Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Niepiśmienni, czy… niechluje?
Niepiśmienni, czy… niechluje? wtorek, 5 Grudzień 2017, godz. 18:41

0000000Pytam, bo nie wiem?
I pytam o prokuratorów z Wadowic…

Bowiem uważam, że kiedy wysyła się stronie decyzję, do tego decyzję na którą adresatowi służy prawo do wniesienia zażalenia, to decyzja ta powinna być czytelna, przynajmniej w tej części, która jest jedną z najistotniejszych dla zrealizowania przysługującego stronie uprawnienia.

Wszak nie ukrywam, iż już od dawna nie wymagam, aby prokuratorska decyzja była merytoryczna i zgodna z prawem sama w sobie bądź w swoim uzasadnieniu…
Bo trudno wymagać czegoś, co w wadowickiej prokuraturze od dawna jest po prostu… nieosiągalne.

Ale wróćmy do… tytułowego pytania.
Bo tak się składa, że otrzymałem z wadowickiej prokuratury zatwierdzenie postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia, od którego przysługuje mi prawo do wniesienia zażalenia…

. . .
Zatwierdzenie prokuratora 300dpi
…………………………………………………………………………………………………………

Przeczytaliście?
To „konia z rzędem” temu, kto odczytał prokuratorską sygnaturę sprawy /Ds/
A drugiego /”konia z rzędem”/ temu, kto wyjaśni mi przyczynę odręcznego datowania tej decyzji z listopada 2017 roku, datą… 22.11.2012?

Nikt nic?
No to jak?
Niepiśmienni?
Czy tylko… niechluje?
A może to tylko działanie celowe, aby zniechęcić, wręcz odwieźć mnie od zrealizowania przysługującego mi prawa do wniesienia zażalenia od otrzymanej decyzji?

I nawet nie będę ukrywał, że pytania te zadaję m.in. w związku z nagonką ekipy rządzącej na sądy, które na siłę władza wybrana kilkunastoma procentami głosów Narodu, chce wcisnąć pod swojego politycznego buta, aby przeciwników politycznych pozbawić konstytucyjnego prawa do bezstronnego, niezależnego i niezawisłego wymiaru sprawiedliwości…
Nie będę też ukrywał, że to dzisiejsze zachowanie zaskakuje szczególnie, kiedy przypomnimy sobie, jak to za tej samej co dzisiaj władzy, kiedyś pod szyldem AWS, niektórzy sędziowie nawet nie ukrywali w swoim orzecznictwie podporządkowania się żądaniom lokalnych politycznych kacyków…

Tylko, że tamtych pseudo sędziów już dzisiaj w sądach nie ma!

Nadto,  to tamci, widząc dzisiaj na ulicy pokrzywdzonych wtedy swoimi wyrokami, bądź zawracają, czmychając w pośpiechu, bądź przebiegają na drugą stronę ulicy…
Dlaczego?
Z obawy?
Tylko przed czym, kiedy rzekomo byli tacy… sprawiedliwi?
I sam tej satysfakcji doświadczam, zwłaszcza, kiedy ucieka przede mną pseudo sędzia, np. ten od wyroku za „wycieczkę do Rzymu”, który doskonale wiedział, że tamten familijny wyjazd zapłacony został z budżetu gminy, ale aby skazać mnie, jak zażądali od niego wycieczkowicze, odmówił przyjęcia wszystkich moich dowodów, które  tylko… odpowiadały na zadane przeze mnie pytania.
Nadto chociaż zawsze ucieka niczym szczur, ja też zawsze zastanawiam się… dlaczego?
Przecież dla mnie on nawet nie jest wart, aby mu np. dziadowi dokopać w tzw. „cztery litery”, bo byłoby mi… szkoda buta!

Dlatego, jeżeli porządków w sądach nie zrobiono wtedy, jeżeli to wówczas nie pozbawiono oszustów a nie sędziów immunitetu, przywilejów i sędziowskich uposażeń,  to kłamstwa wypowiadane dzisiaj wobec obecnych sędziów, rzetelnie orzekających, mają wymiar wyłącznie polityczny, zmierzający wprost do zastraszenia i uzależnienia sędziów od widzimisię polityka, który np. na siłę chciałby skazać lekarza za to, że nie był Jezusem i nie wskrzesił jego rodzinnego… Łazarza!
Stąd jest to niczym innym, jak tylko… politycznym qrewstwem!

Bo tak naprawdę jedynym złem dzisiaj są… organy ścigania!
A szczególnie ten dzisiaj tak niańczony przez Prokuratora Generalnego ich człon zwany… prokuraturą!

Której przedstawiciele, albo przywdziewają adwokackie togi, albo wchodzą w układy z pospolitymi oszustami i najczęściej po to, żeby odegrać się na swoich krytykach…
A lekceważenie przez prokuratorów stron postępowania dla nich Biała różaniewygodnych, to wręcz codzienność, którą najlepiej oddaje pokazany wyżej dokument!

Tak więc jedyna nadzieja tylko w pracownikach administracyjnych tej instytucji, którzy złośliwym prokuratorom przygotowują druki…
Bo przynajmniej oni w sposób piśmienny i estetyczny potrafią na druku napisać policyjny RPS, pod którym akta trafiły do prokuratury…
A to już wystarczyło do… złożenia zażalenia.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT