Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Takie różne z życia wzięte... » Odpowiedź na oświadczenie prezeski WIG…
Odpowiedź na oświadczenie prezeski WIG… piątek, 22 Kwiecień 2016, godz. 21:36

OświadczenieODPOWIEDŹ…
na oświadczenie Zofii Filek, prezeski Wadowickiej Izby Gospodarczej w sprawie publikacji na stronach internetowych fragmentu jej prywatnej rozmowy telefonicznej, opublikowane na jednym z wadowickich portali w formie materiału sponsorowanego, w dniu 22 kwietnia 2016 roku, o godzinie 16:25.

A więc, jak wyżej, dzisiaj o godz. 16:25, opublikowane zostało oświadczenie Zofii Filek – prezeski WIG, w formie materiału sponsorowanego, o czym wiedzę powziąłem od Czytelników mojego bloga…
Ponieważ z treści wynika, że oświadczenie to dotyczy fragmentu 44. sekundowej wypowiedzi tej pani, upublicznionej na tym blogu już w dniu 16 marca 2016 roku, w treści materiału zatytułowanego „Polityczny „poker”!” i w szerszym, bo ponad ośmiominutowym materiale filmowym, o tym samym tytule, dlatego OŚWIADCZAM:

1. Rozmowa została przeprowadzona po kilkudniowych, uporczywych naleganiach Zofii Filek i po jej wiadomości SMS z prośbą o rozmowę, wysłaną do mnie w dniu 03 grudnia 2015 roku /czwartek – co dla całej sprawy bardzo istotne/.
Aby uzupełnić dodam, że już na kilka dni przed tą rozmową byłem nagabywany przez osobę trzecią, abym na prośbę Zośki rozmowy z nią prowadził za pośrednictwem tej właśnie osoby trzeciej.
0000-do blogaKiedy nie wyraziłem woli takiego prowadzenia konwersacji pamiętając, że w 2000 roku, gdy Zośka potrzebowała mojej pomocy w sprawie tzw. „willi w Kleczy”, nie potrzebowała pośredników, aby się ze mną skontaktować i rozmawiać, kilka dni później
/dokładnie właśnie 03 grudnia 2015 roku, o godzinie 11:23/, otrzymałem od Zośki, ów jakże cenny dla mnie SMS – vide obok!

Zatelefonowałem więc i tylko po to, aby ustalić termin spotkania, którego Zośka z taką determinacją od wielu dni się domagała.

2. Jestem w posiadaniu materiału dowodowego, który nie pozostawia żadnych złudzeń nie tylko co do faktu bardzo szczegółowej analizy przez Zofię Filek i innych z jej otoczenia wszystkich materiałów, które opublikowałem na tym blogu, ale też i tego, że klasyfikowane są one przez Zofię Filek bardzo starannie i dzielone…
Zwłaszcza na te może przydatne dla Zofii Filek i te dla niej… niewygodne!

Stąd nie mam żadnych wątpliwości co do faktu, że Zofia Filek od dawna dysponuje również pełną wiedzą, iż mój telefon rejestruje wszystkie rozmowy, o czym informowałem na swoim blogu od dawna i czego nie ukrywam też w rozmowach bezpośrednich.

3. Cała rozmowa, składająca się z trzech części, ma około 40. minut i tylko z wyłącznej winy Zofii Filek, a jedyną z mojej strony formą „… prowokacji i natarczywości”, co jestem wstanie udowodnić w każdej chwili, było żądanie od Zofii Filek mówienia prawdy i to z zastrzeżeniem, że jeżeli podczas spotkania będzie kłamała, spotkanie to opuszczę bez żadnych wyjaśnień.

4. Najkrótszy fragment tej trzyczęściowej rozmowy był tak „burzliwy i natarczywy” i trwał tylko… tyle – więc sami posłuchajcie:

5. Dlaczego kilkakrotnie podczas tej rozmowy zastrzegałem, że jeżeli podczas spotkania Zośka będzie kłamała, spotkanie to opuszczę bez żadnych wyjaśnień?
Ponieważ na nagraniu z posiedzenia połączonych Komisji Rady Miejskiej w Wadowicach w dniu 20 marca 2015 roku, prezes Zofia Filek, reprezentując wraz ze swoją córką-wiceprezes cały Zarząd WIG, najgłośniej oponowała przeciwko budowie galerii na terenach po byłym Bumarze, co słychać i widać też przy treści upublicznionej rozmowy, tej z dnia 03 grudnia 2015 roku, podczas której ta sama Zofia Filek całkowicie odcinała się wręcz od znajomości zarówno z burmistrzem jak i z przedsiębiorcą z Dobczyc. Tylko…

00-Nie mam z nimi nic wspólnego6. Jak te twierdzenia mają się i już nawet nie do tych zachowań Zofii Filek, szturchanej przez wiceprezes WIG, widocznych na nagraniu z posiedzenia połączonych Komisji Rady Miejskiej w Wadowicach, ale do przesłanego mi około 05 stycznia 2016 roku /a więc ponad miesiąc po tamtej rozmowie/ pisma radcowskiego z dnia 29 grudnia 2015 roku, w którym działając w imieniu „… wzywających” Zofii i Kazimierza Filek, informuje się adresata pisma, że Edward Wyroba swoimi materiałami „… wielokrotnie naruszał również dobra osobiste (…) współpracowników wzywających – mianowicie: Jan Burkat, Mateusz Klinowski, Ewa Całus”…
I wszystko to w treści pisma o znaczeniu prawnym, miesiąc po tym, kiedy Zośka tak zaprzeczała jakimkolwiek związkom z… burmistrzem Wadowic.

7. Do błędnie interpretowanych zarzutów Zofii Filek, którymi odnosi się do zapisów prawa prasowego nie będę się tu w ogóle odnosił i to z premedytacją, a tylko dodam, że materiały opublikowane i przez osoby zainteresowane nie sprostowane oraz nie objęte sądowym zakazem publikacji nie podlegają już żadnej weryfikacji, podobnie jak fakty ogólnie znane czy udowodnione…

Tyle miałem do powiedzenia w punktach…
Ale to nie wszystko…
Nie będę cytował treści oświadczenia Zofii Filkowej, ponieważ chociaż to ja jestem autorem materiału opublikowanego – jak podałem wyżej – już 16 marca br., a powtórnie zamieszczonego na tym blogu przedwczoraj, to do mnie oświadczenie Zofii Filek nie zostało przesłane.

Zostało tylko przekazane do publicznej wiadomości w formie sponsorowanej, a więc płatnej, na portalu, który żadnego fragmentu naszej wspólnej rozmowy nie upublicznił…
Więc ten fakt, tylko potwierdza całkowitą nieznajomość prawa, którym Zofia Filek w treści oświadczenia tak nieudolnie się posiłkuje…

Dlatego już niejako na koniec wyjaśnienia wymagają jeszcze tylko dwie kwestie…

Pierwsza ma bezpośredni związek z ustaleniami, które mogliście usłyszeć powyżej i o które Zośka tak bardzo zabiegała, angażując nawet osoby trzecie…
Tu zarazem wyjaśni się istota tego czwartku…

Otóż, Zośka już w… poniedziałek nie zatelefonowała!
Jednak nie dlatego, żeby Zośka nie chciała, ale dlatego, że już na drugi dzień, w piątek, 04 grudnia ub. roku i prawdopodobnie aby w poniedziałek zająć stosowną pozycję w rozmowach ze mną, może powiem wprost – pozycję szantażu, Zośka postanowiła pomawiać mnie o takie zachowanie, które nie tylko poniżało mnie w oczach osób trzecich i narażało na utratę zaufania w prowadzonej działalności blogowej, ale do tego… łgała w żywe oczy!
A nadto liczyła, że… się o tych poczynaniach do jej poniedziałkowego telefonu nie dowiem.

Niestety, dowiedziałem się jeszcze w piątek i zatelefonowałem, aby bardzo krótko poinformować Zośkę o…
Tu pozostawię bez szczegółów, bo będą mi one potrzebne nigdzie wcześniej nie ujawnione i niepublikowane…

Tak więc już w piątek Zośka sama zamknęła sobie dalszą drogę do rozmowy oraz do rzekomej chęci wyjaśnienia mi czegoś, o czym podobno tak bardzo chciała ze mną rozmawiać…
Bo mogła to zrobić, ale tylko tak, jak to ze mną uzgodniła, ale na pewno nie z pozycji dominującej… kłamstwem!
Do tego kłamstwem, w które uwikłała nawet członka swojej rodziny /co też potwierdzają dowody/

Przejdźmy więc do sprawy drugiej i ostatniej…

Otóż, w oświadczeniu prezeski Wadowickiej Izby Gospodarczej padają m.in. takie zarzuty pod moim adresem – pozwolicie Państwo, że te jednak zacytuję: „… Cytowany fragment mojej prywatnej rozmowy telefonicznej jest wyrwany z kontekstu i nie odzwierciedla faktycznej wiedzy i moich intencji, a emocjonalny ton mojej wypowiedzi wynikał z prowokacji i natarczywości mojego rozmówcy.
W publikacjach przytacza się tylko fragment mojej wypowiedzi, natomiast całkowitym milczeniem pomija wypowiedzi mojego rozmówcy.” – konie cytatu.

Dlaczego te słowa przywołałem?
Aby nie kompromitować prezeski Wadowickiej Izby Gospodarczej…
Nadto też dlatego, aby Zofia Filek nie musiała składać kolejnych oświadczeń, ja w tym miejscu… oświadczam, że jeżeli Zofia Filek stawia tak absurdalne zarzuty, których choćby nawet nie publicznie i materiałem sponsorowanym, ale tylko prywatnie nie odwoła w przeciągu najbliższych 7. dni /słownie dni: siedmiu/, ja w piątek – 29 kwietnia 2016 roku, o godzinie 21:00 – spełnię oczekiwania Zofii Filek i sprawię, że nasza wspólna rozmowa telefoniczna z dnia 03 grudnia 2015 roku, zostanie opublikowana w całości, bez skrótów i słów wyrwanych z kontekstu…

I tylko dlatego, aby – jak chce tego prezeska Wadowickiej Izby Gospodarczej – nagranie to odzwierciedlało faktyczną wiedzę i intencje, ton naszych wypowiedzi oraz obnażało tę moją „… prowokację i natarczywość”.
No i oczywiście aby nie pominąć też milczeniem wypowiedzi rozmówcy… Zofii Filek.

I chociaż nie wiem, czy Autorka oświadczenia do mnie nie przesłanego zrozumie, ale ja nie mam wątpliwości, że… cała reszta przez najbliższe 7 dni
/słownie dni: siedem/… pozostaje już tylko w rękach prezeski Wadowickiej Izby Gospodarczej.

Po tym terminie przejmę inicjatywę i w całości zrealizuję oczekiwania Zofii Filkowej!
Bo ja nie ma w tej rozmowie nic do ukrycia!
Zwłaszcza, że nawet „flaszkę” nie ja proponowałem…

Edward „Scorpion” Wyroba

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT