Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » … pokażą nam na takich dupnych… telebimach!
… pokażą nam na takich dupnych… telebimach! wtorek, 17 Lipiec 2012, godz. 21:32

Na „białorusi” znowu zachwyt… „Remont muzeum coraz bliżej końca”
Tylko, czy…, kto?
Dureń?
(bo jak inaczej takiego nazwać?) – który słowa te napisał wie, co oznacza słowo… „remont”?
Początek materiału mierny, bierny, ale dla sowicie opłacanego „dziwkarskiego” poddania, wierny ratuszowej mamonie, nie wart jest uwagi…
Za to dosyć mocno przykuwa tę uwagę końcowy wywód tego politycznego „zdziwczenia”:
„… Muzeum mieści się w kamienicy, w której mieszkali Wojtyłowie. W 1920 roku urodził się tam Karol, przyszły papież Jan Paweł II. Od 1984 roku w budynku istnieje muzeum papieża, które należy do archidiecezji krakowskiej. To najdłużej w świecie działająca placówka muzealna poświęcona polskiemu papieżowi.”
Szkoda, że polityczne „zdziwczenie” nie pozwoliło autorowi przypomnieć, że zasługa to nie obecnych władz miasta (te tylko niszczą!), ale tych jeszcze sprzed zmian ustrojowych… W tym głównie panów Mariana Skrzypczaka – Naczelnika Miasta i Stanisława Duli – Przewodniczącego Rady Miejskiej, którzy wysiłkiem własnym, mieszkańców i licznych w tamten czas w mieście przedsiębiorstw, oddali Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II – do użytku mieszkańców oraz turystów w roku 1984. Zresztą, to również Ich zasługą było godne przywitanie Papieża podczas jego pierwszej, najważniejszej i najbardziej okazałej wizyty w rodzinnym mieście, w roku 1979!
Myślę, że publikowane tu listy kardynała Macharskiego nie pozostawiają wątpliwości co do podanych tu faktów, które dzisiaj
– zatrudniane przez ratusz na fikcyjnych stanowiskach /o czym co nieco już w kolejnym materiale/ – polityczne „dziwki” z takim uporem przemilczają…

Kiedy już jedno łajdactwo ujawniłem, przejdę do kolejnego, które przykuło moją uwagę… „… Po przebudowie ekspozycja powiększy się czterokrotnie – do ponad 1 tysiąca metrów kwadratowych, na czterech kondygnacjach. Znajdą się w niej elementy oryginalnego wyposażenia, osobiste rzeczy Jana Pawła II oraz rękopisy. Ekspozycja będzie opowieścią o człowieku – od jego urodzenia do śmierci.”.
 To jak? Remont? Czy… przebudowa? Bo to zasadnicza różnica!
 Na dodatek prowadzona w sposób barbarzyński! Czym doprowadzono do całkowitego zniszczenia tego, co w Wadowicach jeszcze mieliśmy po… Karolu Wojtyle juniorze?
Bo kiedy patrzę na to, co z kamienicą zrobiono na zewnątrz oraz na fotografie wnętrz publikowane na „białorusi”, porażające wzrok czerwoną farbą, kiedy w latach 20. XX wieku, tu w Galicji królowały kolory ciepłe, tzw. „kanarek” czy błękit, to aż ciśnie się na usta pytanie: kto to robił, że to tak… spierdolił?

A może, bo dom podobno kur…, „kurialny”, zawieszą tylko na frontonie czerwoną latarenkę i będzie… „eden”! Dla tych nigdy przez papieża Wojtyłę nie rozliczonych… pedofilów w czarnych kieckach!
Ciekaw jestem też, czy to, co „… będzie opowieścią o człowieku – od jego urodzenia do śmierci”, będzie też opowieścią o tym ukrywaniu przez onego człowieka wiedzy o zbrodniarzach Kościoła katolickiego – na dzieciach brutalnie gwałconych przez pedofilów w czarnych sukienkach – ukrywanych przez Wojtyłę przed odpowiedzialnością karną za murami Watykanu i rozsianych po całym świecie kościelnych posiadłości?

I zmierzając ku końcowi… Tego o czym autor idiotycznie pisze w trzech zdaniach, które zacytuję poniżej, zrobić się już nie da…
„… Mieszkaniu Wojtyłów przywrócony zostanie wygląd z lat 20. ubiegłego wieku, który oddaje klimat domu rodzinnego. Zrekonstruowana została także elewacja kamienicy do postaci z przełomu XIX i XX wieku. Władze muzeum informują, że w tej chwili do pełnego blasku nowej elewacji kamienicy brakuje już tylko kamiennego portalu w głównej bramie muzeum od strony wadowickiego rynku.”
Wszak zdaję sobie sprawę, że nie jestem wszechwiedzący, nie jestem też fachowcem od budowlanki, ale jakoś nie przemawia do mnie twierdzenie o przywróceniu kamienicy wyglądu z lat 20. ubiegłego wieku oraz oddaniu klimatu domu rodzinnego Wojtyłów w kamienicy… gdzie ekspozycja domu rodzinnego zostanie poszerzona czterokrotnie i wyposażona tylko w… repliki!
A to „świętych” drzwi, a to chrzcielnicy, a to – od czasu do czasu – pielgrzymującego na swoją rodzinną „metę” Karola Wojtyły z wosku, no i oczywiście samej tej… chałupy!
Czego nigdy wcześniej tu, w miejscu urodzenia Karola Józefa Wojtyły nie było!

Było za to okno, przez które mały Lolek zerkał na zegar słoneczny, dzisiaj już tylko odmierzający lokalnym kacykom z kręgów władzy, czas do… rozliczenia tego bandytyzmu, czynionego na mieście, jego historii i mieszkańcach!


Może dlatego tylko ten zegar się ostał?

Bo Wojtyłowe okno chyba… wyparowało?
Nawet replika nie została…

Wiem!
To co zniszczyli, pokażą nam na takich dupnych… telebimach!
W klimacie mrożących krew w żyłach… marmuru, stali i szkła!
Za które zapłacili i przez kolejne lata płacić będą wszyscy polscy i europejscy podatnicy!
Ale nikt tego draństwa, a zwłaszcza moherowy elektorat – nie zauważy, bo – też za pieniądze podatników – polityczne „dziwki” będą tłukły im do tępych łbów dyrdymały o sukcesach…, tak naprawdę barbarzyńskiego zniszczenia najcenniejszych wadowickich zabytków, które tu w tym mieście, gdzie wszystko się zaczęło, mieliśmy!
M.in. w tej pożydowskiej kamienicy, gdzie na świat przyszedł Loluś Wojtyła, w Trakcie Wiedeńskim i zabytkowym, pełnym zieleni oraz odrestaurowanym „generalnie” dziesięć lat temu… rynku!

Dlatego największym barbarzyństwem jest, że robi się to wszystko bezkarnie na oczach i za pełną aprobatą obecnego Ministra Kultury – Zdrojewskiego, przy udziale byłego Ministra Sprawiedliwości – Ćwiąkalskiego!
Chociaż za inicjatorami – zarówno z krakowskiej kurii jak i miejscowego ratusza – tego zniszczenia zabytków, historii i naszej lokalnej kultury, kraty kryminału powinny zamknąć się na co najmniej… 25 lat!

Ale czy można się dziwić?
Przecież takie zachowanie, to nic innego jak socjotechnika kleru i władzy wyniesiona z poprzedniego systemu oraz ze… służb! Dzisiaj skutecznie wzorowana również na systemach totalitaryzmu koreańskiego, kubańskiego, białoruskiego i z taką gracją odwiedzanych przez burmistrza Chin!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT