Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Kropidło 2 » „Ojciec”, niestety, chyba nie… święty?
„Ojciec”, niestety, chyba nie… święty? sobota, 18 Maj 2019, godz. 14:58

0000-umilowany pedofil Karola WojtyłyDzisiaj 18 maja, sobota jak każda inna  w roku…
Ale zarazem rocznica 99. urodzin wadowiczanina Karola Wojtyły…
Tradycyjnie już obchodzona w naszym mieście hucznie, z udziałem notabli świeckich i kościelnych…
Tylko, że…

W 1922 roku Kongregacja „Świętego”
/takie ono święte, jak ja milionerem/ Oficjum wydała dokument zwany z łacińskiego Crimen sollicitationis, a z polskiego to… „przestępstwo nagabywania” /?/.

Dokument powstał na bazie Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, który zakładał, że osądzanie wykroczeń i przestępstw kanonicznych leży wyłącznie w kompetencjach „Świętej” Kongregacji „Świętego” Oficjum.
Chodziło w tym dokumencie wprost o szczególną ochronę przed ujawnieniem publicznym ciężkich przestępstw naruszenia świętości i godności sakramentu pokuty przez księdza katolickiego, polegającego na wykorzystaniu innej osoby do cudzołóstwa, pedofilii, gwałtu.
W roku 1962 papież Jan XXIII zdecydował o kolejnym przedruku instrukcji Crimen sollicitationis, który to przedruk, podpisany przez kardynała Alfreda Ottavianiego, sekretarza „Świętego” Oficjum, rozdawano biskupom podczas II soboru watykańskiego w latach 1962-1965.
Dodajmy – o czym mówi historia – soboru, podczas którego Karol Wojtyła był jedną z kluczowych postaci.

Ale wróćmy do instrukcji Crimen Sollicitationis, która stała się głośna po aferze przestępstw seksualnych w Kościele katolickim, a ściślej wobec licznych oskarżeń duchownych o pedofilię i gwałty na dzieciach…
Dokument został ogłoszony przez media koronnym dowodem dla oskarżenia Kościoła katolickiego o zbudowanie z premedytacją systemu ukrywania przestępstwa pedofilii wśród księży.
Ogłoszono instrukcję dokumentem narzucającym obowiązek milczenia zarówno ofiarom jak i świadkom pedofilii pod karą ekskomuniki /wykluczenia/.
Zaś metodą ukrywania faktów zbrodni było przede wszystkim przenoszenie księży do innych parafii oraz niewspółmierność kar kościelnych w stosunku do uczynionego Ofiarom zbrodni zła.
Dokument otwierał też nakaz „… pieczołowitego przechowywania w tajnym archiwum kurii do użytku wewnętrznego” oraz zakaz publikacji i opatrywania komentarzami wszelkich pism i dokumentów, jakie w związku z tego typu przestępstwami zostały wytworzone.
Zakaz dyskusji oznaczał konieczność ścisłego stosowania dokumentu w praktyce, bez publicznej czy nawet wewnątrzkościelnej dyskusji na temat adekwatności procedury do występku.
Thomas Doyle, duchowny, który upublicznił fakt istnienia instrukcji, argumentował utajnienie tradycyjnym przywilejem Kościoła osądzania oskarżanych duchownych o różne przestępstwa tylko przed sądami kościelnymi, a to w oparciu o zasadę rozdziału państwa od kościoła, który w ocenie władzy kościelnej rozdzielał również kompetencje sądów świeckich od sądów kościelnych.

I tak przez lata, w tym przez lata kierowania Kościołem katolickim przez wadowiczanina – Karola Wojtyłę, zbrodniarze w sutannach byli chronieni w zaciszu kościelnej zakrystii, a napiętnowane Ofiary zbrodni, których sprawcami byli ludzie w sutannach oraz habitach.

0000-słuzba tronu dla ołtarza i vice versaJeszcze nie dawno – ba – nawet dzisiaj słyszymy, że mówienie o zbrodniarzach w sutannach, to podnoszenie ręki na Kościół, równoznaczne z… podnoszeniem ręki na Polskę.


Bo zamiast sprawiedliwości króluje w tym kraju układ tronu i ołtarza…

Ołtarza skalanego m.in. krwią niewinnych Ofiar, które w swym cierpieniu nie potrafiły się podźwignąć ponad wisielczy sznur, żyletkę w wannie wypełnionej ciepłą wodą, czy pojemnik połkniętych tabletek…

Czy przy tej wiedzy i ujawnionych zeznaniach – co prawda tylko kilku – świadków, którzy znaleźli w sobie tyle odwagi aby stanąć w filmie braci Sekielskich oko w oko ze sprawcą popełnionej na sobie zbrodni pedofilii i gwałtu…

. . .

………………………………………………………………………………………….

… ktoś znajdzie w sobie odwagę aby dać mi gwarancję, że ten wadowiczanin – Karol Wojtyła, którego 99. urodziny dzisiaj z taką pompą będziecie obchodzili – nie wiedział? /jednak by się nie zagalopować, najpierw proponuję przeczytać ze zrozumieniem/.

Jeżeli nadal uważacie, że tak, to powiedzcie to i też prosto w oczy Ofiarom księżej pedofilii, księżego gwałtu z całego świata, w tym z Polski, które swoje skargi na kościelnych zbrodniarzy słały wprost do Watykanu, z dopiskiem „do rąk własnych Ojca /nie/Świętego”

Zwłaszcza, że dostaję odruchu wymiotnego, kiedy Dziwisz wmawia nam, że Wojtyła walczył z pedofilią w Kościele…

No, walczył!
A, że tylko poprzez zapewnienie zboczeńcom, zbrodniarzom w sutannach, skutecznej ochrony i bezkarności słowami ich uwielbienia i miłości tak dozgonnej, jak do zbrodniarza – ojca Marciala Maciela Degollado /co potwierdzili jego następcy: Benedykt XVI i Franciszek/!

Jednak to już dla układu rządzącego, a zarazem chodzącego pod rękę z Dziwiszem, Jędraszewskim, Głodziem czy Rydzykiem, sprawa, która może zburzyć plany wyborcze…
I nie tylko w wyborach do PE, ale te jesienne, do Sejmu RP też!

Niech dalej Kaczyński chroni kościelną pedofilię, to w październiku dowie się, co Polacy myślą o nim samym i jego „ciumkach”
. . .

………………………………………………………………………………………….

I na tym może zakończę…

Bo zaczyna być mi wstyd, że Wojtyła był z… naszych ukochanych Wadowic!
. . .

………………………………………………………………………………………….

A, i coby nie było, że podnoszę rękę na Kościół, który jest mi całkowicie obojętny, czy na Polskę, która po Rodzinie jest największą moją miłością!
Ja tylko oczekuję, że ci do dzisiaj tzw. „prokuratorzy” zaprzestaną przywdziewać adwokackie togi, aby Ofiary księżej pedofilii i gwałtów – czynionych na najbardziej bezbronnych nieletnich w imię Chrystusa – mogły doczekać się sprawiedliwości, a zboczeni zbrodniarze nieuchronnej a zarazem uczciwej „zapłaty” za popełnione zbrodnie, jeszcze przed rzekomo czekających ich „piekłem”, w które sami przecież nie wierzą…
Amen.

Edward „Scorpion” Wyroba

 

P.S.
A tu, po tak „sytym” urodzinowym obiedzie… „deserek”.

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT