Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Takie różne z życia wzięte... » Park Miejski… cz.1.
Park Miejski… cz.1. sobota, 17 Sierpień 2019, godz. 13:50

DSC_2197W ostatnich tygodniach /by nie rzec, że miesiącach/, obiekt licznych dyskusji i publicznych polemik.
Jednak dla mnie to też miejsce darzone ogromnym sentymentem.
To tam, zaraz po zakończeniu I wojny światowej, zamieszkali moi Dziadkowie, tam urodził się mój tata – Mieczysław oraz Jego rodzeństwo i z tym miejscem związane było w zasadzie ponad 16 pierwszych lat mojego życia.
Jednak do tamtych lat wrócę w odrębnym materiale, bowiem dzisiaj zamierzam tylko wypowiedzieć swój głos w tej współczesnej dyskusji.

Czy park – po tym kosztownym remoncie – się mi podoba?

I tak i nie…
DSC_2207Bowiem moje wrażenie ogólne jest całkiem, całkiem…
Gdyby nie te koszty i odnoszę wrażenie, że poniesione po świadomej, zimnej kalkulacji oszusta, którego łupem padły Wadowice oraz te elementy rekreacji rzecz można, że typowo sportowej.

Co do kosztów, to wszyscy wiemy, że gdyby zadufany w sobie oszust zaraz po wygranych wyborach nie wyrzucił projektu jego remontu „do kosza”, byłyby dużo niższe.

Ale widać, wtedy prawdopodobnie nie sam projekt, ale chyba brak na widnokręgu dobrze „skalkulowanego” wykonawcy, miał u oszusta priorytet…

A co do tych elementów rekreacji, co to  rzec można, że sportowej, to bardziej widziałbym je w okolicach stadionu sportowego, bądź miejsca specjalnie tylko dla takich ćwiczeń dostosowanego.


DSC_2250Jestem bowiem zdania, że park powinien być wyłącznie miejscem spacerów i wypoczynku dla wyciszenia, dla wewnętrznego spokoju po codziennych trudach dla wielu niełatwego życia oraz miejscem dziecięcej zabawy, dzięki której rodzice, czy opiekunowie, chociaż przez chwilę mogliby uwolnić się od narzekań i wrzawy swoich pociech.


Takim miejscem park był przez dziesiątki lat i takim widziałbym go po tym kosztownym remoncie.


I na tym dzisiaj, ten pierwszy swój głos w dyskusji o Parku Miejskim zakończę…

Jednak już zapowiadam, że to nie koniec…
Bowiem, jak zapowiedziałem wyżej, zamierzam podzielić się jeszcze wspomnieniami z przeszłości.
Ale nie tylko.
Wszak teraźniejszość, chociaż jeszcze pełna zapachów świeżości, ma też swoje niezbyt jasne strony…

Więc właśnie to ich zapowiedzią niech będzie ten… regulamin.

. . .
DSC_2259
………………………………………………………………………………………………………………………………………

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT