Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Prawdą prosto w oczy! Za pomocą… siekiery!
Prawdą prosto w oczy! Za pomocą… siekiery! piątek, 26 Październik 2012, godz. 14:10

Okazuje się, że nie tylko Wyroba i Klinowski walą władzy prawdą… prosto w oczy!

Jak donoszą media, są jeszcze inni… Na dodatek zdeterminowani bandytyzmem repliki „papieskiej” władzy do tego stopnia, że nie wahają się aby zrobić to za pomoca klawiatury komputera, ale… siekierą!
I tu rodzi się kilka pytań…

Za co bierze z naszych podatków swoje pensum replika rzecznika prasowego oraz asystent repliki „papieskiego” burmistrza, przeze mnie zwany polityczną „dziwką”, a przez krakowski sąd… polityczną „prostytutką?
Albo może inaczej?
Co kryje się za incydentem, do którego doszło w „papieskim” ratuszu na początku października, że utrzymywany jest w tak głębokiej tajemnicy? I to do tego stopnia, iż nawet właśnie owa replika rzecznika prasowego oraz ta polityczna „dziwka”, nie ubolewali nad repliką „papieskiej” burmistrz, tylko utrzymywali w głębokiej tajemnicy jej ucieczkę przed… wyborcą i jego „siekiereckom”?


O czym dopiero pisze „Dziennik Polski” oraz portal… mamNewsa.pl
?
Czy więc sprawa utrzymywana jest w tajemnicy w obawie, że takich z „… siekierą”, może przychodzić do repliki „papieskiego” burmistrza coraz więcej?

Tylko ilu?

To na pewno wie sama „papieska” burmistrz, bo przecież doskonale zdaje sobie sprawę ilu mieszkańców okłamała, okradła oraz do ilu powiedziała, że… jest już tyle lat na tym stanowisku, więc jest odporna?
Ale czy na pewno?

A ilu jest takich, którzy nie pójdą z siekierą do „papieskiego” ratusza (bo mogliby zabić takie nic, a siedzieć za porządnego człowieka!), ale z materiałem dowodowym do sądu? I tylko czekają, kiedy Filipiakowa zacznie realizować „cholewkowo-salachnową” uchwałę!

Niestety, to nie koniec…
Jak można przeczytać na przywołanym wyżej portalu, prokurator Utrata, podobno jeszcze sprawy nie wyjaśnił, ale już przywdział „adwokacką” togę i twierdzi, że w sprawie „… można mieć do czynienia ze „zmuszaniem funkcjonariusza do podjęcia określonych czynności służbowych za pomocą groźby””.

A może panie prokuratorze Utrato – skoro ta „papieska” replika ściemniała przez sześć lat, przez sześć okrągłych lat robiła faceta i jego rodzinę w…
(tu pan sobie sam dopowiedz), to czy nie było to aby kolejne przestępcze działanie funkcjonariusza publicznego, który nie dopełnił swoich ustawowych obowiązków, czym z premedytacją i świadomie działał na szkodę bądź to dobra publicznego bądź jednostki?
Czy nie?

No wiem, tak nie można, bo wówczas mogłoby się wydać, że jest pan na powrót… prokuratorem!
A to już nie tylko brak uznania w oczach repliki „papieskiej” władzy…

Więc  aby podsumować…
Trudno będzie Cholewce i Salachnie nie zauważyć, że tym razem prawda mogła okazać się co najmniej bardzo… bolesna! A ile sami mają na sumieniu, doskonale wiedzą, podobnie jak i o tym, że prawie w każdym gospodarstwie domowym w „papieskiej” gminie jest… siekiera!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT