Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » O człowieku, który się… złodziejom nie kłaniał!
O człowieku, który się… złodziejom nie kłaniał! piątek, 7 Wrzesień 2012, godz. 15:48

„… W ostatnim zdaniu, chcę powiedzieć osobom, które być może, być może będą pracowały w tego typu instytucjach i zauważą coś, co będzie je niepokoiło, żeby tego nie widziały!”…
To ostatnie słowa z wczorajszego materiału, opublikowanego przez TVN24, w programie „Czarno na białym”, wypowiedziane przez byłego funkcjonariusza wadowickiej Policji – Andrzeja Żydka, którego poprzedni komendant powiatowy „deportował” na posterunek do Kalwarii Zebrzydowskiej, bo… sprzeciwiał się „klęczeniu” lokalnych organów ścigania przed wadowickim ratuszem! Słowa te kończyły materiał telewizji TVN, którym stacja wróciła do sprawy sprzed roku, kiedy Andrzej, w proteście przeciwko przestępczości w Urzędzie Skarbowym Warszawa-Praga, dokonał przed Kancelarią polskiego Premiera aktu samospalenia…


I nie tylko wróciła do sprawy sprzed roku, ale obnażyła tym materiałem polskie bagno, w którym „po uszy” tkwią zarówno politycy jak i organy ścigania naszego państwa!


„… Chciałem powiedzieć, że mam dość, życia w takim kraju” – odrzekł Andrzej Żydek do dziennikarza…

Czy powiedział?
Społeczeństwu na pewno!
Niestety, nie usłyszeli jego głosu politycy, prokuratorzy, urzędnicy!
Ci nadal uważają, że sprawy… nie było!

Chociaż informacje do nich kierowane przez Andrzeja, w całości potwierdziły przeprowadzone w przywołanym wyżej Urzędzie Skarbowym kontrole…

Największym bandytyzmem w tym programie były przypomniane słowa Tuska
(podobno premiera polskiego rządu?), wypowiedziane zaraz po tragedii, kiedy posiadając już pełną wiedzę o przyczynach tak drastycznego kroku ze strony byłego oficera Centralnego Biura Śledczego twierdził, że kontrole żadych nieprawidłowości nie wykazały i łgał niczym bura suka, iż Andrzej, to… „człowiek obrażony na wszystko, co wokół niego”!
Podobnie łgała Julia Pitera, biorąca ministerialną kasę za tropienie korupcji i układów, tak samo skrzętnie przez nią chronionych, jak chroni te układy w Wadowicach „mafijny adwokat” Jerzy Utrata, biegający po „cysorskim” budynku w prokuratorskiej todze…

A rzecznika prasowego Izby Skarbowej w Warszawie – który w obliczu człowieka zniszczonego przez mafię rządzącą polskim państwem, z rozbrajającym uśmiechem na twarzy twierdził, że nie ma nic do powiedzenia reporterowi TVN, bo z winnymi przestępstw opisanych w pismach Andrzeja Żydka do Premiera, Pitery, Rostowskiego i innych polityków… przeprowadzono rozmowy dyscyplinujące – nie tylko wywaliłbym z roboty na zbity ryj i to jeszcze dzisiaj, ale postawiłbym w stan oskarżenia…

Tylko kto to ma zrobić?
Kiedy warszawska Prokuratura Okręgowa, przez rok nie potrafiła w sprawie postawić nie tylko żadnych wniosków, ale też żadnych zarzutów!

Czyżby więc afera Amber Gold była tylko kolejną powtórką, po aferze ujawnionej przez Andrzeja Żydka? Aferą, w której „umoczeni” są wszyscy z politycznego świecznika władzy, od Tuska począwszy, poprzez Piterową, a na „finansowym”… Rostowskim skończywszy?

Czy dlatego warszawskiej Prokuraturze nie spieszy się z postawieniem w sprawie wniosków, a sprawcom ujawnionych przestępstw zarzutów, że o sporządzeniu aktu oskarżenia i skierowaniu go do sądu przeciwko przestępcom z Urzędu Skarbowego Warszawa-Praga, nie wspomnę?
Czy może też… „umoczeni”?
Prokuratorzy…
A może tylko, jak w Wadowicach, zamienili prokuratorskie gabinety, na kancelarie „adwokackie”?
Żeby w majestacie prawa chronić budżetowych złodziei!

Dlatego w najbliższy czwartek, 13 września br., o godzinie 13:00, spotkamy się przed wadowicką Prokuraturą, aby właśnie to pytanie zadać treścią petycji, którą zamierzamy złożyć na ręce „prokuratora” rejonowego – Jerzego Utraty!
Może będzie miał w sobie tyle cywilnej odwagi, aby podczas tego pokojowego zgromadzenia wyjść do zebranych i odpowiedzieć na kilka zasadniczych pytań… Oczywiście nie ujawnię ich dzisiaj, aby nie dać panu Utracie szansy na przygotowanie pokrętnych odpowiedzi… Dodam tylko, że będziemy pytali w oparciu o posiadane przy sobie materiały!

* * *

I dodam też, że chwilę temu czytałem na wadowiceonline, całkiem wyważony materiał zatytułowany: „Opozycja wychodzi do ludzi”. Niestety, nie mogę tego samego powiedzieć o treści komentarzy pod materiałem…
I nawet nie chciało mi się tam zalogować, aby przynajmniej na niektóre z nich odpowiedzieć…

No bo co odpowiedzieć np. radnemu Klinowskiemu na słowa:

„… Działalność lokalnych inicjatyw jest bardzo potrzebna i zakończy się wyborami 2014 roku, które – nie mam wątpliwości – wygramy” .
Czy kolejne…
„… Inicjatywa Wolne Wadowice nie ma żadnych układów, tylko walczy z układami, nie jest lewicą, bo nie interesuje nas ideologiczna naparzanka, tylko reforma zepsutego przez bandę pazernych amatorów miasta. Nie mamy nic wspólnego z Edwardem Wyrobą.”.
No i może na koniec… Klinowskiego, jeszcze jedno:
„… Inicjatywa jest porozumieniem poza partiami politycznymi, jest dla tych, którzy, tak jak ja, partiami politycznymi się brzydzą.”.

Nie wiecie co odpowiedzieć?

Ja też nie wiem! I dlatego pozostawię te wypowiedzi pana Doktora bez komentarza… A tylko zastanawiając się, z kim zamierza wygrać ten tak buńczucznie zapowiadany fotel… burmistrza?
Bo już dzisiaj informuję, że Mateusz Klinowski na pewno nie będzie w najbliższych wyborach kandydatem z poparciem powiatowych struktur RACJI Polskiej Lewicy… Ta, w porozumieniu z innymi ugrupowaniami lewicowymi oraz organizacjami i mieszkańcami, którym leży na sercu ratowanie Gminy Wadowice przed nieodwracalną degradacją, do której prowadzi obecna polityka rządzącej dzisiaj gminą mafii, wystawi kandydata szeroko znanego w lokalnej społeczności z uczciwości, rzetelności i troski o dobro regionu oraz mieszkańców!


A co odpowiedzieć jakiemuś „głupcowi?”, który pisze:

„… Zrozumcie w końcu, że kłamstwami też nic nie zyskacie, bo jak każde kłamstwo ma krótkie nogi.”.
No, chociaż tego drugiego (w przeciwieństwie do Klinowksiego), mógłbym może zapytać, dlaczego na – chyba już trzykrotny – zarzut, postawiony przez ze mnie na tym blogu, że „… Ewa Filipiakowa jest największym złodziejem na gminnym budżecie w prawie 700. letniej historii tego miasta /który nadal w całości podtrzymuję!/, to „kłamstwo” nie trafiło przed oblicze wymiaru sprawiedliwości?
Czy dlatego, że to nie oskarżony ma udowadniać przed sądem swoją niewinność, tylko winę trzeba udowodnić oskarżonemu?
Ale czym?
Złodziejstwem przy remoncie Karmelickiej, czy tym przy „rewitalizacji” rewitalizowanego dziesięć lat wcześniej rynku?
A może willą w Kleczy, w której Filipiakowa miała oddać… osiem mieszkań komunalnych?
Nie?
To może będącymi w moimposiadaniu „kwitami”, dorabianymi dopiero po roku w Wydziale Ksiąg Wieczystych tutejszego Sądu do… aktu notarialnego?

Oj, nie tylko pytań o złodziejską rzeczywistość jest tak wiele, że trudno byłoby je zadać w jednym dniu, ale też dokumentów tę złodziejską rzeczywistość potwierdzających tyle, że gdyby je wszystkie na raz przekazać sądowi, mogłyby się nie zmieścić na sądowej katedrze…
I już na koniec tylko uspokoję wszystkich zatroskanych o to, czy Wyroba będzie chciał „załapać się na dietę radnego?”
Nie! Nie będzie chciał! Zapewniam!

Tak jak też zapewniam, że będzie chciał tylko wszelkimi możliwymi, a zarazem prawnymi sposobami, rzetelnie rozliczyć wadowickie złodziejstwo na gminnym budżecie!
I kiedy nie uda mi się to przy udziale polskich organów ścigania i sądów, zrobię to za pośrednictwem unijnych Komisji oraz parlamentu Europejskiego!

Bo tak jak kiedyś grzbiet papieża Jana Pawła II, tak teraz Jego truchło nie może być tarczą ochronną dla budżetowych przestępców z „papieskiego” ratusza…

I jedno o czym mogę Was wszystkich zapewnić, materiały najbardziej kompromitujące, w tym nie tylko dokumenty ale i fotografie, przedstawię już po zgłoszeniu kandydatury Ewy Filipiak oraz Stanisława Kotarby, do kolejnych wyborów i zarejestrowaniu list wyborczych…

Bo wówczas nie tylko będzie miało to sens, ale też da wadowiczanom tyle atrakcji, ile nie jest wstanie, nawet przez okres czterech lat, zapewnić… replika wadowickiego rzecznika, trzymająca w usłużnej pozie przed wadowicką farą parasol nad zakłamanym łbem…. Tuska!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT