Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » SSLW RP O/KRAKOWSKI » Pamięci gen. bryg. pil. Ludwika Krempy – w pierwszą rocznicę śmierci…
Pamięci gen. bryg. pil. Ludwika Krempy – w pierwszą rocznicę śmierci… środa, 3 Styczeń 2018, godz. 00:01

General KrempaGen. bryg. pil. Ludwik Krempa urodził się 22 stycznia 1916 roku w Sanoku. Ojciec zmarł krótko po zakończeniu I wojny światowej, na skutek ran, odniesionych na froncie, jako żołnierz armii austro-węgierskiej. Chłopca więc wychowywała matka.
Do szkoły powszechnej najpierw uczęszczał w Sanoku, później w Krystynopolu, a ostatnią klasę ukończył w Krakowie.
Następnie rozpoczął naukę w Państwowej Szkole Przemysłowej im. Stanisława Staszica w Krakowie, gdzie zdał maturę w 1936 roku, z tytułem technika mechanika.
Rok później, za namową szkolnego kolegi Edmunda Ladro /późniejszego pilota m.in. 304. Dywizjonu Bombowego „Ziemi Śląskiej” i 1586. Eskadry do Zadań Specjalnych/, zainteresował się lotnictwem.
Jeszcze w 1936 roku wyjechał do Bezmiechowej na kurs szybowcowy, na którym zdobył kategorię „A”.
We wrześniu 1937 roku został powołany do wojska i rozpoczął kurs unitarny w Szkole Podchorążych Łączności w Zegrzu pod Warszawą.
Po trzymiesięcznym szkoleniu rekruckim i urlopie świąteczno-noworocznym, w styczniu 1938 roku został przeniesiony do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa.
Najpierw był słuchaczem kursu teoretycznego w Dęblinie.
Po ukończeniu kursu teoretycznego, w ramach praktyki latał w Sadkowie na Bartlach BM-5, RWD-8 oraz PWS-26.
Na początku czerwca 1938 roku, w stopniu kaprala podchorążego pilota, ukończył SPRL i otrzymał /jako rezerwista/ przydział do 6. Pułku Lotniczego we Lwowie.
Po powrocie do Krakowa rozpoczął pracę w wyuczonym zawodzie, w firmie Zieleniewski i Spółka, gdzie na stanowisku konstruktora i kreślarza projektował kompresory do chłodni rzeźniczych.
Jednocześnie – mając wylataną określoną liczbę godzin na wojskowych samolotach – latał na Potezach w Eskadrze Treningowej 2. Pułku Lotniczego na lotnisku Rakowice.
21 lipca 1939 roku otrzymał powołanie na ćwiczenia dla rezerwistów do Eskadry Treningowej 6. Pułku Lotniczego.
Z uwagi na przewidywany wybuch wojny i ogłoszoną mobilizację, po zakończeniu ćwiczeń nie został zwolniony do domu, tylko przydzielony w charakterze pilota do 66. Eskadry Obserwacyjnej.
31 sierpnia 1939 roku, samolotem Lublin R-XIII przeleciał ze Skniłowa na polowe lotnisko Lublinek pod Łodzią.
W czasie kampanii wrześniowej nie latał bojowo, pozostając w eskadrze jako pilot do dyspozycji dowódcy.
W wyniku walk i wycofywania się polskich oddziałów, 7 września 1939 roku Jego eskadra znalazła się na lotnisku Polkowszczyzna pod Nałęczowem.
Tam Ludwik Krempa z powodu choroby został przewieziony do szpitala w Lublinie.
Po kilku dniach pomimo, że nie wyleczony, został wypisany ze szpitala ponieważ mógł chodzić, a do Lublina zbliżali się Niemcy.
Lekarze uznali więc, że lepiej będzie dla niego, jeżeli samodzielnie opuści miasto.
Tylko, że On pozostał bez środków do życia i bez jakiejkolwiek łączności ze swoją 66. Eskadrą.
Dołączył więc do opuszczającej Lublin jednej z eskadr myśliwskich 2. Pułku Lotniczego.
Następnie został przydzielony do 2. Dywizjonu Myśliwskiego, jako pilot łącznikowy na samolocie RWD-8.
16 września 1939 roku przebywał na lotnisku polowym w pobliżu Brodów, które akurat tego dnia zostało zbombardowane, a zniszczeniu uległo kilka polskich samolotów.
By ratować swoje RWD-8, Ludwik Krempa wraz z drugim pilotem wieczorem odlecieli z lotniska, aby wylądować w polu pod Tarnopolem.
Następnego dnia obydwaj mieli powrócić do jednostki.
Jednak podjęta próba startu dla jednego z samolotów zakończyła się niepowodzeniem.
Wystartował tylko Ludwik Krempa, ale po wykonaniu okrążenia wylądował w polu obok kolegi, który nie mógł uruchomić silnika swego samolotu.
Ponieważ jeszcze w powietrzu został ostrzelany przez nadciągające oddziały Armii Czerwonej, obydwaj piloci zdecydowali się pieszo uciekać przed Rosjanami na południe.
Szli najpierw za dnia, a później – z uwagi na swoje bezpieczeństwo – tylko nocami, aż dotarli do Stanisławowa, gdzie wsiedli do pociągu, który miał jechać miał do Lwowa.
Jednak pociąg, po przechwyceniu go przez Rosjan, został skierowany do Związku Radzieckiego.
Dlatego podczas postoju w Skałacie, dzięki pomocy polskich kolejarzy obydwaj uciekli i różnymi środkami transportu, dotarli do Lwowa, gdzie mieszkała dalsza rodzina Ludwika Krempy.
Jednocześnie tak się szczęśliwie złożyło, że po powrocie do Lwowa spotkał przypadkowo płatnika firmy Zieleniewski i Spółka, który wypłacił mu zaległą pensję.
Dzięki tym pieniądzom mógł wyjechać do Bełza, który po zmianie granic pomiędzy obszarami Polski okupowanymi przez Niemcy i ZSRR znalazł się na terenie Generalnego Gubernatorstwa.
I tak Ludwik Krempa dotarł do Krakowa, gdzie miał swoje mieszkanie.
Jednak pod koniec 1939 roku opuścił Kraków i wyjechał do matki do Sanoka.
Dzięki znajomemu otrzymał pracę w kopalni nafty w Grabownicy Starzeńskiej, gdzie zajmował się dozorowaniem robotników.
W maju 1940 roku dowiedział się o możliwości ucieczki z Polski i dołączył do zorganizowanej 10. osobowej grupy, która w rejonie Baligrodu, pod przywództwem ukraińskiego przewodnika przekroczyła zieloną granicę z Węgrami.
Tam Ludwik Krempa zatrzymał się w chacie słowackiego chłopa, gdzie razem z przyjaciółmi oczekiwał na łącznika, który miał odebrać całą grupę i poprowadzić dalej.
Jednak prawdopodobnie na skutek donosu, zamiast łącznika w chacie zjawili się żandarmi, którzy zabrali Ludwika Krempę na posterunek.
Po przesłuchaniu, wieczorem tego samego dnia odprowadzili Go do granicy i polecili wrócić do Polski.
Ale Ludwik Krempa nie posłuchał polecenia i podjął drugą próbę ucieczki, która zakończyła się powodzeniem.
Pomocy w zakupie biletów udzieliła mu ludność cywilna, dlatego mógł pociągiem pojechać do Ungvar, a dalej do Koszyc, gdzie udał się do polskiego konsulatu.
Stamtąd 20 maja 1940 roku urzędnicy odesłali go do Zahony, w której znajdował się obóz dla uchodźców z Polski.
Został zakwaterowany w prywatnym domu u słowackiej rodziny.
Ponieważ ciężko znosił życiową próżnię, z innymi Polakami postanowił przedostać się do Rumunii, ale pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem.
Po schwytaniu na granicy niedaleko Czerniowiec został odesłany do Zahony.
Był tam jednak krótko, bo kilka dni później opuścił obóz i przez Budapeszt dotarł do Jugosławii.
Po prawie miesięcznym pobycie w Belgradzie wyjechał przez Grecję do Turcji, aby z portu Mersin, na statku „Warszawa” odpłynąć do Hajfy.
19 sierpnia 1940 roku wcielono Go do Brygady Strzelców Karpackich w Latrun.
Jednak nie szkolił się w Brygadzie, ponieważ jako lotnik został od razu skierowany do grupy oczekującej na wyjazd do Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii.
Do Anglii, płynąc przez Morze Czerwone, Ocean Indyjski i Atlantyk, dotarł 26 października 1940 roku.
Od razu trafił do ośrodka lotniczego w Blackpool, a stamtąd przydzielono go na kurs sprawdzający pilotażu w 15. Elementary Flying Training School w Carlisle.
. . .
0000 0001 0001a 0002 0003 0003a 0004 0005 0006 0007 0010 0012 0019 0020 0021 0022
…………………………………………………………………………………………………………………………

Ponieważ oceniono, że wymaga jeszcze doszkolenia na brytyjskich samolotach, 20 listopada 1940 roku odesłano Go do Blackpool.
W lipcu 1941 roku zasiadł za sterami Tiger Mothów, aby dokształcać się w polskiej szkole pilotażu początkowego 25. Elementary Flying Training School w Hucknall.
Od 1 sierpnia 1941 roku szkolił się na dwusilnikowych Oxfordach, w szkole pilotażu podstawowego 16. Service Flying Training School w Newton.
Podczas trwania kursu, w dniu 1 lutego 1942 roku otrzymał promocję na stopień podporucznika.
W lipcu 1942 roku został przydzielony do jednostki szkolenia operacyjnego 18. Operational Training Unit w Bramcote.
Tam poznał zadania, jakie czekały na Niego w jednostce bojowej i dobrał sobie stałą załogę, w skład której weszli: por. naw. Bolesław Matuszewski, sierż. rtg. Wiktor Walkiewicz, kpr. strz. Tadeusz Damsz oraz plut. strz. Jan Wojniłowicz.
Podczas jednego z nocnych lotów treningowych w Jego Wellingtonie awarii uległa hydraulika.
Ludwik Krempa zawrócił, żeby wylądować w Bramcote.
Niestety, z powodu gęstej mgły aż trzykrotnie musiał podchodzić do lądowania, a podczas przyziemienia na pasie startowym lotniska zniszczył podwozie samolotu.
Jednak samo lądowanie zakończyło się szczęśliwie dla całej załogi.
20 października 1942 roku przydzielono Go do 304. Dywizjonu Bombowego „Ziemi Śląskiej”, który stacjonował w tym czasie w Dale w Walii i podlegał rozkazom Coastal Command.
Jako drugi pilot rozpoczął na Wellingtonach swój udział w lotach bojowych.
00000Latał na patrole przeciwko okrętom podwodnym.
Już w swoim piątym locie bojowym, 2 grudnia 1942 roku, napotkał trzy dwusilnikowe myśliwce Ju-88 i aby ratować się przed nimi musiał uciekać w chmury.
W tym okresie wykonał też lot, podczas którego bombardował port w Bordeaux.
2 marca 1943 roku został oddelegowany na miesięczny kurs dla nowo promowanych oficerów, do stacji RAF Cosford.
1 kwietnia 1943 roku powrócił do 304. Dywizjonu.
1 lipca 1943 roku został ponownie oddelegowany, tym razem do 6. Operational Training Unit w Silloth, na kurs zgrywania załóg Coastal Command.
10 września 1943 roku wrócił do 304. Dywizjonu, jako dowódca załogi w składzie: sierż. Jan Zientek /drugi pilot/, por. naw. Stefan Sawicki, plut. rtg. Wacław Szerszun, st. sierż. strz. Mikołaj Pawluczyk oraz sierż. strz. Jan Gumiński.
Z tą załogą latał aż do końca swojej tury operacyjnej na Wellingtonach X, XI, XIII oraz Wellingtonach XIV, wyposażonych w potężne reflektory Leigh Light oraz radary ASV.
Podczas patrolu 20 stycznia 1944 roku śledził przez 45 minut trzy wykryte przez swoją załogę duże okręty nieprzyjaciela, podając do Dowództwa ich dokładne namiary, pomimo silnego ognia i zagrożenia ze strony hitlerowskich myśliwców.
Nocą z 14 na 15 czerwca 1944 roku, z niskiego pułapu zrzucił bomby głębinowe na U-Boota z nieznanym wynikiem.
Nocą z 21 na 22 czerwca 1944 roku, Ludwik Krempa wykonał swój ostatni, pięćdziesiąty lot bojowy w turze.
Następnego dnia został przeniesiony do szkoły pilotażu podstawowego 16. Service Flying Training School w Newton.
Tam ukończył kurs dla instruktorów, po którym podjął pracę instruktora szkolącego pilotów samolotów dwusilnikowych Oxford.
Po zakończeniu wojny, 9 lipca 1945 roku, powrócił do 304. Dywizjonu, przeformowanego na jednostkę transportową, latającą na Warwickach.
24 stycznia 1946 roku został przeniesiony do 301. Dywizjonu Transportowego „Ziemi Pomorskiej-Obrońców Warszawy”, gdzie latał jako drugi pilot na czterosilnikowych Halifaksach C.VIII do Włoch i Grecji, do czasu rozformowania jednostki.
Po zakończeniu służby postanowił pozostać na emigracji.
Wstąpił do Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia.
Od 10 stycznia 1947 roku pełnił obowiązki adiutanta w jednostce demobilizacyjnej 4. Polish Resettlement Unit w East Wreatham.
Jednocześnie w ramach kursów dokształcających dla polskich żołnierzy uczęszczał najpierw na kurs mechaników samochodowych w Okehampton, a później na półroczny kurs kreślarzy w Poplar w Londynie.
Kiedy otrzymał ofertę służby w lotnictwie Pakistanu, z uwagi na obniżenie mu stopnia oficerskiego, odmówił.
Zdemobilizował się w styczniu 1949 roku, w polskim stopniu porucznika i brytyjskim Flight Lieutenanta.
Został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari /nr 10301/, dwukrotnie Krzyżem Walecznych, Medalem Lotniczym i Polowym Znakiem Pilota /nr 1267/, a także wieloma brytyjskimi medalami pamiątkowymi.
W Anglii znalazł zatrudnienie w firmie Sentinel w Shrewsbury, gdzie na stanowisku kreślarz-projektant pracował przy projektowaniu i produkcji silników Diesla do autobusów.
Po około pięciu latach przeniósł się do firmy Stone Platt Company w Crawley, gdzie pracował do emerytury, przez ponad 25 lat projektując pompy głębinowe oraz systemy zasilania awaryjnego, m.in. dla Polski i Czechosłowacji.
W 1980 roku przeszedł na emeryturę.
Po raz pierwszy po wojnie Polskę odwiedził w 1960 roku, aby później przyjeżdżać tu na urlop każdego kolejnego roku.
We wrześniu 1988 roku wrócił do Polski na stałe i zamieszkał w ukochanym Krakowie.

18 rudnia 2015 roku, dzięki staraniom Zarządu Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP /którego Honorowym Członkiem był od 5 czerwca 2013 roku/, został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Również na wniosek Zarządu Stowarzyszenia, 28 września 2016 roku został awansowany do stopnia generała brygady, a nominację przyjął w dniu 25 listopada 2016 roku, w 8. Bazie Lotnictwa Transportowego w Balicach.
Generał brygady w stanie spoczynku, pilot Ludwik Krempa aktywnie udzielał się w uroczystościach kombatanckich, patriotycznych i rocznicowych.
Nie stronił również od spotkań z młodzieżą.
Ale przede wszystkim był wielkim Przyjacielem ludzi, bez względu na różnice pokoleniowe oraz poglądy.
Było mi dane spędzić z panem Ludwikiem bardzo dużo czasu, jakże bogatego zarówno w Jego ogromną kulturę osobistą, ale też wiedzę historyczną.
Udzielił mi też kilku wywiadów, które zarejestrowałem.
Ostatni, planowany na kilka spotkań, podczas których pan Ludwik opowiadał mnie oraz pani prof. Julii Dziwoki swój życiorys, zrealizowaliśmy tylko w dwóch dniach, 1 i 22 lipca 2016 roku.
I chociaż w zasadzie poznaliśmy cały życiorys pana Generała, kolejne wspólne spotkania planowaliśmy w 2017 roku, niestety…
Ostatni raz spotkaliśmy się 20 grudnia 2016 roku, podczas tradycyjnego lotniczego spotkania opłatkowego…
Generał brygady w stanie spoczynku, pilot Ludwik Krempa zmarł nagle, w dniu 3 stycznia 2017 roku, 19. dni przed swoją 101. rocznicą urodzin.
Został pochowany w dniu 9 stycznia 2017 roku, w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Komunalnym w Sanoku.
. . .

…………………………………………………………………………………………………………………………
000001 000002 000003 000004 000005 00006 00007 00008 00009 000010 000011 000012 000013 000014 000015 000016 000017 000018 000019 000020 000021 000022 000023 000024 000025 000026 000027 000028 000029 000030 000031 000032 000033 000034 000035 000036 000037 000038 000039 000040 000040a 000041 000041a 000042 000043 000044 000045 000046 000047 000048 000049 000050 000051 000052 000053 000054 000055 000056 000057 000058 000059 000060 000061 000062 000063 000064 000065 000066 000067 000068 000068a 000069 000070 000071 000072 000073 000074 000075 000076 000077 000078 000079 000080 000081 000082 000083 000084 000085 000086 000087 000088 000089
…………………………………………………………………………………………………………………………

Edward „Scorpion” Wyroba

Fotografie archiwalne: archiwum gen. bryg. pil. Ludwika Krempy.
Pozostałe: Halina Wyroba, Edward „Scorpion” Wyroba, Stefan Glądys.
Prawa autorskie zastrzeżone.
© Edward „Scorpion” Wyroba.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT