Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Takie różne z życia wzięte... » No to się myśliwi napracowali…
No to się myśliwi napracowali… piątek, 9 Marzec 2018, godz. 12:06

Zasługa hejterów… a ile jeszcze muszą się napracować, żeby co najmniej podwoić swój rekord?

Ale do rzeczy…
Dotąd milczałem na temat myśliwych…
I to nawet będąc już kilka lat temu wręcz świadkiem postrzelenia przez myśliwych dziecka śrutem w obrębie miejsca jego zamieszkania.
Ale trudno milczeć, kiedy myśliwska brać zalała falą hejtu jeden z profili na facebooku tylko dlatego, że jej Admin ma odmienne zdanie od pasjonatów zadawania bólu, cierpienia, zabijania…

Jednak zanim przejdę do sedna dodam, że hejt odniósł odmienne od zamierzonego przez myśliwych skutki – dał stronie już tyle wejść, że rzadko który lokalny profil może się poszczycić takim wynikiem.
I za to im chwała…
Zresztą za idiotyzmy, które wypisują – również…

Bo kiedy pokazałem film z myśliwymi, na żywca skórującymi dorodnego jelenia, rozpoczął się wręcz wrzask, że przecież oni /ci na filmie/ już myśliwymi nie są /uwaga: film dla ludzi o mocnych nerwach/.
. . .

. . .

Ale w czym zmienia to fakty?
W niczym!
Bo kiedy dopuścili się zbrodni, którą sami zarejestrowali, kimże byli?
Nie myśliwymi?

Ależ nie, byli nie tylko myśliwymi, ale – jak widać na filmie – również wzorcem do naśladowania dla młodego pokolenia, wzorcem dla swoich następców w PZŁ.

Jednak temat próbuje się zakrzyczeć, bo okazał się niewygodny dla „lukrowanego” przez myśliwych-hejterów  wizerunku.
Panowie myśliwi – prawdy nie da się zakrzyczeć!
. . .
Zasługa hejterów 01
…………………………………………………………………………………………………

Tak jak nie da się zakrzyczeć i tych faktów, że dotąd czuliście się panami prywatnych terenów, na których uprawialiście samowolkę, a nie… myślistwo, często nie bacząc nawet na obowiązujące Was odległości od zabudowań mieszkalnych.

Ale, że razem z byłym już ministrem /i bardzo dobrze, że byłym!/ wqrwiliście prezesa Kaczyńskiego, Wasz monopol na uprawianie samowoli na prywatnych gruntach idzie w zapomnienie.
Zostaje tylko Wasza pasja do zadawania bólu, cierpienia i… zabijania.

I co w tym najbardziej przykre, że bywa, iż to co robicie, robicie też kosztem ludzkiego życia, bo… wielu z Was nawet nie rozróżnia dzika od człowieka.

Dlatego tym, którzy tak zażarcie hejtują, nie współczuję, bo w ich przypadku nawet medycyna jest bezradna…
Powiem więcej – oby robili tak dalej, bo tylko dzięki nim ten facebookowy profil zyskuje z każdym dniem na coraz większym rozgłosie /pod zdjęciem powyżej wynik jaki myśliwi uzyskali zaledwie po 36. godzinach od opublikowania posta/, a jeżeli to pójdzie tak dalej, na pewno przez kolejną dobę podwoją i tak już pobity przez siebie rekord…

Niestety, zbrodnią, którą sami pokazali na filmie, społeczeństwo zdania o myśliwych nie zmieni!

A tym, którzy twierdzą, że nie wiem co piszę, że się nie znam dodam, że miałem w rodzinie myśliwego, myśliwego z powołania, który chociaż bardzo kochał myślistwo, a zwierzęta były pasją jego życia /zwłaszcza te żywe – często zabierał mnie do lasu, aby pokazać mi jego kochane jelenie i sarny wychodzące z gęstwiny na jego głos/, rzucił strzelbą w kąt, bo jak powiedział, dla niego „… nie ma miejsca wśród idiotów, którzy przy podziale trofeów polowania gotowi są wzajemnie samych siebie wystrzelać dla jednego bażanta czy zająca.”
Widzicie różnicę…
Na pewno nie!
Bo nie jesteście zdolni dostrzegać faktów…
Ale tylko Wy jesteście dla mnie wyjątkiem…

Bo znam i szanuję wielu myśliwych z powołania…
To ludzie, którzy realnie dbają o zwiększenie populacji zwierzyny, otaczają ją troszczą i zainteresowaniem /m.in. o jej warunki bytowe oraz stan zdrowia/, a jeżeli już strzelają, to tylko aby wyeliminować osobniki chore, niedołężne, zagrażające swoją bytnością w stadzie jego rozwojowi…
I nie tylko rozmawiam z nimi, ale czuję do nich głęboki szacunek…
Dodam jeszcze, że żaden z nich nie poszedł w Wasze ślady i nie uznał konieczności hejtu znanego im
– podobnie jak Wam – posta…

A, byłbym zapomniał – czekam na zapowiadane przez Was-hejterów, tak hucznie – tu muszę zacytować – „… zawiadomienie do odpowiednich organów” – koniec cytatu!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT