Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Za "miedzą" » O tajemniczych rozmowach i „pompowaniu” budżetu w… rodzinę „cioci”!
O tajemniczych rozmowach i „pompowaniu” budżetu w… rodzinę „cioci”! niedziela, 26 Luty 2012, godz. 17:40

Czy ktoś wie dlaczego… w miniony piątek została wezwana do Stradomskiego (jeszcze burmistrza Kalwarii)…, Rada Pracownicza ośrodka zdrowia?
Dlaczego została poinformowana, że z dniem 1 marca br., burmistrz powoła… p.o. Kierownika tej placówki? I czy poinformował „przywołanych do nogi”, też i o tym, że nie będzie to, ten… wcześniej wybrany przez Stradomskiego wadowicki „nielot”?
Niestety, tym nie da się w żaden sposób ukryć faktu ustawienia przez Stradomskiego i spolegliwą Komisję samego konkursu, poza którym jednoosobowego wyboru dokonał Stradomski!
Wskazując kandydaturę wadowickiego „nielota”!
Tego samego, o którym jeszcze przed otwarciem kopert z ofertami informował publicznie syn radnej Tokarskiej – Artur!

Myślę, że przed prokuratorem trzeba będzie też ze szczegółami wyjaśnić, po co burmistrz razem z… „ciocią” Cimer’ową, prowadzili „tajemniczą” rozmowę z drugim kandydatem na dyrektorskie stanowisko?
Bo… szantaż, to przestępstwo!
Dlatego teraz istotne jest, czy pan Romańczyk, 14 lutego br., wycofał swoją kandydaturę po informacji Artura Tokarskiego, z której wynikało jednoznacznie, że burmistrz wybrał już dyrektora poza jego plecami i dalszy udział w konkursie będzie dla pana Romańczyka poniżający?
Czy po… skutecznej „rozmowie”, podczas której Imperator i „ciocia” Cimer’owa, użyli „stosownych argumentów”, które zmusiły pana Romańczyka do takiej decyzji?
Chociaż mogę się mylić…
Może – kiedy już 11 lutego, „konkursowy” wybór Stradomskiego ujawnił młody Tokarski, a następnego dnia sprawa stała się publiczna – Stradomski „zasugerował” panu Romańczykowi (i pewnie też nie bez „istotnych argumentów”), aby sam wycofał swoją kandydaturę…
Wszak coś trzeba było szybko zrobić, żeby ten fikcyjny konkurs… unieważnić?
Czy w zamian… zostanie p.o.?
Niestety, czarno to widzę…
Bo to wszystko za mało, żeby „wyślizgać” się od odpowiedzialności, za kryminogenne… ustawienie fikcyjnego konkursu!

Jeżeli już przy odpowiedzialności jesteśmy, to ciekawej (również dla prokuratury) analizy można dokonać na podstawie… kalwaryjskiego BIP!
Na dodatek dziurawego jak „ser szwajcarski”, chociaż powinien być na bieżąco, bo podobno Stradomski zatrudnia aż dwóch „komputroników”, w tym jednego z Wadowic, bogato „pasionego” na kalwaryjskim budżecie…

Oczywiście analizy „sukcesów”… Stradomskiego!
Najważniejsze, co w niej zauważymy zarówno my wszyscy jak i prokurator to to, że czasem kilka razy w miesiącu Stradomski „grzebał” sobie w budżecie uchwalonym przez Radę! Czym skutecznie sam podważył zarzuty kierowane dotąd pod adresem swojego poprzednika!
Drugim i ostatnim sukcesem Stradomskiego rzucającym się w oczy jest „wpompowanie” znacznych środków budżetowych w… małżonka „cioci” – Marka Cimera, prezesującego u… „św. Józefa”!
Można więc z tej analizy domniemywać, że rodzina „cioci” ma największe… potrzeby budżetowe!
W całej w gminie Kalwaria!
I największe „parcie” od… Stradomskiego!
Którego innych sukcesów analiza – opracowana na podstawie BIP Urzędu Miasta Kalwaria Zebrzydowska (to informacja dla prokuratora Utraty) – nie wykazała!
Przykro mi, że na dzisiaj „tylko” tyle…
Ale obiecuję…
To jeszcze nie koniec…
Zwłaszcza spraw dla… prokuratora!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT