Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Nic mnie tak nie satysfakcjonuje, jak… urojenia Klinowskiego!
Nic mnie tak nie satysfakcjonuje, jak… urojenia Klinowskiego! środa, 15 Lipiec 2015, godz. 15:23

Kilinowski z onlinePowodów mało ma do dumy,
chociaż Klinowski ma ją we krwi.
Dawno pozjadał wszystkie rozumy!
Teraz go… mdli!

Tak można by podsumować materiał opublikowany dzisiaj przez Dziadunia…
I w zasadzie na tym powinienem zakończyć…

Powinienem, gdyby materiał ten nie obrazował socjotechniki stosowanej przez Klinowskiego dla ukrycia nie tylko najwyższych lotów mizerii swoich rządów, ale przede wszystkim rozlicznych już politycznych łajdactw, często z pogranicza czynów zabronionych przez prawo, które sam kiedyś zarzucał innym, w konsekwencji nic swoimi idiotycznymi tezami nie dowodząc!

Bo kapitał polityczny w poprzedniej kadencji zbijał tak naprawdę na materiałach publikowanych na łamach „Nad SKAWĄ”, bywało, że już w 2000. roku /vide: willa w Kleczy/, a więc na mocno śmierdzących politycznych „kotletach”, odtwarzanych w myśl korporacyjnej zasady niektórych galerii handlujących mięsem drobiowym, wedle tezy: „drugie życie kurczaka” /zresztą znam i w mieście takową galerię, do której nie wchodzę, bo już w drzwiach tak wali smrodem starego mięsa, że trzewia chce przewrócić do góry nogami. Może więc tam praktykował?/.

A kiedy już dopiął swego, posadził dupsko na fotelu burmistrza i dostrzegł, że tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia o sprawowaniu władzy /co wcale mnie nie dziwi, bo tego akurat u żadnego mistrza nie terminował/, postanowił, że będzie robił to, co potrafi najlepiej – kłamał, oszukiwał, szkodził gminie oraz jej mieszkańcom i… otaczał się zaufanymi kolesiami!

I tylko w przekonaniu, że to jedyna metoda na odwrócenie uwagi społeczeństwa od oszustw, których w jego krótkiej karierze politycznej już bardzo wiele, a zarazem na pozbycie się krytykującej – tę jego mizerię rządzenia – opozycji…
Kiedy do tego dorzucimy – jak na razie jeszcze bezkarny – szantaż, którym też się posłużył w swojej politycznej karierze, mamy obraz /nie napiszę, że człowieka, bo mógłbym wielu z Was obrazić/ po prostu zwykłego politycznego łajdaka, który na siłę chce skłócić ludzi aby móc zachować…
Tylko co? – bo nie wiem.
Zwłaszcza, że twarzy i to nie tylko politycznej, Klinowski już od dawna nie ma!

Zwróćcie uwagę właśnie na tę na siłę rozpowszechnianą tezę o istnieniu w mieście jakiegoś urojonego przez Klinowskiego układu Gładysza, Płaszczycy oraz Wyroby i tylko dlatego, że jeden i drugi wzajemnie polecają na swoich blogach linki do innych blogów…

Idąc takim rozumowaniem Klinowskiego, to przede wszystkim układ Wyroby z Inicjatywą Wolne Wadowice jest nie do podważenia… Bo trudno nie zauważyć, że na blogu Wyroby link do strony Stowarzyszenia IWW funkcjonuje od początku jej powstania i… nadal tam pozostanie!

Wszak uważam, że chociaż już od dawna nie ulegający poglądom i sugestiom innych, a już zwłaszcza tych, którzy – udając moich przyjaciół – trzymali się blisko „Nad SKAWĄ”, a później mojego bloga, aby moimi rękami /a raczej klawiaturą/, załatwiać tylko własne prywatne interesy /vide: prezes Jurczak/, tak naprawdę mając w swoich czterech literach interes gminy i jej mieszkańców, byłbym naprawę nieuczciwy wobec swoich Czytelników, blokując im dostęp do innych materiałów, często nawet sprzecznych z moimi poglądami…

No ale może to moje rozumienie demokracji dlatego takie prostackie i skrzywione, że w przeciwieństwie do Klinowskiego… nie dysponuję przed nazwiskiem literkami „dr”, na dodatek „nauk prawnych”? No i do tego wszystkiego jeszcze w „społecznym” lobbingu też nie gustuję!

00000000Albo po prostu, nie tylko nie jestem mściwy, jak to miłościwie Wam panujące przerośnięte ego /szkoda tylko, że mniejsze od zera/, ale nadto już żem za stary aby myśleć o tym, jak np. zamknąć Wam dostęp do informacji IWW czy Zbyszka Jurczaka, co porównywalne byłoby do izolowania Was od wiedzy o ich poglądach, do których przecież każdy z nas ma konstytucyjne prawo…
Zwłaszcza, że zarówno autor anonimowych materiałów na stronie Stowarzyszenia „wolnego” ale tylko od pogody, jak i Zbyszek Jurczak, zawsze bardzo trafnie opisują… ale tylko własne lustrzane odbicie!

Żeby nie pozostawić niedomówień, tu dodam, iż nie rozumiem szantażowania Jurczaka przez Klinowskiego i tylko – jak zrelacjonował mi to sam Jurczak /zresztą później fakt ten upublicznił/, z powodu „znieważających” Kinowskiego materiałów, publikowanych na tym blogu…
Bowiem guru ma chyba już – i to większe od znanego Wam wszystkim Staszka – doświadczenie w bieganiu po sądach, więc skoro czuł się znieważony przez Wyrobę, dlaczego z onego doświadczenia wobec Wyroby nie skorzystał?
Zwłaszcza, że chyba do dzisiaj nie wiedział, jak bardzo byłbym rad takiego procesu sądowego z powództwa Klinowskiego!
Mam bowiem już tyle dowodów na jego polityczną „prostytucję”, że byłaby to tylko przednia rozrywka zarówno dla mnie jak i dla Was wszystkich! A nie można wykluczyć, że i dla sądu również…

0000000No może za wyjątkiem anonimowych, z portkami pełnymi strachu idiotów, którym wydaje się, że pisząc w swoich komentarzach, iż jestem nikim, nadając mi przy okazji od pieniaczy myślą, że są mnie wstanie obrazić…

Nawet tyle nie potrafią swoimi ptasimi móżdżkami zrozumieć, że są dla mnie tak mali, że już mniejsi być nie mogą, a odór tchórzostwa tylko mnie odrzuca, ale na pewno nie obraża!
Bo cóż poradzę, że świat został tak skonstruowany, iż każde gówno, nawet to najbardziej rzadkie, ma na nim miejsce dla swojej… kloacznej egzystencji!

Dlatego już na koniec dodam, że sam sobie – wszak jak już napisałem, żem człowiekiem wolnym – jestem wodzem i nie jest mi potrzebna do tego żadna grupa ludzi, a już na pewno Gładysz z Płaszczycą, aby twardo stać w opozycji do pospolitego… kurewstwa!

Zaś przypisanie mi tytułu opozycyjnego lidera, tylko mnie… mobilizuje!
Zwłaszcza, kiedy mam świadomość, iż będąc sam sobie panem i tą w ocenie Klinowskiego oraz jego watahy opozycją /niestety, jednoosobową!/, rodzę w tej rządzącej gminą sitwie tyle strachu!

Dlatego, kiedy tak się zastanawiam, to chyba rzeczywiście dla mnie największy zaszczyt!
I nawet gdybym dostał Krzyż Zasługi, nie dałby mi on tyle satysfakcji, co właśnie to notoryczne podnoszenie mnie przez Klinowskiego do tak zaszczytnej godności… opozycyjnego lidera!
No bo gdzie przy tej ocenie są te wszystkie anonimowe tchórze, twierdzące, że… jestem nikim?

Wy anonimowi śmierdziele, pomyślcie!
Bo przecież tymi swoimi tezami obrażacie doktorską „entelegencje” samego Waszego guru, nijakiego… Klinowskiego!
Co może się okazać opłakane w skutkach…
I tylko dla was, nie dla mnie!
Wszak dla Klinowskiego zemsta, to podstawowy atrybut jego rządów!

P.S. Co prawda do magistratu nie chodzę, jak nie chodziłem za poprzedniej ekipy, bo nie chcę być oskarżonym o kopnięcie kogoś w jaja zwłaszcza, kiedy ten ktoś bez jaj, ale gdzieś na mieście słyszałem, że od niedawna funkcjonuje tam szafa z magnetofonem… Nienagranie się, bywa podobno w skutkach opłakane? Popytajcie zwolnionych z ratusza, śmietniska, z wodociągów, może coś wiedzą na ten temat? Może się wodzowi… nie nagrali?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT