Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » „Prokurator” Seremet… zdziwiony? Ja nie!
„Prokurator” Seremet… zdziwiony? Ja nie! środa, 20 Styczeń 2016, godz. 18:32

SeremetTen, który przez kilka lat udawał Prokuratora Generalnego – Andrzej Seremet, dzisiaj, kiedy stoi już na progu ze spakowanymi walizkami „… krytycznie ocenia również weryfikację, jaką w prokuraturach, służbie cywilnej i mediach przeprowadza rząd Prawa i Sprawiedliwości.”!
Teraz?

A gdzie ten niby prokurator był przez minione lata?

Dlaczego nie reagował na w pełni udokumentowane układy podległych sobie prokuratorów m.in. z lokalnymi ośrodkami władzy, przedstawicielami samorządu oraz biznesu?

Dzisiaj krytycznie ocenia weryfikację w prokuraturach, ale sam legitymizował adwokackie zapędy swoich podwładnych w stosunku do kryminogennych zachowań m.in. całych układów samorządowo-biznesowych, którym pod rządami Seremetów i Utratów wydawało się, że stoją ponad prawem!


Powiem więcej!

I na przykładzie szefowej wadowickiej izdebki gospodarczej – nijakiej Filkowej /do której brudu „za pazurami” dopiero tak naprawdę teraz będę dochodził/
Za Seremeta i Utraty ten układ czuł się tak mocny, że wydawało mu się m.in., iż aby pozbawić mieszkańców prawa do informacji, bezkarnie będzie mógł doprowadzić nawet do likwidacji bloga, który konsekwentnie ujawnia /i ujawniał będzie/ łajdactwa całej tej kryminogennej sitwy współpracowników onej Filkowej…
Zresztą Filkowa i ci jej współpracownicy: Burkat, Klinowski i Całus, nie są tu jedynym przykładem!

Ale czy mogli nie czuć się bezkarnie, kiedy utracony prokurator zapomniał, kim jest naprawdę, przywdziewając jednocześnie adwokacką togę dla obrony łajdactwa, plugastwa i w pełni udokumentowanych czynów kryminogennych…

A skutki były różne…

Przewlekłość postępowania… licząc, że karalność czynu się przedawni
– vide: oświadczenia majątkowe.

Przewlekłość postępowania… licząc, że zawiadamiający o przestępstwie zapomni – vide: udokumentowana próba wyłudzenia 3,7 mln złotych z gminnego budżetu.
Umarzanie śledztw i dochodzeń… licząc, że uda się układ ochronić przed odpowiedzialnością – vide: prowadzenie działalności gospodarczej przez burmistrza, groźby karalne artykułowane przez burmistrzowego dworzanina, uchylenie uchwały na wniosek organu wykonawczego, niewykonanie uchwały przez organ wykonawczy itd…
Prawna „ślepota” na działania kryminogenne, które winny skutkować wszczęciem śledztwa z urzędu – vide: fałszowanie dokumentów o znaczeniu prawnym na polecenie burmistrza, samowola budowlana, podjęcie kroków prawnych zmierzających do pozbawienia poszkodowanych praw konstytucyjnych, naliczanie i pobieranie nienależnego podatku od nieruchomości /co może spowodować, że wraz z odsetkami gmina może ponieść straty sięgające ponad pół miliona złotych/, a nie naliczanie i nie pobieranie podatku od szefowej – Zofii Filkowej, zmuszanie do określonego zachowania i… dużo, dużo więcej!

To wszystko fakty, do tego w pełni udokumentowane, będące dziełem podwładnych Andrzeja Seremeta!

A on dzisiaj zdziwiony, że minister i prokurator w jednym – Zbigniew Ziobro, będzie… weryfikował!
I bardzo dobrze!
Niech weryfikuje!

Bo finalnie każdy opisany tu kryminogenny krok powinna zakończyć nie tylko weryfikacja prokuratorów, ale konkretne a zarazem skuteczne zarzuty, zarówno dla członków tej sitwy z układu samorządowo-biznesowego jak i dla prokuratora tę działalność zorganizowanej grupy przestępczej chroniącego!

Wszak celem prokuratora, nawet tego utraconego w swoich obowiązkach, nie powinna być polityka, zmieniająca togę prokuratorską na adwokacką, ale realizowanie przepisów i zasad prawa w sposób określony zarówno ustawą o prokuraturze jak też kodeksem karnym!

I nie przewlekanie ich przez rok, jak ma się to m.in. dla podjętej kryminogennej próby wyłudzenia tych 3,7 mln złotych, czy przez dziesięć miesięcy, jak dzieje się to w sprawie świadomego fałszowania na polecenie burmistrza Mateusza K. dokumentu o znaczeniu prawnym, aby za jego pomocą zmusić radnych do kreślonego przez tego samego Mateusza K., zachowania się!

I mógłbym tak jeszcze długo, bo to i kupczenie przez burmistrza, kierownika wydziału i „faberkomisję” wybiórczymi „studiami przestrzennymi” dla wybranych, acz zasobnych finansowo podmiotów gospodarczych i przetargi zubożające gminę na miliony złotych i nie mające żadnego uzasadnienia w prawie wybiórcze zrywanie umów w celu pozbawienia gminy dochodów i fatalne sporządzanie umów przetargowych, też doprowadzające do strat finansowych w budżecie gminy na niespotykaną dotąd skalę i… i… i…, bo jest tego w pizdu!
Ale czy warto?

Kiedy utraconego prokuratora trzeba pytać o coś, co z urzędu winien podać do publicznej wiadomości?

Zwłaszcza, że nawet kiedy już odpowiada, to utracony łże niczym bura suka, jak miało to miejsce w przypadku pytania o postępowanie w sprawie oświadczeń majątkowych Mateusza K. w dniu, w którym utracony niósł już akt oskarżenia do sądu, a mnie informował, że sprawa jest jeszcze „… na biegu”, więc powinienem pytać już po nowym roku /mogę udostępnić nagranie/!

Dlatego o całą resztę, w tym i tę w części „koperkowej” oraz o te umorzone /mimo dowodów potwierdzających czyn kryminogenny/ śledztwa i całą resztę… zapytam!
Ale już… po weryfikacji utraconego prokuratora, który prawo ma w miejscu, na którym siedzi…
A w miejscu, w którym powinien mieć prawo, ma świadomą ochronę interesów prezesowej wadowickiej izdebki gospodarczej – nijakiej Filkowej, jej współpracowników i nie tylko!

Zwłaszcza, że pytań będzie dużo więcej bo i lista współpracowników Filkowej znacznie się poszerza!
Jak Wam napiszę co Filkowa zaoferowała, abym… przestał – zwątpicie!
Bo teraz, to już… nie flaszka!
Ale konkretna robota!
Coś na wzór świstaka, co to w te sreberka zawija!
I co było dla mnie zaskoczeniem…
Ano, że ja myślałem, iż to współpracownicy Mateusza K., a tu okazuje się, że chyba tylko… Filkowej?
No bo jak Zośka trzyma łapę na… kadrach?

Ale to jeszcze nie wszystko…
Po weryfikacji zapytam też, jakim prawem prezesowa gospodyń domowych – gospodarcza Zośka, rozpowszechnia pośród osób trzecich nagranie z monitoringu swojego współpracownika, poszukując autora zdjęcia, które… osobiście wykonałem!

Bo, że nagraniem takim mogą dysponować i to przy określonych szczegółowo zasadach prawnych, organy ścigania i sądy – wiem!


Ale na jakiej podstawie nagraniem z monitoringu nie tylko dysponuje Zofia Filek, ale jeszcze do tego rozpowszechnia to nagranie pośród osób trzecich pod pozorem „szukania” jakiegoś „szoguna” na krakowskich numerach rejestracyjnych, kiedy fotografię wykonałem ja i to osobiście, a jeżdżę sobie „opelkiem” na oświęcimskich blachach?


Nadto gospodarcza gospośka Zośka zapomniała, że jako prezes wadowickiej izdebki gospodarczej, do tego udzielający się politycznie i „współpracująco” z najwyższymi szczeblami lokalnego samorządu Gminy Wadowice, Policji i tuzami nawet spoza gminnego biznesu, jest osobą publiczną, a więc takim czymś co pozostaje poza ochroną wizerunkową oraz informacyjną w sferze publicznej!

Więc zdjęcie Zośki, na parkingu, na dodatek jej współpracownika, może zrobić jej każdy!
Chronione jest tylko jej życie prywatne!
A do łóżka nikt jej nie zagląda!
Nawet jej kolana, o których tyle mi rozprawiała, też mnie nie kuszą!

Więc i sprawy dysponowania przez Zośkę nagraniem z monitoringu oraz samowoli jego rozpowszechniania, ja też na pewno nie… utracę!

Dlatego Seremet niech się buja, a Ziobro niech weryfikuje…
Aby raz na zawsze – przynajmniej w wadowickiej prokuraturze – przestało się… utracać!

A na koniec właśnie Zoście, tej co to jeździ porsche, ale który – jak sama oświadczyła – nie jest jej, co ja wiedziałem zaraz, kiedy zaczęła szpanować /zresztą tu też pytań na kilka stron maszynopisu/, a na dodatek nie ma na nim pewnej, acz obowiązkowej informacji… dedykuję!

Aby się razem z Seremetem i utraconym… bujała!

😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT