Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Takie różne z życia wzięte... » Po co mi to?
Po co mi to? czwartek, 11 Styczeń 2018, godz. 13:33

Zaczyna dręczyć mnie myśl o zamknięciu tego bloga, o zaprzestaniu zajmowania się sprawami miasta i regionu…
W ogóle polityką…
I nie tylko lokalną!
Bo… po co mi to?
A przede wszystkim – dla kogo?

Dla tej większości z Was, która nie dorosła do demokracji?
Której dobrze jest w gminie źle zarządzanej?
Dla tej większości z Was, którą rajcuje, kiedy włodarz w zasadzie tylko swoimi decyzjami nie tylko niszczy drobny handel i przedsiębiorczość, ale wprost okrada budżet gminy z dochodów?
Czy dla tej, która cieszy się, kiedy największy oszust w historii tego miasta opowiada jej bajki o oszczędnościach i funduszach unijnych, a ta większość z Was nie widzi, że… te rzekome  oszczędności tylko z braku potrzebnych gminie inwestycji, a fundusze unijne będzie trzeba prawdopodobnie zwrócić?
Nadto ta większość z Was nawet nie widzi, że degradacja, do której doprowadził włodarz, tak naprawdę jest Waszym udziałem, udziałem Waszego wyboru!

Więc po co mi to?
Mam wnuki, Przyjaciół oraz mam swoje pasje…
I  na pewno nie należy do nich… pokazywanie od lat ’90 ub. wieku lokalnego zła!
To robiłem z troski o miasto, gminę, mieszkańców…
Ale na pewno nie z pasji!
Co prawda ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem, ale jestem coraz bliżej…

Zwłaszcza, że w ostatnich latach nawet nie zawsze uczciwa wcześniej lokalna pseudo prokuratura dzisiaj już zeszła całkiem na psy!
Tak!
Dać Wam przykład?
Proszę…

„Prokurator” rejonowy, podejmując decyzje o umorzeniu dochodzenia pisze m.in., że – cyt.:  „… brak jest podstaw do przyjęcia, aby dane zawarte na stronie internetowej – w zakresie numeru konta i formy wsparcia partii , zostały celowo niezaktualizowane, w celu wyłudzenia środków finansowych od potencjalnych darczyńców. Nie można wykluczyć, że brak aktualizacji strony został spowodowany przeoczeniem, czy też nie zachowaniem należytej staranności przez jej administratora. Dlatego też postępowanie w tym zakresie postanowiono umorzyć – wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego.” – koniec cytatu, kiedy w przywołanym okresie dane zawarte na tej konkretnej stronie internetowej /o którą „prokurator” tak się troszczy/,  w zakresie numeru konta i formy wsparcia, w ogóle nie miały prawa być już aktualizowane, bowiem zarówno ta strona internetowa, jak i podany na niej numer konta bankowego na mocy prawomocnego postanowienia Sądu, nie miały prawa w ogóle funkcjonować w sieci internetowej, a jeżeli funkcjonowały to tylko w formie kryminogennej.

Więc, czy nie mogą ręce opaść?
Mogą!
Bo tak postawiona teza wskazuje na jawne chronienie przez „prokuratora” sprawców czynów kryminogennych, a inne dowody, na bardzo bliską współpracę „prokuratora” ze sprawcami kryminogennego czynu.

Więc jeszcze raz zapytam – po co mi to?

Dla zabicia czasu?
Na pewno nie, bo wcale mi go nie zbywa!
Podobnie jak kasy, na każdoroczne utrzymanie bloga…
A może myślicie, że dla satysfakcji…
Więc tu też Was rozczaruję bo… w ogóle!
Nigdy nie interesowały mnie peany i wysoko, w obłokach noszona głowa…
Zawsze twardo stąpałem po ziemi…

Więc?
Czy to naprawdę już nie pora, abym zrzucił z siebie ten zbędny balast?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT