Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Policja a prawo? Czyli jak w tym powiedzeniu: „każdy ch** na swój strój”…
Policja a prawo? Czyli jak w tym powiedzeniu: „każdy ch** na swój strój”… niedziela, 22 Czerwiec 2014, godz. 12:09

Bo tylko tak jak w tytule można podsumować działania organów ścigania, a zwłaszcza Policji, prowadzone niby w jednym kraju, oparte o jeden zapis kodeksowy, ale jakże różne finalnie…
Dzisiaj z mediów dowiadujemy się od policjantów, tyle, że nie z Wadowic, iż komuś, bo sprawca jeszcze nie znany, kto ukradł posadzony przez Komorowskiego, Bronisława, dąb „wolności” (co do tej wolności to mam poważne wątpliwości), zgodnie z obowiązującym prawem grozi aż do… pięciu lat kryminału.

A w Wadowicach Policja nie widzi nawet wykroczenia wówczas, kiedy znany już organom ścigania sprawca przestępstwa ściął dwa drzewa na prywatnej posesji, ukradł pień jednego z nich a drugiego nie zdążył, bowiem poszkodowani odkryli jego przestępcze działania, a tym samym zapobiegli kradzieży drugiego pnia. Do tego dochodzi fałszowanie dokumentów, z których ma wynikać, że sprawca informował właścicieli nieruchomości o … pielęgnacyjnym podcięciu korony obydwu drzew (bo tylko na tym miała polegać usługa sprawcy świadczona na rzecz innego podmiotu), chociaż nigdy z tymi poszkodowanymi jego kryminogennym procederem właścicielami nieruchomości przed wycinką nie rozmawiał…
No ale jak miał rozmawiać?
Jak miał im powiedzieć, że zamiast podciąć korony drzew, drzewa te utnie u samego gruntu i… ukradnie?


Więc grzecznie pytam, czym w świetle obowiązującego prawa różni się kradzież sadzonki drzewa posadzonego przez Komorowskiego, Bronisława, od wycinki i kradzieży wieloletniego drzewa i przygotowania do takiej samej kradzieży drugiego, niestety udaremnionej przez poszkodowanych?
Zwłaszcza, że prawo to obowiązuje na terenie całej RP i wszystkie organy ścigania tego państwa, a konkretnie wszystkich funkcjonariuszy Policji!

Czy mam więc prawo domniemywać, że przebiegłością sprawcy przestępstwa, który w wadowickim przypadku proponując poszkodowanym zawarcie ugody w sprawie posunął się do „groźby”… odwołania się od wyroku sądu I instancji, czy tylko… ceną?

Całej reszty nie będę na dzień dzisiejszy komentował, ponieważ po złożeniu zażalenia na tę łajdacką decyzję policjanta Sąd nie tylko ją uchylił, ale jeszcze szczegółowo wytknął nierzetelności i rażące naruszenie prawa we wcześniejszym postępowaniu, z czego mam prawo domniemywać, że celowe i zamierzone…

Dlatego ciąg dalszy nastąpi…
A „groźba” odwołania się sprawcy od decyzji Sądu I instancji wcale nikogo nie zraża, bo nie tylko będą sprawcy rosły odsetki od strat finansowych jakie ponieśli pokrzywdzeni, koszty sądowe również!
:)

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT