Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Odświeżono „trupi jad”…
Odświeżono „trupi jad”… poniedziałek, 9 Luty 2015, godz. 12:28

Materiał IWWNie dalej jak dwa, może trzy dni temu, w jednym z komentarzy na portalu Facebook, udostępniając link do strony IWW zauważyłem, że od wyboru dr Klinowskiego na burmistrza, strona ta, z anonimowymi paszkwilami… umarła śmiercią naturalną, bowiem trupi powiew zapomnienia ciągną się na niej już od miesięcy i to pewnie z uwagi na brak teraz u moderatora czasu do jej dalszego wypełniania kolejnymi kłamstwami…
I nagle stał się… cud!
Strona zaszczekała kolejnym anonimowym materiałem…
Ale musiał być anonimowy, chociaż styl i język jakoś z doktoratem się mi kojarzy, bo do większych kłamstw, by ratować zakłamaną „twarz” Klinowskiego, której ten „wypadek przy pracy” po prostu nie ma, to nawet dziennikarzyna i asystent Filipiakowej w jednym, nigdy się nie posuwał…
Jednak zanim odniosę się do tych idiotycznych treści, pozwolę sobie zacytować i tylko jeden fragment, który zostałem wywołany do odpowiedzi…
„… Inicjatywa Wolne Wadowice wygrała wybory na burmistrza i zrealizowała swój cel. Przegrani nie pogodzili się z porażką, a środowisko byłej burmistrz i byłego starosty połączyło siły. Przecieramy więc oczy ze zdumienia, jak rzecznik starosty Gładysz, w towarzystwie niedorzecznika Wyroby, linkują teksty byłego rzecznika burmistrz, redaktora Wadowice24 Płaszczycy. Wszystko to nagradza lajkami… córka Ewy Filipiak. Ta egzotyczna koalicja ma jeden cel – władzę. Zaczyna też niestety pozować na „prawdziwą opozycję”.

No cóż, pewnie trzeba skończyć doktorat z prawa, albo przynajmniej magisterium, żeby do tego stopnia robić z siebie idiotę?
Bo pisanie, że Wyroba był środowiskiem Jończyka, a już na pewno Filipiakowej, stwarza poważne problemy upoważniające mnie do domniemania, że z psychiką autora tekstu jest naprawdę niedobrze… No i to przerażające autora odkrycie: „… Ta egzotyczna koalicja ma jeden cel – władzę.”.

Nie wymienię z nazwiska durnia, który próbuje nie tylko robić idiotów z Wadowiczan, ale też kłamstwem przeinaczać historię dla własnego politycznego łajdactwa…
Nie będę odnosił się do „odkrycia” mówiącego o moim dążeniu do przejęcia władzy…
Wedle zasady, iż z usmarkanym nie warto siadać do stołu, a z idiotą polemizować, bowiem patrzący z boku mogliby nie odróżnić kto jest kto…

Ale trudno nie pokusić się o stwierdzenie, że naprawdę tylko chyba potrzeba doktoratu bądź magisterium z prawa, aby nie zrozumieć, że nie ma znaczenia kwota – 16,5 tysiąca złotych, czy 2,5!
Może do rycerskiego zakutego łba, który ten tekst na stronie IWW wydalił, myląc internet z ratuszowymi toaletami nie dociera, że o czyny chodzi, a nie wysokość kwot zainfekowanych po prostu budżetowym złodziejstwem…
Te czyny, które dzisiaj negują ten trzyletni wrzask Klinowskiego o niegospodarności, nadużyciach, wykorzystywaniu gminnego budżetu dla własnej prywaty oraz audycie i oszczędnościach, które miały być sztandarowymi cechami jego rządów…

Nie wiem ile kasy wydało IWW na te śmieszne i pewnie przez wielu zapomniane już ulotki, z którymi Klinowski ganiał po mieście szukając… złodzieja?
I co burmistrzu Klinowski – znalazłeś?
Wystąpiłeś do Prokuratury o jego ściganie?
Bo starając się wciskać ten swój „złodziejski” kit wyborcom, buźkę miałeś we wrzasku większą od Bramy Floriańskiej w Krakowie! Zresztą podobną miałeś, kiedy żerując na moich materiałach z 2000 roku „odkryłeś amerykę” w aferze willi w Kleczy!

Wiec więc włodarzu na gminnym dworze, że mnie nie interesują zmiany estetyczne jakie w biurze Rady Miejskiej prowadzi Cholewka, który nie obiecywał nam, że będzie oszczędzał i walczył z patologią w ratuszu!
Mnie interesuje, że dorosły facet, aspirujący do roli włodarza w gminie oraz jego krakowscy kolesie, którzy mają nie tylko dwie lewe ręce i nie potrafią zrobić sobie kanapki, co umie już moja pięcioletnia wnuczka i pod pretekstem – jak sam napisałeś grożąc dymisją – niechęci wczesnego wychodzenia z domu, żeby kupić sobie bułeczki, po prostu wspólnie – powiem to wprost – okradacie nasz gminny budżet na swój popas… Nawet nie zastanawiając się nad tym, że ktoś inny musi nie spać całą noc, żeby te bułeczki, które wy żrecie… upiec!

A za najbardziej idiotyczną uważam waszą obronę – przed tym też waszym łajdactwem – porównaniem, „… bo Filipiakowa”, „… bo Cholewka”, których to zachowań nikt nie neguje, a ja osobiście – umiejscowiony przez idiotę cytowanego wyżej tekstu – w środowisku Filipiakowej, napiętnowałem te zachowania od 32. lat z konsekwencjami, których – po tym co robisz – życzę i tobie Klinowski i temu idiocie fałszującemu historię dla twojej prywaty, z całego serca!

Na koniec tylko zapytam, czy zastanowiłeś się nad konsekwencjami swojego szantażu (tak, tak, piszę to z pełną odpowiedzialnością, bowiem dzięki takim fajnym nowinkom technicznym dysponuję wystarczającymi dowodami na postawienie takiego zarzutu) na przyszłość?
Bo ja, choćbyś nawet stanął na uszach, nadal będę robił to, co robię od 32. lat…
Czyli patrzył zakłamanemu i fałszywemu włodarzowi gminy na jego łapska i ujawniał wszystko co zrobi, z pełnymi konsekwencjami… Jeżeli po kanapkach ujawni się kolejne pospolite złodziejstwo, napiszę o nim, otwarcie negując metody twoich rządów.
Zapewniając jeszcze, że jeżeli zasłużysz na pochwałę, nie omieszkam jej pominąć.

Bo i chyba nie wątpisz, że tak jak w całości dzisiaj popieram i pochwalam twoją decyzję o wypowiedzenie pomieszczeń związkowemu Szczurowi, który palcem nie kiwnął, kiedy likwidowano wadowickie zakłady pracy, wyrzucając ludzi na bruk, tak zaneguję każdą lewiznę, każdy geszeft, w którym nie tylko tobie przeszkadzam… I to do tego stopnia, że wspólnie uznaliście, iż realizacją twojego szantażu da się mnie pozbyć z wadowickiej sceny politycznej…
Zapomnieliście tylko obydwaj, że z nas trzech tylko ja nie potrafię pływać..
Z prądem…
Co niezaprzeczalnie jest tylko umiejętnością… gówna!
Wszak ono nie tylko z prądem, ale też zawsze na wierzchu…

Ale żeby z „nerw” nie pękła ci żyłka, na koniec coś pocieszającego…
Naprawdę powinieneś być usatysfakcjonowany, żeś lepszym bo(c)haterem do oceny i krytyki, a zwłaszcza groteski i satyry, od Filipiakowej!
Prawda, że się cieszysz?
I zapewniam cię, iż naprawdę będę dbał, by nie zabrakło tobie i twoim kolesiom tej… rozrywki.

A tak już na marginesie…
Czy IWW pisząc o zakupie przez Cholewkę mebli, fotografią, którą opatrzyła materiał nie wróży czasem twojej rychłej przyszłości? Wszak to chyba klasa… biznes? 😀

😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT