prawda już nieżyjący, ale wypada wspomnieć dla potomnych, że największy niszczyciel dokumentów i historii parafii).
Obecnie (1994 rok) proboszczem jest ks. Józef Wróbel.
Parafia obejmowała, obok Witanowic, Lgotę i Babicę z wyjątkiem (w XV wieku) części Witanowic Nowych, należących do Zakrzowa (!). W 1663 roku na miejscu starego, zniszczonego kościoła wzniesiono nową świątynię. Potwierdzał to napis umieszczony za głównym ołtarzem; „Hec Ecclesia extructa est A.D. 1663, sumpta C.D. Balth. Paszkowski”.
Konsekracja nastąpiła w tymże samym roku, a dokonał jej biskup suf. Mikołaj Oborski. Kościół od wieków istnieje po wezwaniem św. Mikołaja. Miał dwa dzwony: „Św. Mikołaj”
(przelany ze starego, sumptem ks. Jana Plewińskiego) oraz „Św. Stanisław” z 1694 roku (z herbem „Topór-Lgoccy”). Od 1616 roku istniało tutaj bractwo różańcowe. Działalność „żywych róż” udokumentowano w XIX stuleciu.
„… Jan Długosz w „Liber Beneficiorum” (z XV wieku) wspomina obraz św. Mikołaja. W XVII-wiecznej świątyni zasłaniał on barokowy obraz Matki Bożej na tle lustra, w złocistej sukience, cudami słynący.” – B. Marczewski – 1897 rok.

Ponieważ drewniany kościół w Witanowicach był jednym z najpiękniejszych w dorzeczu Skawy, a spłonął doszczętnie 13 lipca 1963 roku pomiędzy godziną 3:00 i 4:00, przytoczmy zatem najistotniejsze fragmenty opisu sporządzonego w „Katalogu zabytków sztuki” przez prof. J. Szablowskiego (ok. 1949 rok):
„…Drewniany, konstrukcji zrębowej z wieżą na słup. Prezbiterium wieloboczne, nawa kwadratowa. Przy nich zakrystia i kruchta z 1748 roku. Tęcza półkolista z barokowym krzyżem i posągami Matki Bożej oraz św. Jana. Wieża z izbicą i hełmem baniastym. Nad nim tzw. „latarnia”. Wspaniała polichromia z 1667 roku ze scenami z życia Maryji i Jezusa na stropie (12-cie malowideł). Na ścianach postacie św. św. Wacława, Wojciecha, Kazimierza, Stanisława, Jana Kantego, Sebastiana oraz sceny alegoryczne. Ołtarze boczne z początku XVIII wieku. Zachowały się drewniane posągi Matki Bożej z Dzieciątkiem oraz św. Anny pochodzące z tzw. „grupy św. Anny Samotrzeciej”. Wykonane w stylu późnogotyckim (prawdopodobnie szkoła Wita Stwosza) na początku XVI wieku. Jest to pozostałość feretronu, jedyna, wyjątkowo cenna pamiątka sprzed wieków…”.

Tu dla historycznego faktu należy (prawdopodobnie po raz pierwszy?) podać, że podczas pożaru albo przed samym jego wznieceniem, został prawdopodobnie skradziony opisany przez B. Marczewskiego, „… barokowy obraz Matki Bożej na tle lustra, w złocistej sukience, cudami słynący”.
Jakiej był wartości? Niech świadczy fakt, że proboszcz, ksiądz Franciszek Barańczyk, mając na względzie nieszczęście pożaru, jakie może spaść na każdą drewnianą świątynię przestrzegał parafian, aby w razie pożaru w pierwszej kolejności ratowali ten właśnie obraz, „… bo za tą złotą suknię Najświętszej Panienki wybudujecie nową świątynię”.
Myślę, że żyją jeszcze nie tylko parafianie pamiętający (choćby z przekazu swoich rodziców bądź dziadków) cytowane tu słowa ks. Franciszka Barańczyka, ale też twierdzenia jego następcy – ks. Antoniego Karabuły, który przez lata, nagabywany przez parafian zapewniał, że „… obraz został zawieziony do konserwacji”.
Tylko, że zamiast Matki Bożej w złocistej sukience, po latach „przyjechała” do świątyni „… cyganka w burej szmacianej sukni”.
Zresztą trudno mieć wątpliwość, że to właśnie ta prawdopodobna kradzież oryginalnego obrazu (być może na zamówienie? – przypomnę: pożar kościoła został wzniecony o godz. 3:00!), stała się nie tylko kością niezgody pomiędzy parafianami a proboszczem Antonim Karabułą, ale też przyczynkiem do nie wypełnienia przez parafian jego ostatniej woli, którą była prośba proboszcza o pochówek jego doczesnych szczątków pod schodami nowo wybudowanej przez ks. Karabułę świątyni…
Po śmierci pochowany został… – o ile dobrze pamiętam – w Lanckoronie?

W 1789 roku parafia (dekanat oświęcimski) liczyła 1355 dusz, w tym: Witanowice; 603, Lgota; 431, Babica; 321. Jej kolatorem (opiekunem) była miejscowa szlachta, zobowiązana do dbałości o kościół, plebanię, zobowiązana do opłat i danin. Były zapisy w monecie, zabezpieczone w majątku (np. Duninowie – 1762 rok), a także instytucja przywołanych już wyżej. „krów żelaznych”.
Z dokumentu sporządzonego na początku XIX wieku dowiadujemy się, że „… komornicy na plebańskim gruncie będący odrabiali pięć dni pańszczyzny pieszej, przędli po jednej sztuce oprawy i osiemnaście krajcarów opłacali…”.
Z obszarów dworskich należało się 78,- złr. dziesięciny, a od zagrodników we Lgocie – 6,- złr., od kmieci z Babicy 4,- złr. Ponadto pobierano tzw. „taczmo” (meszne) w naturze – 31 korcy żyta z Witanowic, 35 ze Lgoty i tyleż owsa (korzec – 98 kilogramów). Realności parafii obejmowały wówczas świątynię drewnianą (wycenioną na 500,- złr.), plebanię (odbudowaną po pożarze w 1802 roku) drewnianą z dwoma pokojami, piecem kaflowym i kominkiem, piekarnią (kuchnią), izdebką dla służby, spiżarnią i komorą (501,- złr.), dwie stajnie, stodołę, spichlerz, mieszkanie organisty (pełniące zarazem pomieszczenia dla szkoły) z izbą i komorą, słomianym dachem kryte. Także las jodłowy pod Krzemionką (2. morgi, 203 sążnie), zagroda nad kościołem (6 morgów), ogrody (4 morgi), pola położone na stokach Działu witanowickiego (33 morgi, 867 sążni). Posiadłość ziemska należąca do parafii obejmowała ok. 30 hektarów. Były nadto dwa stawki i browarki pod Krzemionką. Z końcem XIX wieku do parafii należały Witanowice – 1104 dusze, Lgota – 741 dusz i Babica – 577 dusz. Łącznie 2422 katolików. Parafię zamieszkiwało również 72. Żydów.
Obecny kościół wzniesiono przy znaczącym udziale finansowym i materialnym ks. Mieczysława Curydły z USA (pochodził z Lgoty) w 1975 roku (za „rządów” ks. A. Karabuły), odnowiono zaś i pokryto miedzianą blachą w latach 1988-1994 (ks.ks. Z. Waliczek i J. Wróbel).
Na terenie parafii znajdują się cenne historycznie zabytki, m.in.:
– kaplica murowana z 1828 roku w Babicy. Dach siodłowy, sklepienie kolebkowe. Ołtarzyk ludowy z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej unoszonej przez Aniołów, w tle św. Barbara, św. Łukasz i Klasztor Jasnogórski (barok).
– kaplice murowane we Lgocie i Wyźrale.
– kapliczka („Domek Boży”) z XIX wieku na granicy Witanowic i Wyźrału (dach dwuspadowy).
– kapliczki słupowe, drewniane w Witanowicach („Nowy Świat”) i na granicy Witanowic z Babicą (XIX wiek).
– posąg kamienny Matki Bożej na słupie z płaskorzeźbami, na granicy Lgoty i Witanowic (1885 rok).
– krzyże na miejscu dawnych cmentarzysk ofiar zarazy (tyfus, cholera – 1873 rok), Witanowice Dział, Wyźrał i w Witanowicach (w pobliżu kościoła).
W okolicy, wielowiekowe tradycje wiary potwierdzają świątynie w Tłuczani z 1664 roku, Marcyporębie z 1670 roku, Woźnikach z XVI wieku, Radoczy z 1553 roku, Graboszycach z 1585 roku, Barwałdzie z XVIII wieku.

Nie sposób pisać o parafii, pomijając szkołę. Ta w Witanowicach należała do dziesięciu najstarszych placówek oświatowych w dorzeczu Skawy. Istniała już w 1539 roku, jako parafialna, w archidiakonacie krakowskim. Mieściła się w „domu szkolnym”, w którym po przeciwnej stronie izby lekcyjnej było mieszkanie organisty (nauczyciela). Różne, często dziwne tytuły posiadali owi uczący: „rektor”, „magister scholae”, „scholirega”. Prezentował ich odpowiedzialny za szkołę proboszcz, po czym składali przysięgę „… na Ewangelię”. Pobierali oni od mieszkańców wsi 1-2 groszy (1 grosz – para kurcząt) tzw. klerykatury rocznie i po „grubym chlebie”. Zarobek nauczyciela to wówczas 30 groszy kwartalnie, zaś kantora (śpiew) 18 groszy. Pełniąc równocześnie funkcje kościelne (organiści), mieli oni udział w dziesięcinie oraz pobierali 1/3 zapłaty za pogrzeb (Witanowice – 1663 rok). Do szkół parafialnych uczęszczały 6. latki, ale równocześnie ludzie dorośli, od kilku do kilkudziesięciu osób. Dziewczęta uczono od XVIII stulecia. Opłaty (w zależności od klasy) rosły stopniowo, od 15. groszy do 1. florena (wpisowe). W programie 4. klas znajdowały się katechizm, j. łaciński, j. ojczysty, muzyka, arytmetyka, historia, ministrantura, nauka moralna. Rok szkolny rozpoczynał się 12 marca. Uczono latem i zimą.

W tutejszej parafii organiści zajmowali się szkołą od XVIII wieku. Potwierdza to dokument z 1857 roku. Później nauka odbywała się w nowo wzniesionym (1856 rok) „domu szkolnym” (stara organistówka), który jeszcze do niedawna był jedynym przykładem starodawnego obiektu oświatowego na Ziemi Wadowickiej (czy nadal jest? – nie wiem). Stosowano XIX wieczne podręczniki: Elementarz i tzw. „Groszówka – nauka czytania i pisania”, autorstwa W. Wielogłowskiego (z 1863 roku). Była to już tzw. szkoła trywialna („pospolita”). Obejmowała 3 klasy (1.: oddział niższy i wyższy, 2. i 3.). W roku 1868 uczęszczało do niej 90. uczniów. Kierownikiem był p. Józef Fornas zarabiający 142 floreny rocznie, wypłacane w 2. ratach. Na ową pensję i inne wydatki szkolne składały się gminy (Witanowice – 64 fl. 50 c., Lgota – 46 fl. 80 c., Babica – 31 fl. 50 c.), a także obszary dworskie (ok. 8 florenów). Ponadto do obowiązków gmin i obszarów dworskich, w XIX wieku należało urządzenie i utrzymanie szkoły oraz zapewnienie gruntu pod ogród i boisko, mieszkań dla nauczycieli, opału i sprzątania. Niedobory wynikające ze spełnienia w/w zadań pokrywał fundusz szkolny krajowy. W owym okresie nauczano religii, j. polskiego, rachunków, przyrody i geografii, pisania (kaligrafii), rysunków z geometrią, śpiewu i gimnastyki. Od tego programu niewiele odbiegał materiał przerabiany przez uczniów jednoklasowej, ludowej szkoły pospolitej (lata 1873-1885). Uzupełniono go jedynie o naukę „gospodarstwa wiejskiego”. Obowiązek szkolny obejmował dzieci od 6. do 12. roku życia. U schyłku XIX wieku nauczanie odbywało się w zakresie 10. przedmiotów. Wyposażenie placówki było dość ubogie. Wiele pomocy naukowych gromadzili i wykonywali sami nauczyciele. Oni również byli organizatorami środowiska kulturalnego i krzewicielami patriotyzmu. W tutejszej okolicy, obok księży, tworzyli ludowe czytelnie, zakładali organizacje młodzieżowe. W 1873 roku miejscową szkołę trywialną przemianowano na jednoklasową, etatową o 1. nauczycielu. Szkoły jednoklasowe miały 3 oddziały, po 2 lata nauki. Od 1905 roku pracowało tutaj 2. pedagogów. Wyrosła ze szkoły parafialnej placówka obejmowała swoim zasięgiem także Lgotę i Babicę. Jednoklasowe szkoły we Lgocie i Babicy powstały kolejno w latach 1898 i 1900. Wzmiankę o szkole w Lgocie-Wyźrale spotykamy w wykazie placówek oświatowych powiatu wadowickiego z 1931 roku (jednoklasowa, 67. uczniów).
W 1907 roku w Witanowicach, kosztem 13 tysięcy koron, wzniesiono i poświęcono nowy budynek szkolny. Sprawami szkoły jednostkowej w gminie zajmowała się Rada Szkolna Miejscowa, której przewodniczyli m.in.: Jan Lempart (rok 1908), Jakub Bobak (rok 1909), Jakub Lempart (rok 1927), Franciszek Michalski (lata trzydzieste ub. wieku).

W czasach przedrozbiorowych, a także w dobie galicyjskiej i II Rzeczypospolitej, do 1934 roku istniały gminy jednostkowe, to znaczy, obejmujące poszczególne wsie z osobna. Wielu z Państwa zapewne pamięta XVIII i XIX – wieczne określenie „wójtostwo Mikołaj” w Wadowicach. Był to administracyjny ośrodek dla terenów położonych poza granicami miasta. Termin „gmina” zmieniono w 1950 roku, aby wrócić do niego po 1973 roku. Sprawami gmin zarządzały (jak dzisiaj) rady gminne. Po 1867 roku rady wybierali mieszkańcy na okres 3 lat. Na ich czele stał wójt – zwany też naczelnikiem gminy.
Dochody własne (opłaty, grzywny, pożyczki, spichlerz, procenty od lokalowych należności, dzierżawy i.t.p.) uzupełniały fundusze krajowe (w powiecie) w wysokości wykazanych niedoborów. Zakres działania obejmował: sprawy porządkowe (w/g państwowych i własnych przepisów wewnętrznych), dbałość o szkołę, kościół, drogi, „narzędzia pożarnicze”, higienę. Podejmowano również zagadnienia opieki społecznej (sieroty, wdowy, dzieci nieślubne, ubodzy, starcy), wspierano rozwój życia kulturalnego. Gminy (już w XVIII stuleciu) używały pieczęci z własnym godłem „herbem”. Witanowice posługiwały się godłem wyobrażającym 3 kwitnące maki (uderzające podobieństwo do herbu Makowa Podhalańskiego), zaś Lgota obrazem zbliżonym do 2. skrzyżowanych buław. W obrębie wydatków gminy znajdowały się nagrody (pensje) urzędujących członków rad, żandarmów, nauczyciela, najem sali szkolnej, opał, koszty kancelaryjne i inne.
Przykładowo podaliśmy, że roczne nagrody (pensje) wójta, sekretarza-skarbnika i przysiężnych (asessorów) wynosiły w 1867 roku odpowiednio: 20,- złr., 15,- złr. i 2,- złr. (cena krowy – to ok. 30,- złr.). Nadto urzędowe funkcje za niewielką opłatą (gminy, ludności) pełnili: oglądacz ciał umarłych (stwierdzał urzędowo zgon) – 2,- złr. 50 c. (rocznie), oglądacz bydła (od 4. do 8. centów od sztuki), strażnik polowy (szacował szkody). Osoby te pochodziły z wyboru.
Mieszkańcy zobowiązani byli do pełnienia wart nocnych, prac przy drogach. Gmina miała w swych rękach nadzór nad budową kominów i palenisk domowych. Pamiętajmy, że wiek XIX był przejściem od chat kurnych, gdzie dym odprowadzano pod dachową kalenicą i tu opuszczał budynek otworami, do budynków z przewodami kominowymi. Gminy (za opłatą) wydawały dokumenty: certyfikaty przynależności (dowody zamieszkania i tożsamości), świadectwa moralności, książki pracy (służba), zaświadczenia o dopełnieniu obowiązku wojskowego (toksa) dla proboszczów (obok „toksa” ks. Szotarskiego, proboszcza z Frydrychowic, dla proboszcza w Witanowicach – najstarszy znany dokument dotyczący parafii Frydrychowice). Zwierzchności gminne i rady szkolne miejscowe opiniowały kandydatów na nauczycieli i proboszczów (tzw. prezenty).
Tak funkcjonował lokalny samorząd w latach 1867-1934. Podajmy jeszcze, że wójtami gmin Witanowice i Lgota byli: Ignacy Mozgała (1897 rok – Witanowice) i Jędrzej Majtyka (1895 rok – Lgota).
Na terenie ówczesnych wsi działały, jak to dziś określimy, różne „podmioty gospodarcze”. Obszary dworskie (pod zarządem szlachty bądź innych nabywców), Żydzi, parafie, wreszcie chłopi – rolnicy. Ich interesy często kolidowały ze sobą. Toteż do najstarszych chłopskich organizacji należy zaliczyć wszelkiego rodzaju spółki i kółka rolnicze. Prowadziły one własne sklepy, działania usługowe, szerzyły rolniczą oświatę. Takie organizacje powstały w 1886 roku w Zygodowicach (Fr. Dziobek), Witanowicach (ok. 1890 roku), Woźnikach (1891 rok), Tomicach (1912 rok).
Wzorcowe działania w tym zakresie prowadził ks. dr. Franciszek Gołba w Bachowicach (spółka mleczarska – 1908 rok, szkoła rolnicza-1910 rok). Do najstarszych społecznych organizacji na wsi należały Ochotnicze Straże Pożarne (Witanowice – 1926 rok, Radocza – 1945 rok, Zygodowice – 1946 rok, Woźniki – 1949 rok, Lgota – 1956 rok). Później, zwłaszcza w sferze życia kulturalnego, łączyły się z nimi Koła Gospodyń Wiejskich (Witanowice, Lgota, Tomice – 1933 rok). Polityczne organizacje na wsi (ruch ludowy) mają w tej okolicy swoją kolebkę nad Skawą. Wspomniany już pobyt ks. St. Stojałowskiego i liczne grono czytelników „Wieńca” oraz „Pszczółki”, przybywających na „witanowickie odpusty” (ks. W. Fiołek) – tworzyły grunt pod zawiązki chłopskich organizacji. „Ruch Połoczków” w 1893 roku sięgał Brzeźnicy. Polityczne ożywienie wsi Zygodowice i Witanowice nastąpiło w latach 1900-1907. Koła PSZ powstały w 1922 roku w Witanowicach i Lgocie, zaś Zygodowice pozostały w kręgu SL „Wyzwolenie”, reprezentowanego przez dr. J. Putka. Ten okres przyniósł również kształtowanie się Związku Młodzieży Wiejskiej. Szczególnie w Zygodowicach jego powstanie owocowało działaniami w zakresie kultury. Służył temu Dom Ludowy F. Dziobka. Pobyt W. Witosa na tych terenach pobudził aktywność wsi (1928 rok), głównie polityczną. Równolegle rozwijały swą pracę (1927 rok) koła ZMW (ok. 1930 rok – własna biblioteka) i Stowarzyszenie Młodzieży Katolickiej. Funkcjonowały założone u schyłku XIX wieku czytelnie ludowe: Radocza (ok. 1889 roku), Woźniki – 1891 rok, ks. P. Grębosz; 156 woluminów, Witanowice – koniec XIX wieku – ks. W. Fiałek, Zygodowice (koniec XIX wieku).

Zajmująca się głównie rolnictwem, ludność Witanowic i najbliższej okolicy, była w okresie od XIV do XIX stulecia poddaną ekonomicznym prawom wsi owego czasu. Posiadłości możnych nad Skawą dzieliły się niegdyś na „królewszczyzny” (okolice Lanckorony, Barwałdu, Makowa, Zawoi), majątki kościelne (w tym zakonne): Woźniki, Zygodowice, Ryczów, Roków, Mucharz oraz „wsie szlacheckie”: Witanowice, Lgota, Tłuczań, Radocza, Tomice. Wymieniliśmy tylko najbliższe Witanowicom miejscowości. Różnorodne zobowiązania wpływały na materialne położenie ludności. Obciążały ją pańszczyźniane i czynszowe zależności od dworu i Kościoła, w zamian za użytkowanie i pozostawanie na terenach przynależnych do wyżej wspomnianych właścicieli. Wynikały one również z praw przypisanych tamtym czasom. W największym skrócie przypomnijmy, że:
– kościołowi należne były: dziesięciny, taczmo, meszne, osep, „stułowe”,
– dwór natomiast pobierał: czynsze (w dniu św. Jana, św. Marcina, Bożego Narodzenia) i robociznę (młockowe, powabę, tłokę-żniwa, stróżą, powóz, płat, oprawa),
– monarsze gwarantowano czynsze (hibernę i pogłówne).
A więc w tej materii nic się chyba przez wieki nie zmieniło?
W XVI wieku płacono 53 grosze rocznej dzierżawy (za grunt używany przez osadników). Wśród rozlicznych danin i czynszów występowały: „zarzaz” (danina w mięsie), „furowe”, „solne”, „grzybowe”, „suche piwo”. Chłop miał obowiązek szynkowania w dworskiej karczmie. Wszystkie te ograniczenia (w tym do XVIII wieku zgoda dworu na małżeństwa poddanych-konsens), wzrost pańszczyzny wbrew cesarskim patentom, przeszkody w realizacji serwitułów (prawo do suszu z lasów, wypasania bydła na łąkach i.t.d.), były źródłem konfliktów między wsią a dworem i zarazem wzrostu świadomości klasowych interesów. Nie posiadaliśmy dokładnej informacji o zamieszkaniu i obciążeniach Witanowic z okresu rozwoju gospodarki folwarcznej (XVI – XVIII wiek), podaliśmy więc orientacyjne dane w oparciu o sąsiednie Woźniki. Wieś, zamieszkała (XVII wiek) przez kilka lub kilkanaście rodzin kmieci, tyleż samo: półrolników, zarębników (nowoosadzeni), zagrodników i bezrolnych chałupników, świadczyła 832 dni robocizny konnej, 254 dni – pieszej, 10 dni powaby, płaciła 49,- złp czynszu, dawała 26 kur, 120 jaj i 16 „garści konopi”.
Oczywiście, przytoczone wielkości są roczną sumą należności poszczególnych mieszkańców.
Wiek XIX, obok przemian natury społecznej, wniósł, istotne na tym terenie, ożywienie gospodarcze. W Zachodniej Małopolsce, stanowiącej wówczas, pod austriackim zaborem, część Królestwa Galicji i Lodomerii (Halicz, Włodzimierz), Wadowice (od 1819 roku) stały się ważnym ośrodkiem gospodarki i kultury. Podane niżej informacje odnoszą się jedynie do północnej części Ziemi Wadowickiej, a więc do okolicy Witanowic.
Grunty uprawne stanowiły na Pogórzu 43 % obszaru. Przeważały gospodarki 1-5 morgowe. Plony: żyto – 7,5 mierzyc, pszenica – 13 mierzyc, ziemniaki – 75,2 mierzyc z 1. morga.
Już w XIX stuleciu stwierdzono w rejonie Witanowic, Woźnik i Radoczy ślady pokładów węgla kamiennego. Właściciel witanowickich dóbr, Jan Górkiewicz („Nowy Świat”) wraz z gospodarzem z Woźnik, Józefem Plackiem zbudowali niewielki szyb (30 metrów w głąb) na granicy obu wsi, skąd wydobyto 56 kilogramów węgla. Szyb zalała woda. Żelazne rudy ikowe (limonity) i hemałyły o zawartości Fe 32-36 % wydobywano w Witanowicach i Radoczy. Transportowano je do makowskiej huty „Maurycy”. Kamieniołomy piaskowca istniały w Witanowicach, Woźnikach i Barwałdzie. W ubiegłym stuleciu dla miejscowego „przemysłu” koszykarskiego i plecionkarskiego uprawiano wiklinę (ok. 500 ha). Szkoły koszykarskie istniały w Zatorze (1895 rok) i Radoczy (1921 rok). Witanowice były w XIX wieku jednym z ośrodków pszczelarstwa. Tradycje hodowli ryb w stawach sięgają tu 1327 roku. W 1564 roku na stawach zatorsko-tomickich liczono 328 kóp rybnych. Kopa karpia, to wówczas 4,- złp, zaś szczupaka 10,- złp. (pamiętamy: 1 grosz = para kurcząt). Postępową gospodarkę stawową zaprowadzili: Aleksander Gostkowski z Tomic i Michał Naimski z Zatora. W 1569 roku dochód ze stawów wynosił 1.744,- złp. (!). Bogatą w ryby była Skawa i jej dopływy. W I rewirze połowów (Zator-Witanowice) złowiono w ciągu półrocza 1895 roku 4662. sztuki, o łącznej wadze 1,3 tony, w tym olbrzymiego 24. kilogramowego łososia (wypchany w zbiorach W. J.), karpia o wadze 6. kg i dwukilogramowego pstrąga.
Wśród lokalnych zakładów przemysłowych z przełomu XIX i XX wieku znajdujących się w okolicy, a zatrudniających również mieszkańców Witanowic wymieńmy fabrykę papieru w Gorzeniu Dolnym, drożdży w Rokowie, mydła w Choczni, fabrykę opłatków w Wadowicach (dziś – ZPC „Skawa”), browar w Kleczy, gorzelnie w Barwałdzie Górnym i Rokowie, wytwórnię wódek w Wadowicach.
Istniały nadto 2 młyny parowe i 75 wodnych, 12 tartaków, 13 cegielni (skala powiatu). Handel i gastronomię określą liczby: 182. karczmy (na 112 gmin) w skali powiatu oraz 50 sklepów w samych Wadowicach (rok 1897).
Powiat wadowicki przecinały dwa „rządowe gościńce” (Oświęcim-Zator-Skawina) oraz „trakt wiedeński” – później E-7, dzisiaj DK-52 (Andrychów-Wadowice-Kalwaria Zebrzydowska). Obok nich, z północy na południe, prastarym szlakiem, w dolinie Skawy biegła droga krajowa (od 1873 roku) przez Graboszyce, Radoczę, Tomice. Dróg gminnych było w powiecie ok. 540 km, w tym prowadzące obecnie przez Witanowice do Brzeźnicy i Lgoty. Mosty na rzece Skawie istniały w Wadowicach i w Witanowicach. Linie kolejowe przeprowadzono przez obszar Ziemi Wadowickiej w: 1884 roku; Oświęcim-Skawina, 1888 roku; Biała-Kalwaria Zeb., 1899 roku; Skawce-Wadowice-Spytkowice.
Skreślony wyżej obraz sytuacji gospodarczej i społecznej okolicy (XIV-XX w.) pozwoli ocenić dawniejsze dokonania mieszkańców tej ziemi oraz współczesne zacofanie (uwstecznienie) przez rządzących, przede wszystkim Wadowicami.

P.S. Wszystkie wykorzystane w materiale fotografie, w tym oryginalna karta z księgi parafialnej witanowickiej fary z 1767 roku, pochodzą z mojego prywatnego archiwum. ew.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT