Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Z kart historii » Niewygodni Bohaterowie?
Niewygodni Bohaterowie? piątek, 25 Lipiec 2014, godz. 15:53

Od kilku dni TVN24 kusi nas zapowiedzą emisji filmu Ewy Ewart „Zdobyć Miasto”. Jego reklamy i wywiady z Autorką dokumentu skłaniają nie tylko do jego obejrzenia, ale też do zadumy… Bowiem głównym bohaterem opowieści Ewy Ewart o pomocy dla powstańców warszawskich, jest były pilot RAF – Lawrence Toft, Brytyjczyk, który – co wynika z wypowiedzi samej Autorki – dokonał jednego zrzutu dla powstańców…
Jak opowiadał dzisiaj w programie „Wstajesz i wiesz” Jarosław Kuźniar, po czwartkowym pokazie do Lowrence’a Toft, lotnika RAF-a, ustawiła się długa kolejka osób, które chciały z nim chwilę porozmawiać albo po prostu uścisnąć dłoń.
I chwała za to, że Ewa Ewart, wybitna dokumentalistka wraz z TVN24, z takim pietyzmem pokazują historię, uczą jej zwłaszcza młodego pokolenia, które nie przeżyło tamtych, tak trudnych dla Polski i Polaków lat hitlerowskiej okupacji…

Ale boli, że robiąc materiał z takim rozmachem o pilocie RAF, zapominamy o naszych, polskich Bohaterach, zarówno tych, którzy w 1944 roku po wielokroć dokonywali z rzutów nad płonącą Warszawą czy Podhalem, a dzisiaj odchodzą w ciszy i zapomnieniu, jak i o tych już nielicznych, acz jeszcze żyjących pośród nas weteranach Bitwy o Anglię..

I mam tu na myśli konkretne osoby, naszych polskich Bohaterów, do których dotarłem wraz z Przyjaciółmi ze Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP Oddział Krakowski…

Ot, jak np. major pilot Antoni Tomiczek, wielokrotnie „uciekający śmierci”, kiedy wykonywał liczne zrzuty dla powstańców warszawskich oraz dla partyzantów z Podhala na zrzutowisku „Wilga 311”, w miejscowości Szczawa Polanki… Zmarł w ciszy i w historycznym zapomnieniu 19 listopada 2013 roku, wcześniej planując wraz ze SSLW RP O/Krakowski, osobisty udział w rekonstrukcji ostatniego swojego zrzutu w dniu 28 grudnia 2013 roku, właśnie na zrzutowisku „WILGA 311”…
Niestety, nam tą rekonstrukcją – za opisem samego mjr pil. Antoniego Tomiczka – dane było już tylko uczcić Jego pamięć…

Ale mamy przecież żyjących jeszcze w Krakowie weteranów Bitwy o Anglię…
W tym 99. letniego pułkownika pilota Ludwika Krempę oraz 93. letniego majora pilota Zygmunta Jaeschke, który w dzienniku lotów odnotował m.in. Paradę Polskich Lotników nad Londynem oraz kilka dni później nad Birmingham… Paradę zorganizowaną w dowód sprzeciwu do alianckich decyzji, którą „wielcy tego świata” ustalili, że Polacy walczący z aliantami ramię w ramię, zdradzą Polaków i nie zaproszą ich na Paradę Zwycięstwa w Londynie, ale wyślą… Stalinowi do Moskwy.

Czy więc honorując pojedynczy lot pilota RAF nad Warszawę, TVN24 oraz tak wspaniała dokumentalistka, jaką jest Ewa Ewart, nie powinni honorować również trudu polskich Lotników, walczących z hitlerowskim okupantem tak naprawdę na wszystkich frontach II wojny światowej?

Przecież wszyscy jesteśmy Im to winni…

Ale jak na razie jedynymi, którzy to rozumieją są Władze i Członkowie Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego Oddział Krakowski, Dowództwo 8. Bazy Lotnictwa Transportowego w Balicach, a już od dawna kol. Zygmunt Kraus, pasjonat lotnictwa, który w swoim Prywatnym Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej „Hell’s Angel” z ogromnym zaangażowaniem pielęgnuje pamięć zarówno o lotnikach amerykańskich walczących o wolność Polski, jak i o lotnikach polskich walczących ramię w ramię o wolność innych narodów okupowanych przez Hitlera.

Tu, w Muzeum mają swoje miejsce nie tylko Bohaterowie Polskich Skrzydeł, wymienieni przeze mnie wyżej…
Ma też swoje miejsce mjr Władysław Jan Nowak, pilot z pobliskiej Choczni, który jako pierwszy zestrzelił hitlerowską maszynę w lotach nocnych nad Londynem i za co został – alianckim umiłowaniem do wychwalania się, zwłaszcza nie swoimi sukcesami – „uhonorowany” przez faszystów gwałtem i zbrodnią zabójstwa własnej Żony…

Niestety, jak wielu polskich lotników, Bohaterów II wojny Światowej, nie znalazł On uznania w oczach Prezydenta Bronisława Komorowskiego, który nie dopatrzył się podstaw do odznaczenia mjr pil. Władysława Jana Nowaka, jakimkolwiek odznaczeniem wolnej Rzeczypospolitej…
Zresztą z tego co wiem, 99. letni płk. pil. Ludwik Krempa, też ostatnie swoje odznaczenie otrzymał na mocy rozkazu Prezydenta… gen. Władysława Sikorskiego!

Więc czy możemy się dziwić, że polska młodzież nie ma szacunku ani do polskiej historii ani do ludzi, którzy historię naszej Ojczyzny tworzyli?
Chyba nie, skoro tego szacunku nie mają najwyższe władze Rzeczy… tej jakże… Pospolitej!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT