Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Takie różne z życia wzięte... » Oskarżony emanuje przekonaniem o własnej… bezkarności!
Oskarżony emanuje przekonaniem o własnej… bezkarności! środa, 22 Czerwiec 2016, godz. 00:03

0001Gazeta Krakowska, w swoim wydaniu internetowym podaje, iż „… Burmistrz jest przekonany, że trwający proces nie zaszkodzi jego karierze. Nadal będę burmistrzem, sąd nie wyda wyroku skazującego, bo jestem niewinny – zapewniał.”.

Uważam, że jest to nie tylko atak oskarżonego na Sąd, który wczoraj wyznaczył termin kolejnej rozprawy, ale też rażąca obraza prawa, co w ustach absolwenta Uniwersytetu Jagiellońskiego z tytułem doktora nauk prawnych, staje się kompromitacją tej najstarszej polskiej uczelni.

A w ustach iluzjonisty prawnego brzmi to niczym tragiczny żart…

Wszak trudno zaprzeczyć, że nawet tak tępy /porównywalnie z obuchem siekiery/ radny, jakim dzisiaj przedstawia sam siebie Mateusz K., już na samym początku oświadczenia na pewno przeczytał bardzo czytelne uwagi:
„… 1. Osoba składająca oświadczenie obowiązana jest do zgodnego z prawdą, starannego i zupełnego wypełnienia każdej z rubryk.
2. Jeżeli poszczególne rubryki nie znajdują w konkretnym przypadku zastosowania, należy wpisać „nie dotyczy”.
3. Osoba składająca oświadczenie obowiązana jest określić przynależność poszczególnych składników majątkowych, dochodów i zobowiązań do majątku odrębnego i majątku objętego małżeńską wspólnością majątkową.
4. Oświadczenie majątkowe dotyczy majątku w kraju i za granicą.
5. Oświadczenie majątkowe obejmuje również wierzytelności pieniężne.
6. W części A oświadczenia zawarte są informacje jawne, w części B zaś informacje niejawne dotyczące adresu zamieszkania składającego oświadczenie oraz miejsca położenia nieruchomości.”.

Nieco niżej, jak już wpisał swoje dane osobowe i datę przyjścia na świat, musiał się oświadczyć i nie Cholewka, nie Filipiakowa, a nawet nie Płaszczyca z Wyrobą, ale sam iluzjonista prawny, dzisiaj oskarżony Mateusz K., bo w oświadczeniu jak byk stoi, że: „… po zapoznaniu się z przepisami ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (Dz. U. Nr 106, poz. 679, z 1998 r. Nr 113, poz. 715 i Nr 162, poz. 1126, z 1999 r. Nr 49, poz. 483, z 2000 r. Nr 26, poz. 306 oraz z 2002 r. Nr 113, poz. 984 i Nr 214, poz. 1806) oraz ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 oraz z 2002 r. Nr 23, poz. 220, Nr 62, poz. 558, Nr 113, poz. 984, Nr 153, poz. 1271 i Nr 214, poz. 1806), zgodnie z art. 24h tej ustawy oświadczam (…)”.

Temu naprawdę może tego nie rozumieć tylko ktoś bardziej tępy od obucha siekiery!

I tak się oświadczając, rajcowny Mateusz K. – który twierdzi, że w prawie jest tak mocny, iż jest wstanie GDDKiA pomóc w przejściu BDI przez tereny objęte programem NATURA2000 – doszedł do punktu „X” oświadczenia majątkowego i… nagle nie rozumiał, że tu ma wpisać wszystkie „… zobowiązania pieniężne o wartości powyżej 10 000 złotych, w tym zaciągnięte kredyty i pożyczki oraz warunki, na jakich zostały udzielone (wobec kogo, w związku z jakim zdarzeniem, w jakiej wysokości)”?

No to zapytam wprost: kto był promotorem tej prawnej tępoty i kto był w Komisji, przed którą ów „doktor” iluzji prawnych bronił swojego doktoratu?

Zwłaszcza, że swój własnoręczny podpis złożył pod klauzulą o następującej treści: „… Powyższe oświadczenie składam świadomy, iż na podstawie art. 233 § 1 Kodeksu karnego za podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy grozi kara pozbawienia wolności.”.

Więc jak?
Świadomy pracownik naukowy wyższej uczelni z tytułem „doktora”, do tego… prawa?
Czy… niekumaty idiota?

Dlatego tu rodzi się kolejne pytanie: czy rzeczywiście tępy on jak ten przywołany wyżej obuch siekiery, czy tylko sprytny manipulant, który teraz próbuje obronić się przed odpowiedzialnością karną za świadome dążenie do ukrycia kwoty 100.000,- złotych, poprzez fałszowanie dwóch oświadczeń majątkowych, z premedytacja licząc, że się mu… uda?

Zwłaszcza, że jak napisałem wczoraj, jeden z komentarzy z lokalnego portalu pozwala na w pełni uzasadnione domniemanie, że mieszkanie, na które rzekomo Mateusz K. zapożyczył się u osoby prywatnej, zostało zakupione przez tegoż na długo przed zapożyczeniem się iluzjonisty prawnego u swojego przełożonego…

 

00-istotne pytania

 

 

 

 

 

Więc jeżeli rzeczywiście sprawca czynu kwalifikowanego art. 233. kk jest przekonany, że trwający proces nie zaszkodzi jego karierze, że nadal będzie burmistrzem, bo sąd nie wyda wyroku skazującego, to rodzi się we mnie kolejne pytanie: jak głęboko w mentalności oskarżonego tkwi przekonanie o jego bezkarności?

A może to tylko wiara we własny „urok”, który w ocenie Mateusza K., wystarczy mu do zauroczenia Sądu samą manipulacją faktami, które przecież są w pełni potwierdzone materiałem dowodowym, nie budzącym żadnych prawnych wątpliwości?

Bo nie dopuszczam do siebie myśli, że kiedy nie udał się układ z prokuraturą, o którym pisze autor przywołanego i opublikowanego powyżej komentarza, to udał się prawnikom oskarżonego układ z… Sądem.

Ale tego dowiemy się dopiero, kiedy Sąd ogłosi w tej sprawie wyrok…
I da odpowiedź na pytanie, które zadałem wczoraj
Czy to oskarżony jest sprawcą czynów w pełni udokumentowanych przez samego Mateusza K. i zarzucanych mu aktem oskarżenia, czy rzeczywiście – jak chce to przedstawić sam oskarżony – to… Prokuratura?
Sfałszowała mu oświadczenia majątkowe w latach 2010-2011…

Myślę jednak, że Sąd nie da się nabrać na piękne słowa oskarżonego, w całości zaprzeczające materiałowi dowodowemu…
Podobnie jak jestem zdania, że minął już czas sędziów, dla których sprawiedliwość była reglamentowana statusem politycznym stron postępowania…

Po prostu, odkąd z wadowickiego sądu odeszli tacy sędziowie jak m.in. J. Bakunowicz, sprawiedliwość tu nie kończy się już na progu gmachu przy ul. Żwirki i Wigury, ale stała się trwałym elementem orzeczeń wydawanych przez sądy przywołane art. 45. 1. Konstytucji RP…
Sądy, które nie zapominają też, że nieznajomość prawa – co chce udowodnić nam i Sądowi oskarżony – nie zwalnia z odpowiedzialności!

A, co za tym idzie, rzekoma „nieznajomość prawa” przez wykładowcę prawa na katedrze UJ, winna skutkować karą z… najwyższej „kodeksowej półki”!
A już na pewno wówczas, kiedy sprawca przestępstwa, wykorzystując własne wykształcenie i wiedzę, drwi sobie z Sądu, Prokuratury i równych sobie wobec prawa… mieszkańców, przy wykorzystaniu etatowo podległego oskarżonemu prawnika i zrzucaniu winy na podległe kierownikowi ratusza… pracownice!

Więc jaka… konkluzja?

 

0003

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

:)

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT