Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Historia czynu niepodległościowego » Pamięć…
Pamięć… wtorek, 15 Wrzesień 2015, godz. 20:17

0001… o amerykańskich lotnikach z Liberatora B-24 „Hell’s Angel”, zestrzelonego nad Zygodowicami w dniu 13 września 1944 roku, od 24. lat pielęgnowana przez kol. Zygmunta Krausa, w Jego Prywatnym Muzeum Polsko-Amerykańskim – o nazwie zestrzelonej maszyny – „Hell’s Angel”, w Wadowicach, przy ul. Konstytucji 3 Maja 23 A.

W tym roku – tradycyjnie już 13 września – gościem honorowym obchodów 71. rocznicy tamtej tragedii był ojciec Dominik Orczykowski, 87. letni kapelan lotników i harcerzy.

0002Uroczystość zaszczycili swoją obecnością również przedstawiciele środowisk kombatanckich, seniorzy z Krakowskiego Oddziału Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego Rzeczypospolitej Polskiej oraz Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa, pasjonaci historii z kraju i spoza jego granic, młodzież oraz mieszkańcy Wadowic.

Już po raz kolejny okolicznościową uroczystość w Muzeum „Hell’s Angel” swoim wspaniałym programem słowno-muzycznym uświetniła młodzież Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. Tadeusza Kościuszki w Ryczowie.

Uroczystość wzbogacił też wielokrotny przelot nad Muzeum i uczestnikami, samolotu Tulak-Auster V, pilotowanego przez por. Leszka Mańkowskiego.

0003Tradycyjnie już nie było tego dnia w progach Muzeum „Hell’s Angel” burmistrza Wadowic, co potwierdza, iż minione wybory samorządowe, chociaż zmieniające ludzi u steru lokalnej władzy, nie wprowadziły żadnych zmian w zachowaniach włodarzy w stosunku do… ludzi. Te są wręcz jeszcze gorsze…
Tak więc nie sposób jest nie stwierdzić, że kiedy w Muzeum kol. Zygmunta Krausa mamy – tu w Wadowicach – zbiory historyczne, których nie powstydziłyby się największe muzea oraz galerie krajowe i zagraniczne, w ten sam czas w lokalnym ratuszu Wadowic mamy… złom i makulaturę!

Dziwi mnie jednak postawa Starosty Powiatu Wadowickiego, który nie podtrzymał tradycji swojego poprzednika – Jacka Jończyka i nie pojawił się na uroczystościach upamiętniających śmierć lotników amerykańskich, poległych w walce o Wolną Polskę – rzec można, że – na rodzinnej ziemi starosty Bartosza Kalińskiego…

Jednak relacja filmowa z uroczystości potwierdza, że są jeszcze tacy, którzy nie tylko pamiętają, ale potrafią też docenić zarówno determinację jak i bezinteresowność kol. Zygmunta Krausa w kultywowaniu pamięci i historii…
. . .

. . .

Kończąc tę relację pozwolę sobie na nieco informacji o przelatującym podczas uroczystości samolocie oraz jego Pilocie…
Samolot ultralekki Tulak-Auster V, został zbudowany w 2010 roku w oparciu o plany samolotu ultralekkiego Tulak Tomasza Podeszwy. Konstrukcja została rozwinięta i zmodyfikowana jako ostatni projekt śp. Janusza Karasiewicza. Przedłużono i poszerzono kadłub. Zmieniono lotki i klapy. Usterzenia otrzymały odciążenie aerodynamiczne. To wszystko spowodowało, że samolot prowadzi się wyjątkowo łatwo.
Jest to samolot konstrukcji klasycznej: kadłub kratownicowy spawany z rur stalowych, usterzenia ze stali, tak jak podwozie. Zbudowany przez Serwis Samolotów Historycznych Janusza Karasiewicza. Skrzydła drewniane wykonane przez najlepszego stolarza lotniczego – Wiesława Płonkę. Wszystkie popychacze i krzywki są łożyskowane. Samolot został wykończony przez zespół specjalistów z zakładów FK z Krosna.
Napędzany jest silnikiem Rotax 912 UL, rok produkcji 2011, z nalotem 170 godzin. Silnik wyposażony w podgrzewanie gaźników. Śmigło trójłopatowe firmy Peszke.
Prędkość maksymalna tej maszyny to 165 km/h, przelotowa 130 km/h, minimalna 60 km/h.
Wyposażony jest we wszystkie potrzebne przyrządy oraz radiostację niemiecką Fielser 500. Posiada zdwojone sterownice i centralną manetkę gazu.
Malowanie wykonane najwyższej jakości farbami akrylowymi.
Samolot – co było doskonale widać z ziemi – pomalowany jest w barwach 663. Dywizjonu Samolotów Artylerii II Korpusu Polskiego z okresu działań bojowych we Włoszech w 1945 roku. Pilotami tych samolotów byli oficerowie artylerii przeszkoleni w pilotażu samolotów, stąd jako jedyni w lotnictwie polskim na zachodzie nosili zielone mundury.

Samolot pilotował por. Leszek Mańkowski, Prezes Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa i Wiceprezes Rady Seniorów Lotnictwa Aeroklubu Polskiego oraz członek Krakowskiego Oddziału Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP.
. . .
0004 0005 0006 0007 0008 0009 0010 0011 0012 0013 0014 0015 0016 0017

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT