Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Historia czynu niepodległościowego » Muzeum „Hell’s Angel”. 13 września 2014 i… trzy rocznice.
Muzeum „Hell’s Angel”. 13 września 2014 i… trzy rocznice. środa, 17 Wrzesień 2014, godz. 01:14

Minęła 70. rocznica upadku amerykańskiego Liberatora B-24 „Hell’s Angel” na granicy Wyźrału i Zygodowic, podczas którego życie oddało sześciu członków jego załogi… Minęła też 70. rocznica walk lotników amerykańskich o wolną Polskę. I minęła również 20. rocznica pobytu na Wadowickiej Ziemi jedynego z pięciu uratowanych członków załogi tamtego bombowca – Vernona O. Christensena, „Honorowego Obywatela Wadowic”, niestety – tak jakoś dziwnie zapomnianego przez władze tego „świntego” zadupia Europy…

A więc minęły trzy rocznice, o których nikt by nie wiedział, gdyby nie Zygmunt Kraus…

Okazuje się jednak, że robić nie miał kto, ale za to…
Z naruszeniem praw autorskich oraz dla zakłamania historii o miejscu oraz ludziach, robi się pod zygodowickim Obeliskiem polityczne igrzyska bo…

No właśnie, dlaczego?
Kiedy nawet nie zaprasza się głównego twórcy… zarówno tej pielęgnowanej w Muzeum „Hell’s Angel” pamięci jak i zygodowickiego Obelisku!

Ba, nie zaprasza się nawet Russ’a Christensena, syna zmarłego w 2012 roku Vernona O. Christensena, który nie tylko przeżył katastrofę i śmierć swoich sześciu kolegów z załogi, ale równe pięćdziesiąt lat po tragedii stanął wraz z tym właśnie Synem na tych zygodowickich polach ze łzami w oczach…

Co prawda, pewnie żaden z nich nie skorzystałby z zaproszenia, bo nie zwykli robić kabaretu z ludzkiej tragedii…
Ale, czy nie wypadało?

Oczywiście, że wypadało…
Tylko, że kiedy ma się upaprane sumienia i łapska, strach przed prawdą paraliżuje!

Przed procesem sądowym jeszcze bardziej…
Zwłaszcza, takim z góry skazanym na… przerżnięcie!

Tylko, że zebrani 13 września w Prywatnym Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej „Hell’s Angel” Zygmunta Krausa, nie odczuwali obciążenia tomicko-PTTK-owskim kabaretem… Bo tu, nie czczono przedwyborczej polityki, ale pamięć o ludziach, którzy stając do walki z faszyzmem na ochotnika, świadomie i z własnej woli oddawali niejednokrotnie jeszcze bardzo młode życie za naszą wolność!

Przybyli tu z różnych stron kraju i z wielu organizacji, w tym lotniczych pamiętając, że to właśnie ten jeden jedyny dzień w roku – 13 września – jest tym dniem, w którym należy oddać hołd wszystkim już nieżyjącym oraz szacunek tym, którzy bezinteresownie pamięć o tamtych zdarzeniach i ludziach kultywują…

Ale aby o tym wiedzieć, trzeba nie tylko znać historię!
Trzeba jeszcze mieć… HONOR!

Wybaczcie, ale co to takiego, nie będę wyjaśniał ani zakłamanym władzom Gminy Tomice, ani od lat łamiącym prawo autorskie tym z… PTTK!

Odsyłam tylko do zapowiedzianej relacji video…

 

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT