Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Z kart historii » Prawdą jednak jest…
Prawdą jednak jest… czwartek, 5 Luty 2015, godz. 13:54

DSC_5408Historia lubi się powtarzać…
Pijąc poranną kawę, odświeżałem lekturę komentarzy na facebook’u oraz wadowickich portalach i naszło mnie takie oto pytanie: w jakich czasach przyszło mi żyć?
I tylko chwili było potrzeba, abym przypomniał sobie minioną kilka dni temu rocznicę wyzwolenia Wadowic spod okupacji hitlerowskiej a wraz z nią opowiadania Rodziców oraz Dziadków, właśnie o tamtych trudnych dla Polski i Polaków latach… Zaraz, wraz z tymi wspomnieniami, niczym w starym iluzjonie zaczęły przesuwać się w podświadomości obrazy…
Z jednej strony lizusostwa, wazeliniarstwa i donosicielstwa wadowickich volksdeutschów, z drugiej – mieszkańców opanowanych poczuciem strachu przed konsekwencjami ze strony okupanta, m.in. za swoje czyny, również te będące w okresie międzywojennym społeczną normą, bądź nawet zwykłe sąsiedzkie znajomości…
Wtedy to zapytałem sam siebie – czy nie podobnie jest dzisiaj?

Ustawa do blogaUsiądźcie, poświęćcie chwilę, poczytajce te komentarze i odpowiedzcie sobie na to samo pytanie – czy w mentalności niektórych nie zmienił się tylko – nazwijmy go językiem historii – „okupant”? – „dyktator” „wódz”, „burmistrz”, czy jak tam jeszcze chcemy go nazwać…
Bo na pewno nie zmieniło się – na tle tamtych lat – to objawione nader jaskrawo w przywołanych komentarzach, zachowanie rozdartego wyraźnym podziałem na dwa „obozy” społeczeństwa…
Z jednej strony te pełne uniżenia pochwały! Nie wiedzieć czego? Byle chwalić, ociekając przy tym nadmiarem wazeliny, dającej ulgę w bólu powodowanym ściskiem zwieracza…
Czy te usprawiedliwienia mniejszego… zła? Chociaż zło nie dupa i dzielić się nie da! Bo tylko złem pozostaje!
Z drugiej strach!
Bo może z roboty wyrzucą? Bo mieszkania czy lokalu na działalność nie przydzielą! Bo jeszcze może do tego wszystkiego policją postraszą, do sądu zaciągną? Wszak… znają nas wszystkich!
Nie wiem tylko, gdzie w tym wszystkim ta głoszona złotymi ustami kłamców… demokracja?

000000_Czas pokazałDlatego jestem przekonany, że kiedy następcy dr Konrada Meusa, zajrzą po latach nie tylko do tych przywołanych wyżej materiałów internetowych, ale też do rodzinnych kronik, pisanych na bieżąco przez wielu pamiętników, czy tylko dokumentacji, która po latach w tym mieście pozostanie, będą mieli dla swoich słuchaczy równie ciekawe wieści, jakimi dla nas są te sprzed lat, a o których z taką pasją opowiada nam dzisiaj ten młody, zdolny i zaangażowany w uczciwe odkrywanie przeszłości z wykształcenia historyk, z zamiłowania pasjonat…

Dlatego pozostaje mi tylko… pogratulować!
Tego wstydu, który wielu dzisiaj jakże… „zacnych”, potomnym po sobie pozostawi!
W tym także w treściach moich wspomnień oraz bogatego, liczącego już ponad 30 lat archiwum!

😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT