Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Prokurator Rejonowy chyba musi w tym roku zrezygnować z… urlopu?
Prokurator Rejonowy chyba musi w tym roku zrezygnować z… urlopu? czwartek, 16 Czerwiec 2016, godz. 00:59

Koniec już bliskiDługo mnie tutaj nie było?
Rzeczywiście…
Bo nawet komputer odmówił posłuszeństwa, kiedy „zassał” materiały dotyczące odrolnienia przez iluzjonistę prawnego gruntów rolnych w Choczni.
W zasadzie pominę pośpiech Mateusza K. i nie tylko, o którym już pisałem, chociaż i on jest zarówno bardzo istotny jak tez bardzo zastanawiający…

Bardziej jednak istotnym dzisiaj jest, czy ktokolwiek z Was zna rzeczywiste zamiary inwestora oraz samą koncepcję zagospodarowania tego terenu w Choczni?
I pytam Was, bowiem to coś, co nazywacie burmistrzem i radni – z przewodniczącym Cholewką na czele – na pewno do dzisiaj nie wiedzą, co tak naprawdę w Choczni na tych hektarach powstanie!

Zwłaszcza, że pierwszy wniosek Spółki Barleda Poland, ten z dnia 28 maja 2015 roku, o zmianę przeznaczenia działek, tak naprawdę mówi o wszystkim i o niczym!
Zresztą, nie żałujcie sobie i… czytajcie!

Wniosek BP - 28-05-2015 - 01

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

…………………………………………..
Wniosek BP - 28-05-2015 - 02

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

…………………………………………..

Jak widać, jest to taki sam bubel, jakim jest wniosek zgłoszeniowy prawie każdej działalności gospodarczej, w którym pisze się wszystko co tylko we wniosku może się zmieścić, aby nie łazić do urzędu co chwilę i nie poszerzać prowadzonej działalności!

Tylko, że tam jest to dopuszczalne…
Tu zaś uprawnia do w pełni zasadnego domniemania, iż doszło do istotnego złamania procedur przewidzianych przez prawo obowiązujące wszystkie strony takiego postępowania.
Bowiem ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a w zasadzie tylko jeden jej artykuł – 14., mówi:
„… 1. W celu ustalenia przeznaczenia terenów, w tym dla inwestycji celu publicznego, oraz określenia sposobów ich zagospodarowania i zabudowy rada gminy podejmuje uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, zwanego dalej „planem miejscowym”, z zastrzeżeniem ust. 6.
2. Integralną częścią uchwały, o której mowa w ust. 1., jest załącznik graficzny przedstawiający granice obszaru objętego projektem planu.
3. Plan miejscowy, w wyniku którego następuje zmiana przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych na cele nierolnicze i nieleśne, sporządza się dla całego obszaru wyznaczonego w studium.
4. Uchwałę, o której mowa w ust. 1., rada gminy podejmuje z własnej inicjatywy lub na wniosek wójta, burmistrza albo prezydenta miasta.
5. Przed podjęciem uchwały, o której mowa w ust. 1., wójt, burmistrz albo prezydent miasta wykonuje analizy dotyczące zasadności przystąpienia do sporządzenia planu i stopnia zgodności przewidywanych rozwiązań z ustaleniami studium, przygotowuje materiały geodezyjne do opracowania planu oraz ustala niezbędny zakres prac planistycznych.
6. Planu miejscowego nie sporządza się dla terenów zamkniętych, z wyłączeniem terenów zamkniętych ustalanych przez ministra właściwego do spraw transportu.
7. Plan miejscowy sporządza się obowiązkowo, jeżeli wymagają tego przepisy odrębne.
8. Plan miejscowy jest aktem prawa miejscowego.”.

Zwróciliście uwagę na pkt. 5. cytowanego wyżej artykułu?
Bo ja tak…
Wszak to on wyraźnie mówi, że rada miejska 30 grudnia 2015 roku, nie miała prawa przyjąć uchwały nr XV/127/2015  /o której przypomina też jedno z dwóch ostatnich „burmistrzowych” obwieszczeń/.
Nie ma bowiem do dnia dzisiejszego ustaleń studium, które ma dopiero powstać decyzją rady miejskiej…
Decyzją podjętą chwilę wcześniej na tej samej sesji!

Nie jest obojętny również pkt. 3. przywołanego wyżej artykułu…
Co prawda wydaje się być punktem mniejszej wagi, ale skoro w uchwale nr XV/127/2015 mowa o dopuszczeniu etapowania: „… § 1. 1. Przystępuje się do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru położonego w Choczni przy ul. Tadeusza Kościuszki.
2. Dopuszcza się etapowanie opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. (…)”, to jest to niezgodne z brzmieniem przywołanego tu punktu 3., cytowanego wyżej artykułu.

I to tyle tytułem wstępu…

Bo nie tylko z powyższego wniosku mamy prawo domniemywać, że inwestor pisał go tak, jakby sam nie wiedział w co chce w Choczni inwestować…
Czy nie możemy się domyślać, iż wnosi o zmianę statusu prawnego ziemi za nasze, publiczne pieniądze tylko w celu jej dalszej odsprzedaży?
Wszak to też byłaby dla Spółki dochodowa inwestycja…
Zwłaszcza, kiedy jak u „Golców”, inwestor tworzy wizję „Sram Franciszko”, mając tam tak naprawdę ściernisko, hektary gruntów rolnych bez wymaganej dla inwestycji infrastruktury wodociągowej, kanalizacyjnej, energetycznej i co najważniejsze – bez uzgodnionych zjazdów z DK-52 do każdej z planowanych tam inwestycji!

I tylko taki stan potwierdza drugi wniosek Spółki Barleda Poland, z dnia 17 września 2015 roku, tak naprawdę różniący się od tego pierwszego jedynie większą o jedną stronę tekstu dawką… wodolejstwa!
Do tego wniosek nagryzmolony przez jakiegoś niechluja, przez co można odnieść wrażenie, iż papier toaletowy, nawet ten szary, wyższej jakości i… „lotów” od wniosku „renomowanej” spółki!

Tu też nie będę Wam żałował…
Sami sobie poczytajcie i pooglądajcie to… gryzmolenie!
Wniosek BP - 17-09-2015 - 01
…………………………………………..

Wniosek BP - 17-09-2015 - 02

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

…………………………………………..
Wniosek BP - 17-09-2015 - 03
…………………………………………..

Bez komentarza pozostawię również to, o czym bezradni rajcowali 18 grudnia 2015 roku, podczas posiedzenia Komisji Inicjatyw Gospodarczych i Rozwoju…
Bowiem z udostępnionego poniżej protokołu wynika, że żadnej dyskusji nie było…
Protokół KIGiR RM - 01
…………………………………………..
Protokół KIGiR RM - 02
…………………………………………..
Protokół KIGiR RM - 03
…………………………………………..

No, ale nad czym mieli bezradni rajcować, kiedy iluzjonista prawny starannie selekcjonuje im przedsiębiorców…
A, że z naruszeniem art. 32. Konstytucji RP oraz przy rażącej obrazie ustawy o swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej, co nawet – widać, słychać i czuć, że – od kilkunastu miesięcy nie interesuje ani rajców ani Prokuratury…

I trudno nawet z dostępnej dokumentacji dociekać czy podjęcie tych wręcz obrażających prawo uchwał miało swoje uzasadnienie w twierdzeniu… „tak, no bo tak”, czy w stosownej… motywacji?
I czy tylko iluzjonisty prawnego, czy może kogoś jeszcze z kręgu lokalnego samorządu, żywo zainteresowanego, zrobieniem dobrego interesu na… bieganiu z zadyszką po drewnianych schodkach na pięterko jednej ze stacji paliw w okolicy?
A dlaczego nie obowiązującym prawem, tylko tym właśnie własnym interesem i… zaspokojeniem potrzeb oraz  oczekiwań wyselekcjonowanego starannie przez Mateusza K. inwestora?

Co mogę jeszcze dodać?
Może tylko tyle, że protokół z sesji jest ogólnodostępny, a ratuszowy zapis video w części, kiedy radni udają, że „dyskutują” o Choczni, ocenzurowano, uznając tę część sesji za nieistotną, nie wartą upublicznienia na oficjalnym ratuszowym kanale.
Zresztą sam też tak myślę!
Bo to wstyd na cały… świat!

No i co ważne, do ministerstwa, do końca maja br. nie wpłynął żaden wniosek o odrolnienie działek gruntowych klasy III b w Choczni, chociaż to od niego w zasadzie powinny rozpocząć się wszystkie procedury na gruntach rolnych powyżej pół hektara.

Dlatego pan prokurator Sebastian Kiciński, chyba nie pojedzie w tym roku na urlop?

Nadto, że pytać nie tylko wolno, ale wręcz należy…

Dlatego ja mam tutaj pytanie do Mateusza K. oraz Józefa Cholewki…

Panowie…

Czy naprawdę robicie sobie z nas tylko jaja, czy rzeczywiście jesteście motywowani?
A jeżeli tak, to na ile wyceniacie swoje selekcjonowanie przedsiębiorców, rażącą obrazę prawa, w tym konstytucyjnego, uległość i tę waszą… kreatywność?

Józefa Cholewkę i radnych, w tym mojego ulubionego radnego Krasę zapytam – co stoi za waszą akceptacją dla łamania prawa przez człowieka, który wami manipuluje, chociaż to w waszych obowiązkach prawnych leży kontrola jego iluzji oraz to wszystko, o czym mówi art. 304. kpk?

Ale, że nie mam złudzeń, iż nie odpowiecie, do Prokuratora Rejonowego w Wadowicach wnoszę o wszczęcie postępowania w opisanej powyżej sprawie i m.in. właśnie w celu uzyskania odpowiedzi na pytania, które powyżej zadałem…

Bo ustalenia z posiedzenia Komisji, co to 12 grudnia ub. roku posiadała, też są niemniej interesujące od wniosków Spółki Barleda Poland!

Ustalenia Rady Miejskiej
…………………………………………..

A, że tak jakoś ta Chocznia „w parze” chodzi, bo nieszczęścia zawsze podobno parami, to już na koniec jeszcze iluzjonistę prawnego i „orłów” z EMPOL-u zapytam: co z tym obiecanym mi publicznie procesem?
Czyżbyście… wymiękli?
Jak wasz „koperek” podczas posiedzenia komisji!
Niwecząc tym samym moje… nadzieje!

* * *

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT