Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Na celowniku detektywa Rutkowskiego… Urząd Miasta! Wadowicki!
Na celowniku detektywa Rutkowskiego… Urząd Miasta! Wadowicki! sobota, 17 Marzec 2012, godz. 14:25

O wizycie detektywa Rutkowskiego w Wadowicach pisali już chyba wszyscy?
Oczywiście oprócz herosa propagandy podwórkowej!
Ale co ma napisać budżetowy utrzymanek Filipiakowej, kiedy m.in. materiałem we wczorajszym wydaniu „Gazety Krakowskiej” podano, że „… to nie starostwo znalazło się na celowniku Rutkowskiego, ale Urząd Miasta. Bo to magistrat opiekuje się zatoczkami dla busów. A nie jest tajemnicą, że to o nie toczy się wojna.”…
Dodajmy, że w ocenie Detektywa – korupcyjna!
Podejrzewam, że do Krzysztofa Rutkowskiego trafiła też informacja, iż „ratuszowa” opieka najbardziej była widoczna na busach jednego z przewoźników w okresie kampanii wyborczej? Ale „… w magistracie jednak przekonują nas, że o wizycie Rutkowskiego w mieście nic nie wiedzą. – W urzędzie nikogo z patrolu nie było” – podaje dziennikarz „Krakowksiej” za eksponowanym „wyborczo” przez jednego z przewoźników, ówczesnym kandydatem na posła.
Jednak nie zaskoczyła mnie informacja, że „… zaskoczony wizytą patrolu jest też prokurator rejonowy w Wadowicach Jerzy Utrata. Mówi, że żadnych dokumentów od detektywa jeszcze nie otrzymał”!
I podejrzewam, że nie otrzyma?
Bo i po co?
Żeby znowu wadowicka prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie, o której w tych papierach… nie ma?
Jak miało to miejsce w sprawie Ds. 155/12, w której wadowicka prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie „… przekroczenia uprawnień przez radnego Gminy Wadowice poprzez nienależne pobieranie diety radnego”, o czym nigdy nie zawiadamiałem, ale ani jednym słowem nie wypowiedziała się w tej decyzji o wykorzystywaniu od kilkunastu lat przez „zucha” Cholewkę samochodów strażackich dla własnej prywaty i prowadzenia przez „prezesa fundacji OSP”, „tyż zucha” Cholewkę, działalności gospodarczej na majątku Gminy Wadowice, co jest nie tylko zabronione przez prawo, ale w świetle tego prawa jest… przestępstwem!
Zresztą przeanalizujcie Państwo sami to postanowienie, zwłaszcza pod kątem zależności rodzinnych, które winny skutkować wyłączeniem się wadowickiej prokuratury od prowadzenia tej sprawy z urzędu – bo prokuratura odmawia wszczęcia śledztwa w sprawie przestępstw popełnionych nie tylko przez pracodawcę żony jednego z wadowickich prokuratorów, ale też przez pracodawcę bratowej prezesa wadowickiego sądu!
Prawda, że ciekawe?
Zwłaszcza, kiedy prokurator na siłę legitymizuje m.in. w pełni udokumentowane przestępstwo wydania przez burmistrza Stradomskiego decyzji zezwalającej na wycinkę pięciu drzew przy kalwaryjskiej remizie OSP…
Wszak w treści pisma, tak naprawdę nie wiadomo z jakiego dnia, bo wszystko wskazuje, że z premedytacją przez Stradomskiego antydatowanego, tenże Stradomski, pomimo, że zabraniało mu tego prawo, pisze: „… wyrażam zgodę na wycięcie wnioskowanych drzew”!
Czy ta decyzja, potwierdzona też na piśmie nie tylko przez kalwaryjskich strażaków, ale przede wszystkim przez Inspektora Ochrony Środowiska wadowickiego Starostwa – wymaga jeszcze jakiegoś dodatkowego komentarza?
Czy tylko stwierdzenia, że prokurator chyba zapomniał, za co płacą mu comiesięczne pensum podatnicy?
Bo na pewno nie za legalizowanie przestępstw popełnionych przez Stradomskiego i jego sitwę!
Dlatego cieszy wypowiedź detektywa Krzysztofa Rutkowskiego dla „Gazety Krakowskiej, którą potwierdza, „… że jego ludzie zbierają materiały operacyjne w… tajemnicy. – To, co mamy, to solidny materiał dotyczący prywatnych firm przewozowych i powiązań korupcyjnych z Urzędem Miasta”. I nic już nie da, że „… teraz zainteresowani zaczynają wszystko prostować na maksa”, bo ludzie Rutkowskiego „… mają wystarczającą ilość dowodów, żeby mogły one trafić do krakowskiego Centralnego Biura Antykorupcyjnego i do prokuratury.”.
Oczywiście, nie wadowickiej, której chyba ktoś ukradł kodeks karny i opiera swoje decyzje wyłącznie w oparciu o roszczeniowy charakter żądań lokalnych przestępców, czy jak w przypadku przestępstw popełnionych przez burmistrza Kalwarii Zebrzydowskiej – aby zadośćuczynić rodzinnym interesom?

Pora więc chyba, aby dokumenty przesyłane dotąd do prokuratora Jerzego Utraty, przesłać hurtowo do detektywa Krzysztofa Rutkowskiego?
I te dotyczące licznych złodziejstw na wadowickim budżecie oraz te dokumentujące układy, w tym m.in. „willowo-wyborczy”, „prywatno-parkingowy”, „Karmelicko-rewitalizacyjny”, „fontannowy”…
Oj, lista jest bardzo długa…
Do tego stopnia, że…
Po nalocie detektywa Rutkowskiego na „papaland” w tutejszych aptekach zaczyna brakować… „stoperanu”! Takiego popularnego leku powstrzymującego… sraczkę!
Bo nie od dzisiaj wiadomo, że Krzysztof Rutkowski, jako jeden z nielicznych w naszym chorym kraju, nie tylko skutecznie tępi wszelkie mafijne układy, ale też brzydzi się udziałami w takich strukturach przedstawicieli wszelkiej „maści” organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT