Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Nie tylko innych…
Nie tylko innych… środa, 31 Lipiec 2019, godz. 22:51

Wadowicki Urząd Cenzury - 01…  mnie też dostąpił zaszczyt cenzurowania komentarzy przez Guzika, pseudo dziennikarza Marcina Guzika!
Postanowiłem raz spróbować „anonimowo” dodać komentarz pod materiałem o tym, jak to Józef poseł Brynkus do CBA pisał
I tylko dlatego niby anonimowo, bo gdyby Józef poseł Brynkus materiał przeczytał, autora „zlokalizowałby” bezbłędnie, bo i ja tam byłem, gdzie Józef poseł Brynkus obiecywał po próżnicy tymi oto słowami – „…  Mogę zdeklarować, że tej sprawy tak nie zostawię, bo Polska to nie „republika bananowa”, gdzie liczy się tylko siła pieniądza” – mówi poseł Kukiz’15, który był kiedyś Radnym Gminnym w Wieprzu i doskonale zna lokalny układ”.

A, żem Józefa posła Brynkusa „tyknął”, ten oto komentarz usunięto w trzydzieści sekund od jego publikacji /z zegarkiem w ręku/!
. . .
Wadowicki Urząd Cenzury
……………………………………………………………………………………………………..

No cóż, gdybym napisał, jaki Kaliński zły, pewnie by się ostał /chociaż i tego nie biorę za pewnik, bo jak widać po „pracy” Guzika nad innymi komentarzami, chyba już z automatu usuwa je… jak popadnie/…

Tak więc mamy tę za komuny warszawską ul. Mysią dzisiaj w Wadowicach /
dla młodych: na Mysiej w Warszawie – za tzw. komuny – mieścił się Urząd Cenzury/.

I potem dziwimy się, że ani Józef poseł Brynkus, ani policaje z Andrychowa nie reagują, kiedy „gwiazdor” z Wieprza, który pospołu z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego w Wadowicach protokoły fałszowali, równie fałszywie donosi, że osoby poszkodowane tym jego i „dworkowego inśpektora” fałszowaniem gminną drogę niszczą /chociaż o rosnący tam żywopłot chodzi/, kiedy nie tylko nie niszczą, ale i droga… prywatna!

Podobnie – kiedy już raz fałszywie donosił, że ludzie ci mokrym drewnem w… elektrycznym 😛 piecu paląteraz i też fałszywie doniósł, na mokre drewno /jakieś pięć lat sezonowane/ w… kominku!

Dlatego pytam, nie „elastycznie cenzurującego” Guzika
/bo ten nawet z tą swoją cenzurą, to akurat zwisa mi, niczym kilo kitu u…/, ale Józefa posła Brynkusa:
– cóżeś Pan zrobił, coby w tym Wieprzu nie tylko nie bananowa republika, siła pieniądza i lokalny układ?
– cóżeś Pan zrobił w sprawie, kiedy nawet Pan nie wiesz, że droga, którą nadal rozjeżdżają TIR-y, nie gminna, jak piszesz Pan na swoim poselskim blogu, ale prywatna!
Qmasz Pan – P R Y W A T N A!

I pytam, bo „gwiazdor” z Wieprza nadal bezkarny nie tylko za samowolę budowlaną, ale za składanie fałszywych donosów
/czytaj: zawiadomień/ również!

Więc jeszcze o jedno zapytam: czy może pan Józef poseł Brynkus ustalić, kto płaci za godziny pracy andrychowskich policajów nad tymi fałszywymi donosami i za czas stracony – na wyjaśnianie tych celowo fabrykowanych krętactw – przez ludzi fałszywie oskarżanych donosami wieprzowskiego „gwiazdora”?
Tego samego „gwiazdora”, któremu dobrze robił – chociaż w sposób kryminogenny – były wadowicki „dworkowy inśpektor” nadzoru budowlanego…
Pytam jednak bez nadziei na otrzymanie odpowiedzi…

Bo widzę, że to zapewnienie: „…  Mogę zdeklarować, że tej sprawy tak nie zostawię, bo Polska to nie „republika bananowa”, gdzie liczy się tylko siła pieniądza”  – to tylko poselska fikcja literacka, którą ludzi poszkodowanych kryminogennymi działaniami „gwiazdora” i „dworkowego inśpektora”, pozostawił pan Józef poseł Brynkus z… ręką w nocniku!

No cóż… byle do wyborów!
Bo cenzurka /czytaj: wybór/ za takie Brynkusowe bajania może być tylko jedna!

I wiesz Józefie pośle…
Obiecuj dalej… 😛
. . .

……………………………………………………………………………………………………..

P.S.
Wrzuciłem Marcinowi linka coby, kiedy się już obudzi, nie musiał dowiadywać się od swoich cieciów…
Zobaczymy, czy ten komentarz też spotka się z „guziczkową” cenzurą?
. . .
Wadowicki Urząd Cenzury - 02
……………………………………………………………………………………………………..

Jeżeli też, to będzie znaczyło, że to pseudo dziennikarstwo Marcina Guzika, to zwykłe szambo jest!
Szambo do potęgi… „entej”!
Bo co pomoże cenzura czegoś, co w innym miejscu pozostanie na zawsze i będzie ciągnęło się za cenzorem niczym smród miejskich fekalii 😛

P.S. – 2.
Jest 23:20 i… już cenzor Guzik zadziałał!
Gratuluję Ci Marcinie „refleksu” :) i… pustego 😀    łoża!     😛

Dodam może jeszcze, że jak nigdy dotąd, dzisiaj w sposób szczególny z czymś, a może z kimś? – kojarzy mi się ta piosenka…
. . .

……………………………………………………………………………………………………..

Nie wiesz, z czym, a może… z kim? 😀 😀 😀

I zauważ, że pomimo, iż taka dosadna, taka szczera aż do bólu o naszej polskiej rzeczywistości, nie dosięgnął jej Urząd Cenzury, nawet tej… wadowickiej
:)

😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT