Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Kropidło 2 » „Praca” dusz… „pasterska”!
„Praca” dusz… „pasterska”! czwartek, 8 Styczeń 2015, godz. 11:19

Praca duszpasterskaCo prawda nie jestem zwolennikiem nowego, acz po staremu sprawującego swoje rządy burmistrza… Jednak bezczelność boskich urzędników z Choczni nie pozwala przemilczeć – jak „pięknie” nazwali to koloratkowi – ich „pracy duszpasterskiej”.
Zastanawiam się nawet, czy panowie z choczeńskiej plebanii zamiast nazywać siebie „duszpasterzami”, nie powinni po prostu… „panami niewolników”?
Bo to co wyprawiają z mieszkańcami parafii już nawet nie denerwuje, ale doprowadza do… łez! Oczywiście ze śmiechu nad bezczelnością jednych i naiwnością drugich, których – z uwagi na poważną trudność w korzystaniu z daru rozumu – nie stać na odwagę, aby tym pierwszym powiedzieć… DOSYĆ już tego łajdactwa!

A w czym rzecz?
Ano, nowy burmistrz zaprosił do ratusza „pasterzy” dusz wszelkich w gminie. Przyszło zaledwie pięciu, ale w ich gronie nie było żadnego proboszcza.
Cała reszta wyłgała się grzecznościową wymówką…
Oprócz dusz „pasterzów” z Choczni!

Ci „zabłyszczeli”!

Chamstwem godnym tylko… boskiego urzędnika!
Co można odczytać powyżej (treść z relacji burmistrza Mateusza Klinowskiego i jak zapewnia, bez skrótów).
Ja z kolei zapewniam Was, że kiedy usłyszałem o planach takiego spotkania niczego innego nie spodziewałem się po boskich urzędnikach, a już zwłaszcza tych z Choczni, których wódz podczas ostatniej kampanii wyborczej do Sejmu RP dopuścił się szantażu, a mówiąc wprost – przestępstwa karalnego z mocy ustawy, co jednak z uwagi na gołębie serce kandydata uszło „pasterzowi” płazem! Ale to wcale nie oznacza, że jest już za późno, aby sprawą zajęły się odpowiednie organy państwa… Oczywiście nie mam tu na myśli absolutnie „adwokatów” w prokuratorskich togach szczególnie, że jak informują media, są już w tym kraju zarówno przedstawiciele organów ścigania jak i sądów, których stać na odwagę niezbędną do respektowania prawa, bez strachu przed sutanną, nawet białą!
Ale to temat na inny materiał…

Praca duszpasterska_01Bo dzisiaj – dzięki korespondencji przesłanej przez choczeńskich dusz „pasterzy” do wadowickiego burmistrza – przypomniałem sobie o mailu z 29 grudnia ub. roku, w którym jeden z mieszkańców Choczni opisuje to ich rzeczywiste… pasterzowanie, a raczej robienie w „barana” swoich niewolników!
I nawet komentował nie będę, bowiem już sam ten list nie pozostawia złudzeń, co do istoty Kościoła…
I to nie tylko tego z Choczni! Ale Kościoła całościowo jako instytucji.

Tego Kościoła, w którym nie ma już w ogóle Boga, bowiem pozostała w nim tylko pazerność boskich urzędników na… mamonę poddanych!

Dlatego wierzący rozumem pojmą istotę łajdactwa bez komentarza…
Zaś rozumującym wiarą żaden komentarz tu nie pomoże

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT