Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Patrzy na Was cała Polska…
Patrzy na Was cała Polska… piątek, 25 Październik 2013, godz. 23:15

„… W obecnym sezonie referendalnym wadowickie rozstrzygnięcie będzie najważniejsze, z punku widzenia kolejnych etapów i kierunków reformowania kraju. Wadowice są przykładem polskiego miasteczka, w którym skupiają się najważniejsze patologie III RP, charakterystyczne dla Polski powiatowej. To referendum na pewno będzie obserwowane, badane przez naszych socjologów, a wnioski wysnute z tych obserwacji pozwolą określić cywilizacyjny i mentalny potencjał większości społeczeństwa i jego gotowość do zmian. A dla PiS będzie swoistym papierkiem lakmusowym, sprawdzającym intencje w stosunku do głoszonych deklaracji. Dlatego warto przyglądać się Wadowicom.” (Salon24).

Szanowni Państwo.
W najbliższą niedzielę, 27 października, staniemy nie tylko przed wyborem: iść, czy nie iść do referendum, staniemy przed najważniejszym dla mieszkańców Gminy Wadowice egzaminem!
Egzaminem z demokracji!

I nie mam wątpliwości, że wynik tego egzaminu da nam odpowiedź nie tylko na pytanie – czy do demokracji w ogóle dorośliśmy?

Wynik tego referendum, a przede wszystkim frekwencja przy urnach do głosowania pozwoli mieszkańcom całej Polski, których oczy w najbliższą niedzielę będą zwrócone na Gminę Wadowice, odpowiedzieć na pytanie, czy jesteśmy tak zniewoleni i zastraszeni przez lokalną mafię samorządową, że musimy ukrywać się w domach przed lokalnym „okupantem”, jak ukrywali się mieszkańcy tych miejscowości w kraju, gdzie referendum z powodu zbyt małej frekwencji okazało się nieważne, czy wręcz odwrotnie – będziemy mieli w sobie tyle odwagi co np. mieszkańcy Brzeszcz, aby wziąć udział w konstytucyjnej procedurze referendum i wspólnie, skutecznie powiedzieć: STOP politycznej korupcji, nepotyzmowi, prywacie oraz tej władzy, ogarniającej niczym choroba nowotworowa, od lat tkankę społeczną naszej gminy?

Nie możemy też zaprzeczyć, że wynik tego referendum będzie dla całej Polski również odpowiedzią na pytanie o poziom naszej inteligencji, a także naszego zaangażowania w życie gminy oraz sprawowania władzy, należącej przecież nie do Filipiakowej, Kotarby, Szczura czy Cholewki – ale do Narodu, a więc do nas samych, mieszkańców wadowickiej gminy!


Wiemy przecież
– bo jak przyznał to publicznie „klasyk” z Mogiły Stanisław Kotarba – że wadowicką gminą rządzi „… garstka”!
Garstka nieudaczników sterowanych przez Filipiakową oraz tegoż „klasyka”, którą przecież wszyscy znamy i którą nie od dzisiaj… powinna tropić Policja.

Niestety, wiemy też, że ta garstka do dzisiaj mogła czuć się bezkarnie, bo jak w obecności Komendanta Powiatowego Policji w Wadowicach przyznał szef Wydziału Kryminalnego, chronią ją wadowiccy „adwokaci” w prokuratorskich togach, którzy pomimo niezbitych dowodów potwierdzających popełniane przestępstwa, głównie na budżecie gminy, wydają policjantom polecenia umorzenia każdego śledztwa, które zgodnie z obowiązującym prawem powinno być prowadzone, a w konsekwencji zakończone skierowanym do sądu aktem oskarżenia…
Trudno zaprzeczyć, że korupcja, co najmniej ta polityczna, pomiędzy lokalnym samorządem a wadowicką Prokuraturą Rejonową zaszła już tak daleko, iż w sposób jawnie obrażający obowiązujące prawo oraz kompromitujący organy ścigania, uchroniła radnego Józefa Cholewkę, już nawet nie od w pełni udokumentowanego przestępstwa (ściganego przez inne prokuratury w kraju) wykorzystywania samochodów strażackich dla prywaty radnego i jego rodziny, ale także przestępstwa w ruchu drogowym, za które każdy z Was zostałby skazany prawomocnym wyrokiem!

Co prawda nie mam wątpliwości, że czas tej ochrony w sposób nieubłagany dobiega końca, bowiem nie tylko ja rozpocząłem określone przez przez prawo procedury wyjaśnienia tej kryminogennej działalności na różnych szczeblach władzy, z Parlamentem Europejskim włącznie. Z otrzymanej właśnie informacji z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych dowiaduję się, iż kroki prawne w tej sprawie zainicjowało już również to Ministerstwo.

Ale czy musimy czekać na wszystkie te procedury, które niewątpliwie teraz już i tak doprowadzą winnych popełnienia licznych czynów kryminogennych przed oblicze Temidy, kiedy to właśnie dzisiaj my stoimy przed daną nam szansą zakończenia tego łajdackiego procederu tym przysłowiowym „jednym cięciem chirurgicznego skalpela” – jakim jest nasz głos oddany w referendum?


Jeżeli macie Państwo jakiekolwiek wątpliwości, wróćcie w okresie ciszy referendalnej do moich materiałów, nawet tych jeszcze z Pisma Regionalnego Ziemi Wadowickiej „Nad SKAWĄ”, a później publikowanych na tym blogu, którymi nie tylko opisywałem, ale w pełni dokumentowałem pozaprawną, właśnie kryminogenną działalność Ewy Filipiakowej oraz garstki jej poddanych…

Gdzie bodaj już w 2000 roku pisałem, jak kłamstwem i cynizmem, obiecując osiem mieszkań komunalnych, wymusiła na radnych tamtej kadencji zakupienie za kwotę 230.000,- złotych willę w Kleczy Dolnej, z przeznaczeniem na mieszkania komunalne, którą ja mogłem jeszcze przed nią kupić za… 170.000,- złotych.
Bo willa była bez drogi dojścia i dojazdu, ale nadająca się dla koleżanki Ewy Filipiakowej, która w dowód wdzięczności miała jej pomagać – jako powołana przez Filipiakową szefowa Miejskiej Komisji Wyborczej – niszczyć jej potencjalnych przeciwników i wygrywać kolejne wybory.
Dzisiaj, m.in. pod presją tych ujawnionych przeze mnie materiałów koleżankę Filipiakowa z willi wyprowadziła, a willę w Kleczy odsprzedała… Jednak żadnej krzywdy koleżance nie zrobiła, bowiem wbrew obowiązującym przepisom, wyremontowała jej komunalne mieszkanko, a raczej inną willę na nasz koszt, już prawie w centrum miasta i przyznała nawet poza kolejnością z listy oczekujących, chociaż koleżanka nie spełniała warunków, przede wszystkim finansowych i ekonomicznych, do otrzymania nawet najmniejszego mieszkania komunalnego…

Wróćcie do materiałów, którymi opisywałem, jak z budżetu gminy zafundowała prywatny parking o powierzchni prawie jednego hektara, wyłożony na nasz koszt kostką brukową, której przecież wystarczyłoby np. na brakujący w Choczni – przy drodze krajowej 52 – chodnik dla pieszych, o szerokości jednego metra i długości jednego kilometra!
Nieprawidłowości przy realizowaniu tej inwestycji zgłaszali radni…
Jednak bez skutku, bowiem w ocenie „niewolników” Filipiakowa była – jak przy każdym kryminogennym jej działaniu – nietykalna!

Przypomnijcie sobie również, jak mając przed sobą plany budowy stacji paliw oddała prywatnemu inwestorowi rzekomo w bezpłatne użytkowanie działki gminne, po łajdacku pisząc, że mają zostać po zakończeniu inwestycji przywrócone do stanu pierwotnego i zwrócone do majątku gminy, kiedy to z tych planów, nad którymi pisała te kłamstwa wynikało, ze działki te będą stanowiły integralną część tej inwestycji w postaci… dróg dojazdu do niej! Czy nie ciśnie się tu Państwu na usta pytanie, ile na tym „nieodpłatnym” użyczeniu Waszych działek, które już nigdy do naszego wspólnego majątku gminy nie wróciły, zarobiła sama Filipiakowa?

Odszukajcie też materiał, którym opisywałem, jak Filipiakowa w 1997 roku twierdziła, że w sposób zabroniony przez prawo jedna z rodzin zamieszkuje w budynku… gospodarczym, co jednak nie przeszkodziło jej aby już w 2001 roku, zakupić ten właśnie budynek gospodarczy za cenę mieszkalnego, a dopiero po ośmiu miesiącach antydatować – przy udziale Wydziału Ksiąg Wieczystych tutejszego Sądu Rejonowego – dokumenty, aby budynek z gospodarczego przekwalifikować na mieszkalny, pomimo że nie zmieniony zastał ani standard ani funkcjonalność tego budynku!
Ważne, że kasa poszła za… mieszkalny, chociaż kupiła ruinę!

Na koniec przypomnijcie sobie nazistowskie metody psychicznego oraz fizycznego znęcania się nad pracownikami, którzy mieli odwagę wyrazić swoje zdanie o bezwzględnej polityce niszczenia przez Filipiakową ludzi dla niej niewygodnych, bo jawnie krytykujących jej kryminogenne nadużycia…

Materiałów tych było dużo więcej, jednak nie będę ich tu wymieniał, bowiem każdy z Państwa, kto będzie miał chęć do nich dotrzeć, odnajdzie je bez większego trudu…

Podobnie jak te, którymi opisywałem zabronioną przez Konstytucję cenzurę prewencyjną środków masowego przekazu, stosowaną wobec mnie oraz wydawanej przeze mnie gazety przez Filipiakową oraz Kotarbę, którzy – aby zamknąć mi usta i pozbawić Państwa informacji o nadużyciach lokalnej władzy – w swoich poczynaniach posunęli się nawet do kroków, które miały mnie skompromitować pod względem zdrowia psychicznego, a w konsekwencji do zlikwidowania gazety.

Tak proszę Państwa, nie dalej jak wczoraj słyszałem
– i zostało to nagrane, bowiem osoba rozmawiająca ze Stanisławem Kotarbą nie wyłączyła kamery wideo – jak tenże twierdzi, że Wyroby nie będą skarżyć, bo to… wariat.

Czekam więc, kiedy Kotarba upubliczni tę wyimaginowaną w przekonaniu własnej bezkarności „sensację” na łamach swojego „Kuriera” bądź w innych mediach, bowiem to dzięki m.in. jego działaniom, które opisałem, posiadam kilkanaście opinii sądowo-psychiatrycznych, w tym kilka wydanych przez wybitnego psychiatrę, ordynatora Oddziału Obserwacji Sądowo-Psychiatrycznej Szpitala przy Areszcie Śledczym na ulicy Montelupich w Krakowie – dr nauk med. Stanisława Teleśnickiego, którymi w całości potwierdzono, iż moje zdrowie psychiczne jest w jak najlepszym stanie!

Niestety, w stanie nie odpowiadającym Ewie Filipiakowej, Stanisławowi Kotarbie oraz reszcie umoczonej po uszy w bagnie samorządowej przestępczości oraz korupcji politycznej.

Dlatego na koniec dodam, że jestem ciekaw wyniku referendum, bowiem już w najbliższy poniedziałek dadzą one mieszkańcom całej Polski odpowiedź na pytania, którymi rozpocząłem ten materiał…

Bo to nie panie Siłkowskie, Jurczak, Witkowski, Klinowski czy Wyroba mają Polakom pokazać, czy damy radę?
To Wasze zadanie do wykonania w najbliższą niedzielę – 27 października.
Pokażcie więc całej Polsce nie tylko, że jesteście inteligentni, że dorośliście już do przywileju danego Wam przez demokratyczny system, że Was stać na to, aby sprzeciwić się szerzącemu na Waszą szkodę samorządowemu łajdactwu!

Pokażcie przede wszystkim Polsce i Polakom, że… dacie radę!
.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT