Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Na… wczoraj!
Na… wczoraj! piątek, 30 Październik 2015, godz. 23:38

HerbowyMam świadomość, że rozmowa z Klinowskim i jego zwolennikami /m.in. Anie, Krzysie, Pawły/ o uczciwości, to tak jakby rozmawiać z Jurczakiem i jego poddanymi /Ewy, Emile, Bogdany/ o… honorze!
Dlatego nie zamierzam z nimi rozmawiać, pozostawiając tę wątpliwą przyjemność Prokuratorowi Rejonowemu…
A ten /co zaraz dowiodę/ ma bardzo dużo spraw do załatwienia…
Zaś czasu już prawie… w ogóle!

Przy czym kłamstwa w oświadczeniach majątkowych rajcownego Klinowskiego, w celu świadomego ukrycia kwoty 100.000,- złotych, tak naprawdę z nieznanego do dzisiaj źródła pochodzenia tej kwoty /bo coraz bliżej do uzasadnionej tezy, że „pożyczka”, to fikcja/, to wręcz pryszcz na dupsku burmistrza waszego umiłowanego…
Zwłaszcza, że postawienie burmistrzowi zarzutów w sprawie fałszowania tych oświadczeń majątkowych nie wyczerpuje wszystkich zarzutów, jakie postawiłem w treści zawiadomienia o przestępstwie z dnia 27 maja 2015 roku, o których prokurator Utrata dziwnie jeszcze milczy…
Może licząc na moje przeoczenie pewnych faktów?
Jeżeli tak, to jest w błędzie!

Ale nie będę pytał już o te sprawy… Kopaczowej i Seremeta.
Wszak ja mam czas…
Czekałem na postawione przedwczoraj zarzuty pięć miesięcy, to i w pozostałych sprawach poczekam…
Bo to zaledwie jeszcze kilka tygodni…
Do zmiany Premiera i Prokuratora Krajowego…
Myślę, że ci nowi na pewno nie będą /jak m.in. Kopaczowa i Seremet/ stałymi acz nieskutecznymi w leczeniu pacjentami… okulistów i laryngologów!
Dlatego przejdźmy dalej…

brother_8250_000033_9Bo do tej pory nie wiadomo też, co ze sprawą niezgodnego z prawem finansowania przez Jana Burkata kampanii wyborczej KWW WW iInfo z Policji Klinowskiego, chociaż tu dowód jest tylko jeden – dowód wpłaty z rachunku bankowego Burkatowej firmy!
Zresztą tu akurat związki z niegospodarnością burmistrza oraz świadomym działaniem na szkodę gminy i mieszkańców, są znacznie szersze…
Aż strach pomyśleć, na ile wykraczające poza trzy „tysiaki”…

W kolejce oczekuje też zawiadomienie o przestępstwie uchylenia uchwały, którą Klinowski, jako organ wykonawczy a nie uchwałodawczy gminy, miał w swoich prawnych obowiązkach wykonać…
0000000000000000000A uchylać mógł ją jaśnie pan burmistrz jedynie własnym… zarządzeniem, ale nie wnioskiem o uchylenie uchwały, którego to wniosku ustawa o samorządzie gminnym nie przewiduje.
Tylko, że uchylając uchwałę w sposób określony przez ustawę, zarządzenie Klinowskiego podlegałoby szczegółowej kontroli oraz skutkowało odpowiedzialnością burmistrza.
Dzisiaj w większości odpowiedzialność ta spada na przewodniczącego Cholewkę, który procedowanie nie przewidziane przez ustawę przyjął na swoje barki i łamiąc obowiązujące prawo w całości zrealizował.
Do tego przy pełnej akceptacji radnych!
Niestety… bezradnych!

Wyjaśnienia przez organy ścigania wymagają również inne czyny Klinowskiego, którymi arogancko afiszował się podczas posiedzenia połączonych Komisji Rady Miejskiej w Wadowicach, w dniu 20 marca 2015 roku.
Czyny, które nie są błahe…

Dokument finansowyBo m.in. przedstawiając radnym dokument finansowy, aby swoimi wyjaśnieniami o danych tym dokumentem „potwierdzonych” okłamać tychże radnych, w rozumieniu prawa burmistrz Klinowski posłużył się dokumentem o znaczeniu prawnym, tak naprawdę wyłącznie w celach przestępczych…
I uczynił to ze z góry powziętym zamiarem, nakazując miejskiemu urzędnikowi przygotować taki dokument, w którym zawarte dane musiały być objęte ochroną informacji, a jednocześnie otwierały burmistrzowi pole do oszukania radnych!

Obojętnym dla organów ścigania nie może pozostać również układ burmistrza z przedsiębiorcami w okresie rządów Ewy Filipiakowej ratusza nie odwiedzających, będącymi teraz stałymi gośćmi burmistrza waszego umiłowanego, którym to układem na przywołanym wyżej nagraniu Klinowski sam się afiszuje!
Na dodatek nie ukrywając, że pohandluje z tym układem cudzym majątkiem (?).

Mariusz Witkowski - 14-07-2015_ 07-16 - wejście od zadkaBędąc już przy tym nagraniu dodam, że też prokurator będzie musiał wyjaśnić, dlaczego tak pilna potrzeba opracowania studium urbanistyczno-architektonicznego dla Gminy Wadowice, z pełną powagą ogłoszona miastu i światu /i rajcom „tyż”/ przez kierowniczkę Radwan-Cyconiową, wręcz z dnia na dzień zamieniła się w jeszcze pilniejszą potrzebę opracowania takowego studium tylko dla jednego podmiotu gospodarczego, „odwiedzanego” od „zadka” przez „oplecakowanego” przyjaciela burmistrza Klinowskiego /czy aby nie chodziło o… „kasa Misiu, kasa?”?/?

Weryfikacji wymagała będzie też decyzja wojewody Millera, który jawne złamanie przez Klinowskiego zapisów ustawy przy zatrudnieniu swojej koleżanki na stanowisku wiceburmistrza, uznał za normalność w… państwie Platformy Obywatelskiej?
Ciekawe, czy tak samo to bezprawie oceni nowy wojewoda?

Koperkowa2Nie będzie też mogło prokuratorowi umknąć „zamówienie” przez Klinowskiego „koperkowej”, do tego bardzo „przesolonej”, bo aż na… 3,7 mln złotych!
Tu ciekawym wątkiem będzie też ten cierpiętniczo-kombatancki samej… „zupki”?
Którym Klinowski, dla ugruntowania swojej watahy /wierzący rozumem a nie rozumujący wiarą, nie ulegali tym idiotyzmom/ w słuszności swoich tez, dążeń oraz oczekiwań, karmił tę swoją watahę po wielokroć i w gratisie!
Jak w kuchni brata Alberta!

Nie wątpię, że też wyjaśnione do bólu zostaną działania Klinowskiego motywowane wyłącznie jego zemstą za… przeszłość /m.in. Ogrodowa, Aromat Caffe/!

Co jeszcze?
Dużo!
Naprawdę dużo…
A nawet jeszcze więcej!
Ale nie tu i nie teraz!
M.in. dlatego, aby strażnicy miejscy nie musieli znowu być budzeni po nocy, żeby na rozkaz Klinowskiego napadać na obywateli o… 4:30?

Dlatego czas zrzucić adwokacką togę…
I zrozumieć, że czas adwokatowania i pozaprawnej hucpy odszedł już do… historii!

. . .

P.S.
Komentarz SiłkowskiejPonieważ przeglądając „guziczarnię” natrafiłem na wprost głupioświadczenie Klina 1 komentarz Zofii Siłkowskiej, która „zainteresowanego” odsyła do oświadczeń majątkowych „… radnego M. Klinowskiego”, gdzie podobno ów „zainteresowany” ma pozyskać wiedzę o tym „… od kogo jest ta pożyczka i jak jest spłacana”, to chociaż przedwczoraj publikowałem fragmenty interesujących mnie i Prokuraturę oświadczeń majątkowych radnego Klinowskiego, tych z 2010 i 2011 roku, dzisiaj załączam je ponownie, bo nie wiem, w którym miejscu jaśnie pani Siłkowska widzi to… o czym pisze?

oświadczenie KlinaNadto tępych w swoim uporze informuję, iż nikt z Urzędu Skarbowego nie brał tych 100.000,- złotych tylko Klinowski, nikt teżPismo-z-US-1 w „skarbówce” nie jest wróżką, więc jak mógł Urząd Skarbowy wiedzieć o tej rzekomej pożyczce radnego Klinowskiego, kiedy ten – pomimo prawnego obowiązkunie wykazał stanu swojego zadłużenia w oświadczeniu majątkowym na dzień złożenia każdego z tych oświadczeń?
Podkreślam – pomimo prawnego obowiązku radnego, którym był nie kto inny jak… doktor nauk prawnych.

Pismo-z-US-2Nadto dywagowanie, że radny Klinowski sprostował oświadczenie majątkowe, kiedy zorientował się w „omyłce”, jest totalną brednią pana doktora już na etapie rzekomej „omyłki”!

Bo trzeba byłoby być kompletnym ignorantem, aby uwierzyć, żePismo-z-US-3 człowiek nawet z marnie funkcjonującymi szarymi komórkami i minimalnie wykształcony nie rozumie, co oznaczają słowa: „… Zobowiązania pieniężne o wartości powyżej 10.000 złotych, w tym zaciągnięte kredyty i pożyczki oraz warunki na jakich zostały udzielone (wobec kogo, w związku z jakim zdarzeniem, w jakiej wysokości)”.
Dlatego przyjęcie tezy, że doktor prawa nie zrozumiał, bądź /jak sam napisał/, że „… przepisy regulujące składanie oświadczeń majątkowych nie były jasne, stąd pewnie rozbieżności w ocenach”, porównać można do… zesrania się pana doktora w sali sesyjnej Rady Miejskiej!
Bo przecież w ogóle nie ma w ratuszu przepisów nakazujących tę potrzebę fizjologiczną załatwiać w toalecie, co nawet nie pozwala na tezę o… niejasności tych przepisów bądź rozbieżności w ich ocenach!
No i nieszczęsne sprostowanie…
Dotyczy oświadczenia z 2011 roku!
A to z roku 2010?
Kiedy zostało sprostowane?

Korzystając z okazji odnoszenia się do komentarzy, na które nie odpowiadam na lokalnych portalach, bowiem nie zamierzam „kopać się z koniem”, pozwolę sobie anonimowego debila, tego trzy lata ode mnie starszego poinformować, że na brak Przyjaciół /tak, tak, takich przez duże „P”/ nie narzekam.
Nadto, jeżeli ma cokolwiek do powiedzenia w sprawie mojej historii z zakładem karnym, to niech napisze nie tylko, że dostałem wilczy bilet, ale również, że na mocy wyroku Sądu Najwyższego wszystkie zarzuty postawione mi przez pewnych idiotów z tej „instytucji” zostały przez ten Sąd uchylone, a mnie przyznane odszkodowanie i prawo przywrócenia do służby, z którego jednak nie skorzystałem, bo mógłbym nie zauważyć, kiedy co najmniej jeden z tych idiotów… żartuje /zwłaszcza bawiąc się bronią/.

I już kończąc dodam, że to właśnie tamten proces sądowy był dla mnie najlepszą lekcją z… przepisów obowiązującego prawa.
I to do tego stopnia doskonałą, że kiedy Klinowski w barze „U Bogdana”, twierdził, że będzie skarżył Płaszczycę o „… pomawiający mnie materiał”, mówiący właśnie o tych 100.000,- złotych, powiedziałem mu wprost i to przy świadkach „… nie rób tego, bo przerżniesz”!
I… przerżnął!

Myśleliście, że to koniec?
No to się mylicie!
Wszak w sercu was uwielbiam,
miłuje ponad życie!
A to jest powód prosty,
aby wam pofolgować,
no i z miłości serca
co nieco… dedykować!
😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT