Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Nie! – dla „świętych krów” w Wadowicach!
Nie! – dla „świętych krów” w Wadowicach! poniedziałek, 12 październik 2015, godz. 19:37

0000-UmorzenieNie od dzisiaj wiadomo, iż jeszcze do wczoraj byłem przeciwnikiem partii wodzowskiej, jaką jest Prawo i Sprawiedliwość pod dyktaturą Jarosława Kaczyńskiego. Nadto nadal daleko mi również do jej linii programowej oraz polityki społecznej i samorządowej…

Jednak, kiedy wadowickie struktury SLD wystawiają na listę wyborczą do Sejmu RP Halinę Talagową, której nie tylko kłamstwo i obłuda, ale także pospolite złodziejstwo przekroczyło w latach jej byłego „posłowania” granice wszelkiej przyzwoitości…
A zarazem szary obywatel staje się bezsilny przed organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości pod rządami Platformy Obywatelskiej, w swoich zmaganiach w walce z czynami kryminogennymi w wykonaniu przedstawicieli lokalnej władzy, trudno jest nie rozważyć, czy – aby uniknąć dalszej przewlekłości w działaniu naszej lokalnej Policji i Prokuratury, którą organy te nie tylko kompromitują się w oczach społeczeństwa, ale też wprost zmierzają w „majestacie” prawa do ochrony kryminogennych działań burmistrza Wadowic – nie powinniśmy jednak głosować na… kandydatów Prawa i Sprawiedliwości?

Bo jak mają się do prawnej rzeczywistości fakty, z których wynika, że zafałszowując materiał dowodowy Policja już jedenaście dni po złożeniu zawiadomienia o przestępstwie gróźb karalnych, wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie, za podstawę takiej decyzji podając, iż – cyt.: „… rozpytany /sprawca gróźb karalnych – przyp. autora/ nie potwierdził, aby w trakcie rozmowy wypowiadał w/w słowa lub jakąkolwiek groźbę karalną, zwłaszcza, iż był świadomy że rozmowa jest nagrywana” – koniec cytatu.
I to w sytuacji, kiedy na nagraniu, o którego rejestracji sprawca został uprzedzony, w sposób niczym nie zakłócony słychać m.in. – cyt.: „… uwierz mi, że mój ojciec i mój brat ci tego nie kurwa nie zapomni co robisz. Wierz mi, że po prostu będziesz taki mały, za tydzień, że normalnie nie wyjdziesz po prostu nie wyjdziesz ze swojego mieszkania, taki będziesz mały. Gwarantuję ci to człowieku”, a nieco dalej: „… Ty nie masz po prostu pojęcia, nie masz pojęcia z kim zacząłeś!” – koniec cytatu tylko z pierwszej, zainicjowanej przez sprawcę rozmowy.
W drugiej rozmowie, zainicjowanej również przez sprawcę, tylko te groźby potwierdza…

Że Policja w uzasadnieniu do swojej decyzji twierdzi, iż do protokołu zinterpretowałem słowa sprawcy w nieco inny sposób – cyt.: „… najedziemy na twój dom i skończy się to tak, że nie wyjdziesz ze swojego domu”, pytam nie tylko czym zasadniczo słowa te – zinterpretowane przeze mnie /i to w czasie, kiedy ani przyjmujący ode mnie zawiadomienie o przestępstwie funkcjonariusz, ani jego bezpośredni przełożony nie mieli czasu na wysłuchanie tych słów podczas składania przeze mnie przedmiotowego zawiadomienia/ – różnią się od tych wypowiedzianych przez sprawcę?
Pytam również, jaka w ocenie wadowickiej Policji ingerencja ojca i brata sprawcy może spowodować, że pokrzywdzony a nie wykluczone, że również jego najbliżsi, w okresie tygodnia zapowiedzianych przez sprawcę działań jego ojca i brata, nie będą już zdolni do… wyjścia z własnego mieszkania?
– czy będą to tylko połamane ręce i nogi?
– czy może rozbita głowa?
– czy może jeszcze… coś więcej?

Odpowiedzi na te pytania dzisiaj mają dla mnie jeszcze większe znaczenie, bowiem groźby karalne, kierowane telefonicznie w dniu 25 września br. pod moim adresem przez tegoż sprawcę, w miniony piątek /09 października br./ weszły w fazę realizacji, poprzez realną groźbę użycia siły fizycznej w bezpośredniej konfrontacji, skierowaną pod moim adresem właśnie przez tegoż przywołanego w rozmowie telefonicznej brata sprawcy…

Zdaję sobie sprawę, iż słowa te zakrawają na satyrę, a już szczególnie satyrę z obowiązującego prawa, dlatego też materiał ten publikuję w rubryce satyrycznej, bowiem tylko satyrą z Konstytucji, z Kodeksu karnego, z koalicji rządzącej krajem oraz z organów ścigania są takie właśnie działania wadowickiej Policji oraz Prokuratury, która… postępowania Policji nadzoruje!

Bo tak jakoś dziwnie się składa, że właśnie już 11 dni od zawiadomienia o przestępstwie gróźb karalnych Policja wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie, bez analizy materiału dowodowego /a analizując uzasadnienie do przedmiotowego postanowienia można domniemywać, że w ogóle bez odsłuchania nagrań z groźbami karalnymi/, ale od kilku miesięcy nie może uporać się z wydaniem decyzji w sprawach czynów karalnych popełnionych przez radnego i burmistrza – Mateusza Klinowskiego!

Wszak nie mam najmniejszych wątpliwości, iż nie bez znaczenia są też w sprawie gróźb karalnych fakty mające bezpośredni związek z chronioną przez wadowickie organy ścigania pozaprawną, w zasadzie w pełni kryminogenną w świetle prawa działalność radnego Gminy Wadowice – doktora nauk prawnych Mateusza Klinowskiego.

A czymże innym jest układające się w logiczną całość działanie m.in. funkcjonariuszy KPP w Wadowicach oraz tutejszych prokuratorów, którzy od kilku miesięcy nie są wstanie zakończyć aktem oskarżenia postępowania w sprawie opisanego w ustawie dwukrotnego sfałszowania przez radnego Mateusza Klinowskiego oświadczenia majątkowego, a więc czynu karalnego polegającego na ukryciu w tychże oświadczeniach majątkowych kwoty pożyczki w wysokości 100.000,- złotych /słownie złotych: sto tysięcy/, jednoznacznie popełnionego przez tegoż radnego – Mateusza Klinowskiego?
Czy popełnionego przez tego samego sprawcę, a zarazem niedopuszczonego przez prawo czynu polegającego na złożeniu do Rady Miejskiej w Wadowicach wniosku o uchylenie jej uchwały, którego to wniosku nie tylko ustawa o samorządzie gminnym nie przewiduje, ale który w skutkach uchylenia uchwały w sposób istotny wpływa na szkodę Gminy Wadowice oraz jej mieszkańców?
Przy jednoczesnym, całkowitym pominięciu przez organy ścigania prawnego obowiązku wykonania przez każdego burmistrza każdej uchwały rady miejskiej!

Tu należy dodać, że w pierwszej sprawie materiał dowodowy składa się zaledwie z czterech dokumentów, w drugiej z jednego oraz z nagrania video, z posiedzenia połączonych Komisji Rady Miejskiej w Wadowicach w dniu 20 marca 2015 roku.

Czy więc ta /widać, na możliwości wadowickich organów ścigania „zbyt obszerna”/ ilość materiału dowodowego przerasta możliwości „przerobowe” wadowickich policjantów i prokuratorów?
Czy tylko w sposób świadomy stosują oni w swoich działaniach zabronioną przez prawo przewlekłość postępowania w obydwu przywołanych tu sprawach?

I tylko dlatego, aby zgodnie z oczekiwaniami obecnego burmistrza Wadowic – Mateusza Klinowskiego, obydwie te sprawy doczekały się upragnionego przez sprawcę… przedawnienia karalności czynu?

Tak wygląda to w telegraficznym skrócie…
Bardziej obszernie i wraz z dowodami sprawy te przedstawię m.in. przed Komisją Sprawiedliwości i Spraw Obywatelskich Parlamentu Europejskiego oraz mediom ogólnopolskim…

I z nadzieją, że kiedy Prawo i Sprawiedliwość weźmie całą pulę w zbliżających się wyborach parlamentarnych, skutecznie – jak zapowiada – rozliczy nie tylko wszystkich sprawców czynów kryminogennych, ale też i tych przedstawicieli organów ścigania oraz wymiaru sprawiedliwości, którzy wchodząc w układy z lokalnymi sitwami skutecznie realizują roszczenia sprawców czynów karalnych z kręgów lokalnych władz, daleko w swoich działaniach odbiegając od litery obowiązującego prawa…

Po prostu mam nieskrywaną nadzieję, że tylko dzięki przejęciu w tym kraju rządów przez Prawo i Sprawiedliwość, dotrzymam danego moim Czytelnikom słowa i nie dopuszczę, aby będąca pierwszą na liście do przedawnienia sprawa dwukrotnego kłamstwa radnego Klinowskiego w oświadczeniach majątkowych, została zamieciona pod dywan… Policji i Prokuratury Platformy Obywatelskiej oraz Mateusza Klinowskiego!

Zresztą nie tylko ona…
Wszak równie ulgowo Policja traktuje Klinowskiego w sprawach popełnianych przez niego wykroczeń drogowych, gdzie ujawniony przeze mnie przypadek został ukarany mandatem w wysokości 50,- złotych, kiedy w tym samym czasie co ukarany burmistrz Klinowski, skromni ludzie za ten sam czyn karani byli przez policjantów mandatami w wysokości 100,- złotych…
O drugim przypadku, który Klinowski ujawnił osobiście, panuje głęboka cisza, podobnie jak w przypadku zawnioskowanego ujawnienia ilości tych wykroczeń na podstawie monitoringu…

A, że dla mnie konstytucyjna równość obywateli wobec prawa, obca wadowickiej Policji i Prokuraturze oraz… Klinowskiemu, jest równością obowiązującą nas wszystkich, zrobię ze swojej strony wszystko aby dla wadowickich organów ścigania Klinowski – tylko dlatego, że dysponuje pieczątką z napisem „burmistrz dr” – nie był „świętą krową papieskich Wadowic”!

Jeżeli mają zapędy do „krowiej świętości” Klinowskiego, to do… Indii!
Tam wylegiwać się na… przejściach dla pieszych i kombinować, jak – tylko dlatego, że burmistrz – Klinowski ma uniknąć odpowiedzialności?!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT