Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Poszukajmy „odważnego”… anonima!
Poszukajmy „odważnego”… anonima! sobota, 25 Marzec 2017, godz. 18:00

000000000000000-300dpiA co mi tam…
Tak potrafi dzielnie bronić i chronić, to… poproszę!
„Prokuratora” Kicińskiego, Sebastiana Kicińskiego…

Bo taki mały problem jest…
Jakiś anonimowy cwel napisał do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej donosik…
I może nawet nie byłby godzien mojej uwagi, gdyby anonimowo, a zarazem ze z góry powziętym zamiarem nie krzywdził kobiety i jej dzieci!
Bo widzi pan, panie „prokuratorze”, kiedy tyle w treści wątków, do tego sugerujących kilka przestępstw, to chyba z urzędu należy ustalić, kto taki „odważny”?
Czyż nie?
Zwłaszcza, że autor wręcz wprost oskarża o nieprawidłowości przy wydawaniu przez matkę środków z funduszu 500+!

Więc albo to jakiś mściwy cham, albo niespełniony a zarazem zazdrosny gej, któremu żal, że choćby ile… „dawał”, to i tak na 500+ się nie załapie?

Drugi zarzut bardziej poważny – przemoc psychiczna!
No tak, zbadać trzeba, ale… głowę tego debila, który donos napisał!
Zwłaszcza, że jak wynika z treści, strasznie boli tego anonimowego cwela, brak w ratuszu niczym niezmąconej… błogości!
Chociaż nawet nie wiem, czy nie… boskości?
No i ten żal…
Obrazowany „troską” o… samotność!
Prawda, że zastanawia?
. . .
0000000000000000-300dpi
……………………………………………………………………………………….

Podobnie jak głęboka wiedza w połączeniu chyba z doktorską, bo na pewno nie lekarską… psychoanalizą!

Ale dosyć żartów!

Bo chociaż rzeczywiście anonim zakrawa na satyrę, jego treść wcale nie jest śmieszna, stąd wręcz nakazuje nie tylko ustalenie autora, ale wszczęcie z nim postępowania z urzędu!
Wszak to już nie tylko pomówienie!
To oficjalne zgłoszenie do samorządowego organu czynów karalnych!
Dlatego /na początek/ autora nie tylko należy z urzędu ustalić, ale też z urzędu przesłuchać na okoliczność stawianych kobiecie zarzutów…

A taką możliwość ma tylko prokuratura, czyli w naszym przypadku… pan, panie „prokuratorze” Kiciński, Sebastianie Kiciński!

Bo chyba panu „prokuratorowi” nie jest obcy zapis prawny, który mówi, że kto przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.?
Z kolei inny artykuł kodeksu karnego stanowi, że kto zawiadamia o przestępstwie lub o przestępstwie skarbowym organ powołany do ścigania wiedząc, że przestępstwa nie popełniono, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.!

A w przypadku tego zawiadomienia poza wszelkimi sporami pozostaje, że anonimowy cwel, zawiadamiając fałszywie MOPS, zawiadomił zarazem organ, który musiałby, gdyby to co ów napisał było prawdą, ścigać kobietę zarówno za złe dysponowanie środkami z funduszu 500+, jak też za psychiczne znęcanie się nad dziećmi…
Czyż nie?

I tu mamy mały problem…
Bo to co prawda ani moja kobieta, ani moje dzieci, ale mój… społeczny obowiązek, który nakazuje mi pana „prokuratora” zawiadomić o przestępstwie, o którym powziąłem wiedzę /art. 304. kpk/
Chociaż pan też już mógł powziąć, bo ona od jakiegoś czasu przecież publiczna…

Jednak dla pewności, gdyby panu się nie chciało /bo taki pan zapracowany umorzeniami spraw naszego iluzorycznego burmistrza i tępieniem jego przeciwników/ niniejszym zawiadamiam, że z tego co jest mi wiadome, anonimowy autor fałszywego w treści donosu dopuścił się czynów opisanych wyżej, do tego ściganych z urzędu!

Dlatego wnoszę o ustalenie autora korespondencji oraz wykonanie wszystkich czynności procesowych z jego udziałem!

Nadto jestem zdania, że kiedy potrafi pan tak dzielnie bronić i chronić, to i przy ustaleniu autora tego anonimu nie napotka pan na żadne trudności.
A podejrzewam, że kiedy pan już wykona swoje prawne obowiązki sumiennie, to i gminna gawiedź będzie miała sporo radochy…
No tak, ale po co ja to piszę, kiedy pan przecież to… już wie?!

Tak więc pora zdjąć marynarkę i… do pracy!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT