Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Po wołkowicku » Odpowiadam zatroskanym o los swojego… guru!
Odpowiadam zatroskanym o los swojego… guru! poniedziałek, 24 Listopad 2014, godz. 14:54

mailPonieważ wielu piszących do mnie maile, nie ma odwagi nie tylko się podpisać, ale nawet podać swojego prawdziwego adresu mailowego, bym mógł udzielić odpowiedzi, postaram się zrobić to tutaj…

Na początek jednak „anonimom” wyjaśnię, że kiedy najdzie mnie ochota, to nie muszę już szukać nr IP waszych komputerów, bo jest w każdej otrzymanej przeze mnie korespondencji, wystarczy więc ustalić tylko… właściciela, a to już bardziej proste od budowy cepa, który pisze tylko po to, żeby… opluć.
I tę informację polecam w sposób szczególny „baranowi”, który doskonale zobaczy samego siebie w tej informacji…
Gdzie jeszcze? – pozostanie na razie swoją słodką tajemnicą.

A teraz przejdę do konkretów…
Bo w mailach dostaję też „dobre rady” od ludzi zatroskanych o zmiany w naszej lokalnej rzeczywistości bądź np. informacje, że Klinowski „… posłał przecież list do Jończyka, bo mówił o tym w Radiu Kraków”.

Więc odpowiadam…
Z rad nie skorzystam…
I nie tylko dlatego, że nigdy nie chodziłem na żadnym łańcuchu…
Ale dlatego, że to co robię (tu mam na myśli, jak autorzy listów – Klinowskiego), to z mojej strony tylko rzetelne realizowanie wręcz naszej obopólnej „umowy”, z której Klinowski się nie wywiązał.
Ja jednak wywiążę się do końca…
Tym bardziej, że przecież bardzo czytelnie i prostym, zrozumiałym nawet dla przedszkolaka językiem (chociaż może nie dla doktora prawa?) napisałem, co może tę moją realizację zakończyć…
A nadto zarchiwizowane komentarze Klinowskiego z wadowickich portali, doskonale wskazują na autora i to nie tylko anonimowych treści na stronie IWW.

Więc pisanie mi, że to ja powinienem dla bliżej nieokreślonych idei i celów dążyć do porozumienia się z ziejącym jadem nienawiści i kłamcą Klinowskim, zakrawa w najlepszym wypadku na dobry dowcip, nie mający jednak nic wspólnego z… uczciwością!

Podobnie, jak informowanie mnie, że „… przecież Klinowski napisał list do Jończyka, bo mówił o tym w Radiu Kraków”.
Tu Autor i obrońca kłamstw Klinowskiego przerósł wręcz samego siebie…
Bo owszem, Klinowski dużo mówił…
Tylko w ilu jego wypowiedziach miało to jakikolwiek związek z… prawdą?
No chyba, że za taką uważacie informację Klinowskiego m.in. o finansowaniu z budżetu powiatu, renty rodzinnej dla dzieci po zmarłym ojcu?
To wypada mi tylko pogratulować… prawdy i uczciwości!

Nadto, gdyby to miała być wiarygodna informacja, to przyjmijcie za równie „wiarygodną”, że to ja już dano przeprosiłem Klinowskiego za jego łajdactwo względem mnie, bo… właśnie o tym napisałem na swoim blogu.
Przyjmujecie?
Wiem, tak samo jak ja cytowaną wyżej informację!
I macie rację, bo ja nie mam za co przepraszać Klinowskiego…

No i ta naiwna rozpacz, że… Klinowski przerżnie drugą turę przeze mnie!

Jak już, to Wasza – demonstrowana od kilkunastu lat – obłuda oraz zdolność rozumowania wyłącznie wiarą pokazały, że każdy kogo napiętnowałem, wskazując przy tym dowody jego łajdactwa oraz działań na szkodę gminy i jej mieszkańców, tu w tym zacofanym grajdole wiary… wygrywał!
Więc te dwudziestoletnie doświadczenia z Waszej mentalności powinny raczej skłaniać do podziękowania mi za to, co Klinowskiemu rzekomo złego robię!

Ale nie to jest w tym wszystkim najważniejsze, a to, że przed wydarzeniami, do których doszło wczoraj – i jak się okazuje, że nie tylko na Wysokiej, bo i w Choczni i w obydwu wadowickich farach parafialnych też – przestrzegałem już wtedy, kiedy był jeszcze czas na wspólny sojusz Klinowskiego z Jończykiem, do którego dążył m.in. Zbyszek Jurczak.

Tylko, że to Klinowski, zamiast już wtedy analizować historię poprzednich wyborów, skorzystać z wiedzy ludzi doświadczonych tą historią, których w tym mieście nie brakuje i wyciągać z tej wiedzy wnioski, wolał rzecznikować Filipiakowej, wejść z nią i z Płaszczycą w układ przeciwko Jończykowi!
Bo tylko w Jończyku widział swojego wroga, a powierników swojego „zwycięstwa” w Płaszczcy i Filipiakowej.

Tak więc ma czego sam chciał i na co ciężko pracował w trio z Płaszczycą oraz Filipiakową!

Podziękowanie - str 1Nadto, może nie zauważyliście, iż – oprócz lokalnych farorzy – Filipiakową popierają m.in. ludzie przez WasPodziękowanie - str 2 tak uwielbiani, których poparciem afiszuje się Filipiakowa w… podziękowaniu z dnia 22 listopada 2014 roku.
Nie otrzymaliście?
To poczytajcie…
Na pierwszej stronie kłamstwo goni kłamstwo, na odwrocie plejada, w tym wielu Waszych „gwiazd”, udzielająca Filipiakowej poparcia…

I pomyślcie o co w tym wszystkim chodzi…
W tym opluwaniu kontrkandydata przez Filipiakową i podległych Dziwiszowi farorzy oraz poparciu udzielonemu jej przez ludzi zdawałoby się rozsądnych, rozróżniających dobro od zła?

Czy tak jak zawsze, kiedy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o…
Resztę sobie dopowiedzcie!

I zastanówcie się, czy jesteście wstanie wygrać Klinowskiemu te wybory, przede wszystkim z tymi wiernymi Kk, dla których wartości etyczne, moralne oraz prywata i nepotyzm władzy stoją znacznie niżej w ich hierarchii pojmowania zła od „dobra” wskazanego im przez… proboszcza?

BazylikaOt, jak to wskazanie infułata Gila, który chociaż rzekomo poza nawiasem plebańskiej władzy, oddaje siebie i Was – na pierwszej stronie „Bazyliki” z dnia 23 listopada 2014 roku – w lenno… Filipiakowej!

Tak więc nie szukajcie źdźbła w oku moim, ale wyjmijcie belkę z oczu Waszych, a zwłaszcza Klinowskiego, bo za tydzień będziecie w miejscu, nie tylko tym na które ze swoim guru ciężko zapracowaliście, ale przede wszystkim w tym, na które za jego zachowania… zasługujecie!

No i czekam na kolejne listy, zwłaszcza z wulgaryzmami!
Które i tak mam w miejscu na którym siedzę!
Co nie oznacza, że nie będzie mi się chciało tego siedzenia podnieść, żeby co nieco na Was… zarobić!
Bo jak już napisałem jeden prywatny akt oskarżenia na środę – 26 listopada, to co mi szkodzi, aby i nad kolejnymi nie popracować…

 

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT