Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Patologie w Platformie Obywatelskiej…
Patologie w Platformie Obywatelskiej… sobota, 26 październik 2013, godz. 13:14

Portal niezależna.pl, ujawnił za „Faktem” ocenę Platformy Obywatelskiej, w tym jej szefa Tuska oraz lokalnych baronów, włącznie z powiatowymi, do których ponad wszelką wątpliwość musimy zaliczyć zarówno Stanisława Kotarbę jak i Ewę Filipiakową, człowieka PO w terenie… Oto, co Gowin ma nam do powiedzenia, stanowczo twierdząc, że „… Tusk zna problemy, ale nie reaguje, bo to jest dla niego wygodne.”.

„… Pytany o skandale związane z „pompowaniem” kół przed wewnętrznymi wyborami w PO, mówi, że to zjawisko jest znane od lat. „Nie zaskakują mnie te doniesienia, bo już 4 lata temu, kiedy po raz pierwszy obserwowałem wybory wewnętrzne w Platformie, widać było ogromną skalę patologii. Na temat pompowania kół rozmawiałem wielokrotnie z premierem, proponowałem konkretne rozwiązania, które mogą temu zapobiec. Donald Tusk nie był zainteresowany podjęciem jakichkolwiek działań” – stwierdził Gowin.
Nie ogranicza się jednak tylko do ogólnych stwierdzeń. Podaje przykłady nadużyć. „Mam na myśli np. przyjmowanie w ostatniej chwili dużych grup fikcyjnych działaczy. Rola tych osób polega tylko na tym, że zgadzają się na wpisanie ich na listę członkowską, na ogół ktoś za nie płaci składki, a potem ci nieuczciwi szefowie kół, powiatów i regionów dzięki takim „martwym duszom” mają więcej delegatów i wygrywają wybory. Znam też wiele przypadków, gdy w zamian za poparcie dla jednego lub drugiego barona Platformy różnym osobom „załatwiano” awans zawodowy” – wylicza Jarosław Gowin.
Donald Tusk doskonale wie o problemie – twierdzi J. Gowin. Na pytanie dziennikarza „dlaczego premier nic z tym nie robi?” były minister sprawiedliwości odpowiada: „Bo to jest sytuacja dla niego wygodna. On swoją całą władzę nad Platformą opiera o zasadę „dziel i rządź”. Lokalni baronowie, którzy mają nieczyste sumienia, są jak plastelina w rękach Donalda Tuska”. Gowin nie waha się ze stawianiem stanowczych ocen. Pytany czy Platforma to „bagno moralne” mówi wprost „w wielu regionach tak właśnie jest”.”.

Po tych słowach od razu zobaczyłem Kotarbę ze swoim „statywem” pod tutejszym ratuszem!

Myślę też, że najlepszym przykładem tego bagna opisanego przez posła Jarosława Gowina jest poseł Raś, brat krakowskiego kapłana Rasia, a zarazem dyrektora repliki pożydowskiej kamienicy w Wadowicach, w której urodził się Karol Józef Wojtyła… Poseł tejże Platformy Obywatelskiej, który bełkocąc ubliża dziennikarzowi „Super Expresu”…

Mnie, wobec odkładanego na kolejny termin otwarcia owej repliki pożydowskiej kamienicy, w której na świat przyszedł Karol Józef Wojtyła i w którą wpompowano już kilkadziesiąt milionów złotych, zastanawia ten właśnie… bełkot, bo słuchając tej patologicznej wypowiedzi odnosi się wrażenie, iż jest to bełkot chyba… alkoholowy?
Czy więc pan poseł Raś ma jakiś problem?
A jeżeli tak, to czy ten problem w jakikolwiek sposób przekłada się na kolejne już przełożenie terminu otwarcia onej repliki placówki niby muzealnej, której integralną częścią ma być ekspozycja poświęcona wadowiczanom narodowości żydowskiej?
Tyle, że napotykająca na ogromne trudności, szczególnie… finansowe?

Jeżeli już mowa o patologiach w Platformie Obywatelskiej, to odebrałem wieczorem telefon z prośbą, abym obejrzał relację „platformerskiej” Filipiakowej z wizyty papieskiego fotografa w Wadowicach…

Co prawda daleki jestem od reklamowania wypocin asystentów Filipiakowej, finansowanych z naszych wspólnych podatków za robienie niektórym – niezdolnym do samodzienego myślenia – wody z mózgu, ale ten materiał w „tela wizji wiela bieńka” naprawdę Państwu polecam!

Wszak można ubawić się do łez…
Nie tylko wsłuchując w ten „wspaniały” po dwudziestu latach wojaży „carycy” do Watykanu język… włoski, ale też oglądając mimikę jej twarzy…
Naprawdę bezcenne!
Podobnie jak tej jej pełen kłamstw, zaprzeczeń oraz… strachu!
„Płacz”!


Przepraszam, że kończę, ale muszę do toalety, aby „skroplić” uczucia wywołane… wizją!
:)

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT