Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Nie tylko sesja! Willa, kapitał, interesy i wizje oraz… izdebka gospodarcza „tyż”!
Nie tylko sesja! Willa, kapitał, interesy i wizje oraz… izdebka gospodarcza „tyż”! czwartek, 31 Grudzień 2015, godz. 01:52

0000Wczoraj odbyła się Sesja Rady Miejskiej.
Ostatnia w tym roku.

I znowu w wersji kabaretowej dzięki burmistrzowi…

Bo nawet wyprzedził przyjęcie porządku obrad, aby… przeprosić, usprawiedliwiając swoją kontrowersyjną wypowiedź słowami papieża Franciszka…

Dzięki uprzejmości Zbigniewa sami posłuchajcie…

Jednak o tyle to dziwne, że ktoś eksponujący wcześniej ostentacyjnie swój ateizm, winien raczej powołać się na wypowiedź np. filozofa bądź kabareciarza, a nie podpierać się papieżem, a więc kimś obcym burmistrzowi kulturowo, mentalnie oraz moralnie…
Ale zrobił co chciał, więc jego problem…

0001Bowiem natychmiast swoje stanowiska do tej samej, fejsowej wypowiedzi0000-Radni burmistrza wyrazili – ustami radnej Marii Zadora – Radni Rady Miejskiej oraz Przewodniczący Józef Cholewka.
Obydwa te stanowiska obok…

Potem pod „młotek” poszły zapytania oraz interpelacje…
Mnie zaciekawiły zwłaszcza te stawiane przez radnego Tomasza Korzeniowskiego!
O dworzec, bądź jak wolą inni „stację” PKP…

0000-CholewkaBurmistrz zapytany skąd w budżecie kwota pół miliona złotych na projekt adaptacji budynku wartego dzisiaj zaledwie drugie tyle
/około jednego miliona/, na którego przebudowę potrzeba będzie jeszcze około osiem milionów złotych, wił się niczym piskorz, majacząc w zasadzie tylko o stacji, pociągach w nie dającej się wręcz zliczyć ilości oraz chyba strasznie bliskim jego sercu… barze mlecznym.

Niewiele więcej miał do powiedzenia nijaki Polak, z jakiegoś tam Wydziału w magistracie, któremu burmistrz oddał mikrofon…
Nie dość, że żadnych wizji, to jeszcze okazało się, że i te pół miliona na sam projekt „szyte” też „na oko”!
Bez jakiegokolwiek określenia celu wykorzystania budynku – o czym tak naprawdę decyduje koszt opracowania ewentualnego projektu…


Więc kiedy zastanowimy się, że w tym zabytkowym budynku będą musiały pozostać trzy mieszkania, które PKP „powiesiło” na ratuszu, kasa biletowa, poczekalnia oraz ten burmistrza bar, to w zasadzie nic więcej tam Wadowice nie „wykroją”!

Wychodzi więc, że ów budynek, do tego jak było mówione z całą infrastrukturą, jest na garbie tej gminy potrzebny niczym… przysłowiowej „kur*** dziecko”!

A to powoduje, że niegospodarnością i porażającymi stratami dla gminy, na które dali się nabrać radni „klepiąc” tę „dworcówkę” burmistrzowi, śmierdzi tu bardziej niż z wojskowej latryny!

Kiedy przyszła kolej na uchwałę budżetową na 2016 rok, a z ust burmistrza usłyszałem, że wprowadzanie przez Radnych poprawek do budżetu jest niezgodne z prawem uznałem, że może lepiej zrobię, kiedy… sobie pójdę.
Bo z szacunku do Radnych na sali sesyjnej nie wypadało się śmiać…

I może tu zakończyłbym o tej sesji, gdyby nie fakt, że kiedy burmistrz odpowiadał na pytanie o ubezpieczenie gminnego parkingu przy Wojtyłów, który parkingiem nie jest,
łgał radnym niczym bura suka twierdząc, że jego „płotek” na samochód się tylko osunął, a o tym, że ktoś tym jego „płotkiem” w łeb dostał i to porządnie, nic nie wie…
Bo to dosyć dziwne, kiedy przecież ten sam Polak, co to przy „dworcowej” odpowiedzi za burmistrza robił, pismem z dnia 16 grudnia 2015 roku, l.dz.: GK-DM.7021.164.2015, uprzejmie prosi poszkodowanego, tego właśnie co to rzekomo burmistrz nic o nim nie wie, o… /co? To już nawet ja wiem!/, informując jednocześnie, iż nie neguje okoliczności wskazanych w żądaniu i tak niskiego, chociaż na kilkadziesiąt tysięcy złotych odszkodowania oraz, że „… jesteśmy otwarci na rozmowy”!

No ale jak to mówią?
„W ch*** cięcie, też zajęcie”!
Szkoda tylko, że na to burmistrzowe radni tak łatwo dają się jeszcze nabrać!
Zresztą nie pierwsze i zapewne nie ostatnie…
Chociaż tego drugiego już taki pewny nie jestem?
Dlatego tu zakończę temat sesji…

Kontynuując jednak, zmobilizowany przez komentatorów „guziczarni” /która już wczoraj mile mnie zaskoczyła informacją podaną za Radiem RMF, że akt oskarżenia w sprawie dwukrotnego kłamstwa jednego z wadowickich radnych poprzedniej kadencji w oświadczeniach majątkowych, wpłynął do sądu/ oraz radców Filkowej i ja wrzucę maleńki „kamyczek” do tego „ogródka”…

Bo kiedy połączyłem tę wczorajszą informację o akcie oskarżenia w sprawie oszustw w oświadczeniach majątkowych jednego z wadowickich radnych minionej kadencji, treść żądania radców Zośki Filkowej pod groźbą procesu sądowego oraz wizje samej Zośki, to oczami wyobraźni dostrzegłem kobiety romskiego pochodzenia, z jeszcze nie tak dawną ich natarczywością „… panocku, dajcie se powróżyć”.

000Dlatego uznałem, że kiedy Zośka /wcześniej żebrząc o spotkanie, a potem wulgarnie mnie pomawiając/ poskarżyła się swoim radcom, jaki to Wyroba niedobry, jak to niby narusza jej dobra osobiste, to czemu ma do Was nie przemówić sama… Zośka?

Zwłaszcza, że nie tylko temu byłemu radnemu już jakiś czas temu tym swoim gadaniem wywróżyła wczorajszą rzeczywistość…

Przyznała również, jaki tak naprawdę cel, jej cel, miał polityczny kapitał, zbijany przez tego samego radnego na moich materiałach sprzed dwunastu lat…
Nie wiem tylko dlaczego nakłaniała mnie abym… zabił, zastrzelił?
Chyba z… nienawiści?
Bo nawet nie próbowała sobie odpowiedzieć na pytanie, co ja bym robił, gdyby tego byłego radnego w ratuszu nadal nie było?

A, że podczas tych połączonych Komisji Rady Miejskiej w dniu 11 grudnia 2015 roku, ów były radny z taką atencją wciskał Radnym kit w temacie, co to nie zrobi dla tego miasta nijaka wadowicka izdebka gospodarcza, co to jej gospodyni domowa Zośka szefuje, z ust samej Zośki posłuchajcie, jakie „Wadowicka Izba Gospodarcza”, bo tak naprawdę to cudo się zwie, przyniesie temu miastu i tej gminie korzyści!

Wszak, kiedy ja mówię Wam, że z tej izdebki to będzie „ch** wielki i bombelki”, nie wierzycie!

No to posłuchajcie samej szefowej…
Mając jednocześnie w świadomości, że to nie wszystkie „smaczki” tego „wywiadu” z prezesem wadowickiej izdebki, tak, tak – gospodarczej…
A więc macie szansę na… więcej!
Podobnie, jak dzisiaj mieliście szansę na… „garniak” burmistrza!

😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT