Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Z kart historii » Oni nie zapominają…
Oni nie zapominają… poniedziałek, 2 Lipiec 2012, godz. 11:58

Jak podaje „Kronika Małopolska” do „Dziennika Polskiego”, w miniony czwartek, 28 czerwca br., kilkadziesiąt osób oddało hołd uczestnikom wydarzeń z połowy grudnia 1944, kiedy to na przełęczy Pańska Przechybka, nad Ochotnicą Górną, rozbił się zestrzelony przez hitlerowców amerykański liberator „California Rocket”.
W gronie zaproszonych gości, obok obejmującego swoje stanowisko zastępcy Konsula Generalnego USA w Krakowie Vanja Vukota, znaleźli się również Zygmunt i Jacek Krausowie, właściciele Prywatnego Muzeum Przyjaźni Polsko-Ameryańskiej „Hell’s Angel” w Wadowicach. Zestrzelony przez faszystów nad Gorcami „California Rocket” uczestniczył, podobnie jak „Hell’s Angel” zestrzelony nad Zygodowicami, w bombardowaniu zakładów chemicznych w Dworach koło Oświęcimia, w których produkowano paliwo dla niemieckich samochodów, czołgów, samolotów…
 
Podczas spotkania, Zygmunt i Jacek Krausowie, złożyli na ręce zastępcy Konsula Generalnego USA w Krakowie – Vanja Vukota, zaproszenie do udziału Konsula Generalnego w uroczystościach, które tradycyjnie odbędą się w Muzeum „Hell’s Angel” 13 września br., w kolejną rocznicę zestrzelenia „Anioła Piekieł” nad Zygodowicami. Zaproszenie zostało przyjęte, z okazaną jednocześnie aprobatą dla pracy jaką od ponad 20. lat dla przyjaźni polsko-amerykańskiej robi Zygmunt Kraus. Tej przyjaźni, która była głównym wątkiem przemówienia przedstawiciela krakowskiego Konsulatu pod pomnikiem „California Rocket”.

Przypomnę jeszcze tylko, że poprzednia ekipa korpusu dyplomatycznego Konsulatu Generalnego USA w Krakowie, właśnie zakończyła swoją zmianę. Wszyscy opuszczający placówkę zostali pożegnani przez Zygmunta Krausa specjalnym podziękowaniem za współpracę oraz biografią Władysława Jana Nowaka, autorstwa Squadrona Leader’a, której promocja odbędzie się w Prywatnym Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej w Wadowicach, podczas uroczystości upamiętniającej zygodowickie wydarzenia z 13 września 1944 roku.

I już na koniec dorzucę, że ani podczas jednych ani podczas drugich uroczystości nikt nawet nie pytał o… władze samorządowe Wadowic, które z premedytacją zmierzały do zniszczenia Zygmunta Krausa i Jego Muzeum! Jednak plan się nie powiódł… Muzeum funkcjonuje, proponuje kilka bogatych w oryginalne eksponaty ekspozycji i… ciągle się rozwija.
I nie ukrywam, że na pohybel lokalnej władzy, której wrogie przyjaźni polsko-amerykańskiej działania w sposób szczegółowy opisałem w liście do mojego kuzyna, kiedyś konsula w Konsulacie Generalnym w Krakowie, obecnie ambasadora USA w Berlinie!
Oczywiście z prośbą o zainteresowanie tym samorządowym draństwem… Białego Domu!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT