Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Historia czynu niepodległościowego » O tradycji niepodległościowej 12 pp… jeszcze słów kilka!
O tradycji niepodległościowej 12 pp… jeszcze słów kilka! środa, 27 Czerwiec 2012, godz. 23:04

Jak pisałem wcześniej, Prywatne Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej pp. Zygmunta i Jacka Krausów – „HELL’S ANGEL”, przy ul. Konstytucji 3 Maja 23, w Wadowicach, przygotowuje ekspozycję zatytułowaną „Tradycje Niepodległościowe 12 Pułku Piechoty”.
Będzie odpowiedzią na zapotrzebowanie wadowickiego społeczeństwa i turystów, którzy bezskutecznie poszukują – od kilku lat promowanego przez władze samorządowe wadowickiej gminy i samego „histeryka” Michała nazwisk dwojga – „muzeum tradycji niepodległościowych w Papalandzie”, czy jak wolą inni – w „Kremówkolandzie”, przy ulicy… Mickiewicza 14!


Wstępnie przygotowano już elementy umundurowania, uzbrojenia, żołnierskich pamiątek oraz całą masę fotografii. Aktualnie Panowie segregują dla potrzeb ekspozycji bardzo obszerną pułkową dokumentację… Mnie zainteresowała ta dotycząca Pomnika 12 Pułku Piechoty, który dzięki panom: Józefowi Zemanowi, Zbigniewowi Jurczakowi, Kazimierzowi Malczykowi, Jerzemu Studnickiemu, Kazimierzowi Lichwiarskiemu oraz Andrzejowi Brańce – w dniu 15 listopada 1981 roku, wrócił na swoje pierwotne miejsce, pod Koszary przy Trakcie Wiedeńskim
(z którego obecnie Filipiakowa uczyniła element dekoracyjny dla parafialnego Placu Kim Ir Sena!).

Tu z rozczarowaniem przyznam, że nie widzę na liście członków Komitetu z 1981 roku, ani operatora Szczura, ani dr Nowakowskiego, ani żadnego innego z tych Towarzyszów, którzy w wielu materiałach przpisywali sobie zasługi w przywróceniu Pomnika 12 pp pod wadowickie koszary…

Pomnik wrócił na swoje miejsce z Cmentarza Wojskowego, gdzie aktem erekcyjnym z dnia 10 lipca 1975 roku, został przeniesiony przez ówczesne władze, dodam, że bardziej demokratycznego systemu od tego obecnego!


Wiem też, że pokazane na tej ekspozycji zostaną m.in. dwa ważne dla historii tego Pomnika protokoły, z 15 i 17 października 1928 roku, wykaz członków Komitetu Obywatelskiego Budowy Pomnika wraz z wykazem oficerów służących czynnie w 12 pp, w dniu 11 listopada 1928 roku a także sporządzona przez Dowództwo 12 Pułku Piechoty lista poległych i zmarłych z ran 336. oficerów tej jednostki, z poległych ponad 1300…

Myślę, że Autorzy nie pogniewają się na mnie, kiedy zdradzę, że będą wystawione też takie rarytasy, jak fotografie wykonane specjalnie dla Adolfa Hitlera po wycofaniu się 12 pp z okolic Jordanowa i opanowanie ich przez hitlerowców. Jedną z nich pozwalam sobie Państwu tu pokazać…
Kolejnym niespotykanym elementem wystaw niepodległościowych, który tu pokazany zostanie w oryginale (repliki, to domena samorządowo-parafialnych muzeów), będzie legitymacja wojskowa Armii Krajowej, z odciskiem palca jej właścicielki, wykonana na specjalnej bibule, która w chwili zatrzymania… utylizowała się w ustach jej posiadacza, co pozwalało nie dekonspirować członka AK oraz samej organizacji.

Tak więc trudno zaprzeczyć, że będzie to ekspozycja wartościowa pod każdym względem i godna polecenia… Ale nie oczekujcie tego polecenia ze strony lokalnych władz
(Filipiakowej, Szczura, Kotarby i reszty ratuszowej sitwy)
Bo te – chyba własnym wzorem? – wolą hołubić kłamców i złodziei!
Czego najlepszym przykładem hołubienie przez Filipiakową „histeryka” Michała nazwisk dwojga, kłamcy i złodzieja, który nie tylko nie oferuje żadnych zbiorów w żadnym muzeum, ale jeszcze potrafił zrzucić ze schodów i pobić córkę przedwojennego Komendanta wadowickiej Policji, kiedy przyszła odebrać ukradzione przez „histeryka” Michała nazwisk dwojga, fotografie swojego Ojca!
Zresztą pokrzywdzonych działaniem onego jest znacznie więcej (dysponuję dowodami. A Panią, o której wyżej osobiście woziłem na obdukcję lekarską.)

No cóż, widać tu w Wadowicach najbardziej aktualne stają się powiedzenia: wart pac pałaca jak pałac Paca oraz – swój swojego zawsze znajdzie!

Złodziej złodzieja „tyż”!

Może teraz do wielu dotrze, dlaczego Zygmunta Krausa i Jego jedyne prawdopodobnie nie tylko w kraju, ale i w całej Europie zbiory, wadowicki – ten „zawszony wiernością samorząd”, wyrzucił z miejskiego „muzeum”?
Oczywiście „muzeum” w przenośni, bo do muzeum to tej placówce „tyż” tak daleko jak Filipiakowej z uczciwością do… Zygmunta Krausa!

P.S. I tak przy okazji…
Pani Filipiakowa, kiedy wreszcie wpłynie do sądu ten akt oskarżenia przeciwko Edwardowi Wyrobie ze strony Kotarby, o którym z taką „szczerością” zapewniała mnie pani w swojej korespondencji?
No bo ile można być… cierpliwym?
A może czeka pani, żeby mole zeżarły posiadane przeze mnie dowody na wasze budżetowe złodziejstwo?
Tu jednak rozczaruję… Mole dla posiadanych przeze mnie dowodów… niegroźne!

Edward Wyroba

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT