Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Po wołkowicku » Postscriptum…
Postscriptum… piątek, 23 Marzec 2012, godz. 18:49

Zapewne ogromnie nie spodobał się mój materiał, zatytułowany „Od początku chodziło o to”, bardzo wielu osobom, a już na pewno panu radnemu Mateuszowi Klinowskiemu…
Czemu dał temu wyraz w kolejnej korespondencji…
Po której nie mam najmniejszych wątpliwości, że dr Mateusz Klinowski… myli pewne pojęcia!
W czym rzecz…
Ano, stawia mi pan Doktor zarzut nieuprawnionego wykorzystania w materiale Jego korespondencji (której tak naprawdę, jeszcze nie wykorzystałem!)
Zapominając, że On sam jest radnym, a więc w myśl ustawy funkcjonariuszem publicznym, którego każda działalność mająca związek z publiczną, jest jawna… A ja skromnym blogerem, recenzującym m.in. naszą lokalną scenę polityczną… Co czyni mnie jednocześnie depozytariuszem informacji o wszelkich działaniach funkcjonariuszy publicznych z tejże… „sceny”!

Dlatego nigdy takiej korespondencji nie uznaję za prywatną, bądź tajną, a już na pewno, kiedy dotyczy istotnych dla mieszkańców działań politycznych czy społecznych!
I również dlatego czekam z niecierpliwością na zapowiedzianą przez pana Mateusza Klinowskiego rzetelną relację ze spotkania u Starosty… Bo z wiedzy jaką powziąłem od jego uczestników (i nie tych ze strony Starostwa Powiatowego), byłby to materiał naprawdę godny uwagi i interesujący w swoich szczegółach wszystkich mieszkańców zainteresowanych losem wadowickiego szpitala…

Niestety, pomimo, że ukazał się właśnie drugi, zapowiedziany 19 marca, odcinek serialu „szpital”, dalej żadnych konkretów… Większość w domysłach…
No bo jak inaczej ocenić materiał m.in. po takich wypowiedziach: „… Dziennikarze pisali o nim niepochlebnie. Według Gazety Krakowskiej (numer z września 2008 roku) lekarze pracujący w szpitalu w Suchej Beskidzkiej zarzucali dyrektorowi nietrafione inwestycje, nie byli też zadowoleni z warunków pracy. Dobrego zdania o dyrektorze nie miały także pielęgniarki. Nic dziwnego, według związków zawodowych wynagrodzenia lekarzy, pielęgniarek, techników medycznych w tym szpitalu miały być najniższe w kraju. Trudno ocenić, na ile sądy te były sprawiedliwe. Osoby znające Habera osobiście nie podzielają krytycznych opinii (…).”.
No to albo coś ustaliliśmy, albo… trudno ocenić?
I trudno jest też ukryć, że wiele opisanych tam spraw wprost kłóci się z innymi dotychczasowymi informacjami, m.in. radnego Zbigniewa Jurczaka, przekazywanymi z kolejnych sesji Rady Powiatu oraz tymi o „konkursowym” wyborze dyrektora ZZOZ…
Aby się tym przekonać, wystarczy poczytać archiwalne już opinie na blogu Radnego oraz Jego liczne relacje na portalu wadowiceonline.
Zaś, co się tyczy manipulacji, ustawionego konkursu na kalwaryjskiego „dyrektora od zdrowia”, wystarczy zajrzeć do archiwum tego bloga, bo ze szczegółami ujawniłem mechanizm opracowany przez burmistrza Stradomskiego, który jeszcze przed otwarciem kopert z ofertami upublicznił zwycięzcę konkursu…

Więc może trzeba było tylko przepisać w sposób dosłowny przebieg spotkania u Starosty, ze wszystkimi wypowiedziami jego uczestników, a ocenę pozostawić czytelnikom, mieszkańcom powiatu?
No chyba, że ma się ich za całkowicie… niekumatych?
I trzeba włożyć im we łby własne domysły, domniemania, teorie…

Dlatego jeszcze raz powtórzę…
Nie piszę tego aby podważać zaufanie do I„WW”, czy bronić kogokolwiek, bo nie mam w tym żadnego interesu…
Od dawna jestem po prostu niezależny, odporny i… cierpliwy!

Z tym wyjątkiem, że największe problemy mam z… oczekiwaniem na rzetelność!
Co i tu udowodniłem, publikując zapowiedziane przez radnego Klinowksiego „trudne” i „niewygodne” pytania oraz odpowiedzi Starosty…
Inną sprawą jest, czy takich, zarówno jednych (pytań) jak i drugich (odpowiedzi) wszyscy oczekiwaliśmy?
Tylko, że to akurat nie było zależne od nas, a wyłącznie od Autora pytań…
I dlatego mamy, co mamy…
Czyli…
Nic ze samego spotkania i… powielone starocie!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT