Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Za "miedzą" » Obłuda i zakłamanie…
Obłuda i zakłamanie… wtorek, 15 Wrzesień 2015, godz. 09:59

0000Na stronie internetowej Urzędu Gminy Tomice możemy m.in. przeczytać:

„… PTTK Oddział „Ziemia Wadowicka” wraz z Ośrodkiem Kultury Gminy Tomice zorganizowało w dniu dzisiejszym (11.09) już po raz XXV Rajd Lotników Hell’s Angel. Miał on na celu uczczenie bohaterskiej śmierci 6 członków załogi bombowca Hell’s Angel – Obywateli Stanów Zjednoczonych w walce o wyzwolenie Polski. Jednocześnie ideą rajdu było ukazanie uczestnikom walorów krajoznawczych Pogórza Śląskiego i Wielickiego oraz zachęcanie do uprawiania różnych form turystyki i rekreacji.”.

Może więc przypomnę, że ten organizowany dzisiaj /z naruszeniem praw autorskich do nazwy/ „rajd”, miał w swoim pierwotnym założeniu połączenie w ludzkiej pamięci a zarazem upamiętnienie dwóch tragedii, jakie dotknęły mieszkańców tamtych okolic w 1944 roku…
Pierwszą było zestrzelenie w dniu 13 września przez artylerię przeciwlotniczą okupanta amerykańskiego Liberatora B-24, o nazwie własnej „Hell’s Angel”. Życie straciło wówczas 6. lotników USA oraz młoda mieszkanka Zygodowic /jeżeli dobrze pamiętam – Maria Cichoń/, poparzona płonącym paliwem.
Druga tragedia dotknęła mieszkańców wsi Lgota. Podczas pacyfikacji przeprowadzonej przez hitlerowców w dniu 29 października, śmierć poniosło 8. mieszkańców wsi. Spłonęły też ich zabudowania.

I pierwsze Rajdy Pamięci z zastrzeżoną dla nich nawą „Hell’s Angel”, właśnie te Ofiary faszyzmu upamiętniały… Uczestnicy, łącząc je symbolicznie, po wspomnieniu 8. mieszkańców Lgoty, zapaleniu zniczy i złożeniu symbolicznej wiązanki kwiatów, wyruszali przez pierwszych 10 lat Rajdu spod Obelisku Ofiar Pacyfikacji wsi Lgota /posadowionym w miejscu nie mającym żadnego związku z samym zdarzeniem/, by spotkać się u stóp Obelisku Lotników Amerykańskich na terenie sołectwa Wyźrał /Gmina Brzeźnica/. Tam – z rąk przedstawiciela Konsulatu USA w Krakowie – honorowano wszystkich młodych uczestników Rajdu stosownymi do wydarzenia pamiątkami. Rajd bowiem nie miał wówczas na celu żadnej sportowej rywalizacji, ale jedynym szczytnym jego celem była… PAMIĘĆ!
Dzisiaj te idee zostały zatracone w ferworze walki o cenne nagrody oraz w zapomnieniu o zamordowanych przez hitlerowców ofiarach Pacyfikacji Wsi Lgota.

DSC_2837Lgocki Obelisk woła o pomstę do Nieba…
Nie dość, że bez żadnego wyrazu artystycznego, sypiący się na drobne fragmenty, z zaniedbanym od lat otoczeniem, emanuje jedynie wstydem zarówno dla obecnych organizatorów zdawałoby się, że „szczytnej” idei, ale przede wszystkim dla władz samorządowych gminy.
Wszak trudno zaprzeczyć, że jedynym symbolem „pamięci” pozostałDSC_2835 tam leżący od kilku miesięcy pusty znicz /kiedy przejeżdżałem tamtędy miesiąc wcześniej, leżał tak samo/ oraz… chyba od dwóch lat złamana pod ciężarem śniegu thuja, będąca dzisiaj ta naprawdę – obok tej „pozniczowej szklanki”, jedynym symbolem… zapomnienia.

Ktoś powie, że to tylko wstyd…
DSC_2839Ja jednak uważam, że celowe działanie, podobne temu „wydawniczemu”, którym wcześniej dzięki unijnej dotacji zamierzano całkowicie zakłamać prawdziwą historię ustalenia miejsca zestrzelenia „zygodowickiego” Liberatora B-24 „Hell’s Angel”, historię budowy Obelisku, upamiętniającego śmierć amerykańskich lotników oraz historię tego przynoszącego dzisiaj wstyd rajdu…

Ale czy to nowość, że kiedy przyjdzie rozpocząć oraz kontynuować ciężką pracę, chętnych jest niewielu… Ale kiedy praca ta osiągnie sukces jej „ojców” znajdzie się od razu w pizdu i… jeszcze więcej?!

DSC_2834Smutne to zwłaszcza, kiedy historia pacyfikacji wsi Lgota mojego autorstwa oraz Krzyż Pamięci Ofiar tej pacyfikacji autorstwa artysty rzeźbiarza – Józefa Ogiegło z Woźnik, znajdują swoje poczesne miejsce w Mauzoleum Męczeństwa Wsi Polskiej w Michniowie…
Kiedy te dowody ludzkiej tragedii oraz hitlerowskiegoDSC_2838 barbarzyństwa przekazywaliśmy tam wraz z nieżyjącym już Andrzejem Busiem, byli z nami wszyscy – od ks. Proboszcza począwszy, poprzez dużą grupę mieszkańców parafii Witanowice, na władzach samorządowych Gminy Tomice zakończywszy…
Zapytam więc na koniec – gdzie wy wszyscy jesteście dzisiaj?
Nie ma was? Bo nie ma splendorów oraz okazji do… pokazania się?
A czymże jest… pamięć?
Widocznie dla was niczym, skoro zamieniliście ją… w obłudę i zakłamanie!

Fotografie otoczenia lgockiego Obelisku wykonałem wczoraj, 14 września br.
Prawa autorskie zastrzeżone.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT