Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Pracowniku, pamiętaj – masz swoje prawa!
Pracowniku, pamiętaj – masz swoje prawa! czwartek, 26 czerwiec 2014, godz. 12:28

W sklepie jednej z dużych zagranicznych sieci sklepów o profilu spożywczym (nazwa samej sieci nie ma tu znaczenia, tak jak i to, że przynajmniej jak na razie nie chodzi o jej sklep w Wadowicach – czego w przyszłości wykluczyć jednak nie można), każdy klient cechujący się odrobiną inteligencji i zdolnością rozpoznania stanu psychicznego pracowników, mógł zauważyć, że w sklepie tym dzieje się coś niedobrego… A kiedy zauważył, co zdarzało się wręcz nagminnie, jak kierownik sklepu ruga kasjerkę na stanowisku pracy, oczywiście doprowadzając ją do łez w obecności klientów, sprawa była wręcz oczywista…
Mobbing!
Do tego ogólny „burdel” uniemożliwiający klientom swobodny wybór towaru z półek wskazywał na brak umiejętności i wręcz niezdolność kierownika do zarządzania zarówno samą placówką jak i zespołem ludzkim.

I trafił się klient, który zaobserwowane nadużycia i niedociągnięcia zaskarżył do władzy zwierzchniej tejże sieci, opisując ze szczegółami zdarzenia, których był naocznym obserwatorem…
I co się okazało?
Że przełożeni nie tylko natychmiast zareagowali, ale jeszcze po przejrzeniu monitoringu oraz w rozmowach z pracownikami tegoż sklepu, w całości potwierdzili zarzuty postawione treścią skargi złożonej przez klienta. Nie ukrywali jednak zaskoczenia, że same pracownice nie zgłosiły nieprawidłowości, chociaż po złożonych przez nie wyjaśnieniach zrozumiali, że to strach przed utratą pracy i zmęczenie psychiczne brakiem współpracy z kierowniczką sklepu, nie pozwalały im na taki odważny krok.

Finał sprawy jest jednak taki, że kierowniczka aktualnie urlopowana, od lipca zostanie pożegnana z należnymi jej „honorami”…
A każdy kolejny kierownik tego sklepu oraz w pozostałych sklepach tej sieci będzie wiedział, nawet kiedy na stanowisku kierowniczym „odbije mu woda sodowa”, że nie może bezkarnie czynić z placówki handlowej… obozu pracy.
Bo pracownicy nie są bezbronni…
Mają nie tylko swoje obowiązki, ale mają też prawa, zapisane nie tylko w Kodeksie pracy, w Konstytucji również…

Zresztą mobbing pracowników, to nie jedyna bolączka w relacjach pracodawca-pracownik, po zmianach ustrojowych w naszym państwie…

Wiele do życzenia, zwłaszcza w małych firmach, pozostawiają również fikcyjne umowy na pół czy jedną czwartą etatu, przy zatrudnianiu pracowników na półtora etatu kodeksowego dziennie… Wtedy bardzo prosty jest rachunek ekonomiczny… Szkoda, że nie dla budżetu państwa…
Bowiem każda z takich umów ma na celu wyłącznie wyłudzenie przez pracodawcę należnych państwu podatków i składek… Mechanizm przecież jest bardzo prosty… Na liście płac pracownik podpisuje wynagrodzenie zgodne z zawartą po barbarzyńsku umową o pracę, a jego pozostałą część w tzw. trybie „z rączki do rączki”…
Sprawa wychodzi najczęściej na światło dzienne dopiero wtedy, kiedy pracodawca chce się pozbyć pracownika, a ten kieruje sprawę nieprawidłowego zwolnienia na drogę sądową… I tam wychodzi wszystko, co w efekcie angażuje kolejne instytucje państwa w celu szczegółowego wyjaśnienia – powiedzmy sobie to wprost – kryminogennego procederu…

Jednak największą bolączką w naszym kraju jest… niska świadomość społeczna i nieznajomość praw przysługujących pracownikowi właśnie u tego pracownika, co skutkuje, że kiedy go zwolnią, czasem nawet z bardzo prozaicznych przyczyn, a bywa, że nawet bez żadnego uzasadnienia, zamyka się w swoich czterech ścianach, często popada w depresję, zamiast stanowczo bronić swoich praw…
Tak nie można robić…
Trzeba zawsze bronić siebie, a przede wszystkim swojej rodziny, skrzywdzonej barbarzyństwem pracodawcy…
A jest to coraz prostsze, bowiem już wiele kancelarii prawnych oferuje swoje bezpłatne usługi porad w tego typu sprawach… Więc każdy pokrzywdzony pracownik ma możliwości dochodzenia spraw w sądach pracy, które – co ważne – prowadzą wszystkie takie sprawy bezpłatnie.

Dlatego nikt nie powinien rezygnować z tego jednego już z niewielu przywilejów, które w tym niby demokratycznym kraju kapitalistów dążących do szybkiego wzbogacenia się kosztem krzywdy ludzkiej, jeszcze pracownikowi pozostały!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT