Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Post scriptum…
Post scriptum… wtorek, 5 Marzec 2013, godz. 20:41

Spełniając oczekiwania Pałacowego, pozwolę sobie podać, że wnioski o których poinformowałem przy okazji tego złożonego dzisiaj, złożyliśmy w dniach 02 oraz 05 listopada 2012 roku!

Ale widać Radą Miejską w Wadowicach kierują… analfabeci, którzy nie tylko nie znają – bo i skąd analfabeci mogą znać? – obowiązującego w ich „ciężkiej” politycznej „robocie” prawa, ale też terminów, które nawet analfabetów… obowiązują!

Mało tego!

Dodam, że to obowiązujące ale nie realizowane prawo, mogłem skutecznie wyegzekwować przy pomocy… też obowiązujących mechanizmów prawnych! Ale… Uznałem, że dlaczego ja akurat w takim przypadku mam okazywać szacunek dla prawa, kiedy już… przeciwnik nie jest godny żadnego szacunku!
A kopać się z bandą analfabetów, to jak kopać się z koniem…
Kiedy jaki ten koń i tak każdy widzi!

Pozostaje nam więc tylko cieszyć się (bo lepszego dowcipu nawet najlepszy komediopisarz nie wymyśli!), że włodarz tego syfu zwany burmistrzem, dostaje spazmów na słowa krytyki pod adresem wykształcenia i rządów „rajcownej szpicy” oraz politycznego „orgazmu”, kiedy może wylewnie „wypierdzieć” do kamery tylko własne… urojenia!
O… zamachu stanu!
Na tę… rynsztokową władzę!

Dlatego na koniec dodam tylko, że…
O tym, iż skutki dzisiaj złożonego wniosku będą identyczne jak tamtych poprzednich wiedziałem już, kiedy padł pomysł jego złożenia! I dlatego w ogóle byłem jego współinicjatorem! Wszak już na samą myśl o pianie wściekłości, której dostaną Filipiakowa, Szczur oraz Kotarba
(z którego komputera – jak ustaliła Policja – w godzinach nocnych obraźliwe komentarze pod adresem starszego człowieka pisało „Kocicho”), tak jakoś fajnie robiło się na sercu! Bo do chłopaków ze Straży Miejskiej tak naprawdę nic nie mam! I gdybym miał tylko cień podejrzeń, że ten wniosek może odnieść skutek, nigdy bym się pod nim nie podpisał!
Ale miałem przecież gwarancję, bo ta władza od lat jest tak samo przewidywalna, jak ta „polityczna sraczka”, której po każdym naszym wniosku dostają polityczne „dziwki”!
Zresztą nie tylko każdy kolejny krok gminnej władzy samorządowej jest przewidywalny…
Wszak tutejsza prokuratura i sąd niczym w takowej przewidywalności kroków jakie podejmą i, że też niezgodne z prawem, niczym od onej władzy samorządowej się nie różnią!
Dlatego wszystkie te organy i wszystkie ich członki, traktować trzeba wyłącznie satyrą!

Ot, jak to zrobiłem tutaj!
Bo każdy głupiec tylko na uśmiech godny politowania zasługuje!

Z pasterskim błogosławieństwem – uwielbiany przez polityczne „dziwki” antyklerykał!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT