Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Prokurator? Śpiący? Sprawdzi? Wątpię…
Prokurator? Śpiący? Sprawdzi? Wątpię… poniedziałek, 29 Luty 2016, godz. 21:43

W-ce24-MASPEXPortal wadowice24.pl informuje, że „Prokuratura sprawdzi, czy burmistrz „kupczył” działkami po Bumarze. „Była propozycja z ich strony””… Nawet w treści materiału przywołuje słowa „utracjusza” z wadowickiej prokuratury, zapewniającego: „… potwierdzam, badamy teraz tę sprawę, jest to jeden z wątków śledztwa, sprawa jest rozwojowa”.

A jak długo – Jerzy Utrato, sprawa ta będzie jeszcze rozwojowa?

Bo jutro kolejny marzec, a więc mija rok, kiedy wadowicki pseudo burmistrz polecił kierownikowi Wydziału Podatkowego sfałszować dokument o znaczeniu prawnym, którym później sam zleceniodawca fałszerstwa publicznie posługiwał się podczas posiedzenia połączonych Komisji Rady Miejskiej w Wadowicach, aby wymusić na radnych decyzję o uchyleniu uchwały, którą miał w prawnych obowiązkach wykonać.
Dokument sfałszowany na polecenie burmistrza
Aby osiągnąć zamierzony fałszerstwem cel wymachiwał rajcom pod nosami tym świstkiem i wmawiał im, ile to Gmina Wadowice nie umorzyła spółce długów, ile kwot jej nie rozratowała i tym podobne duperele, nawet o środkach transportu, których spółka nie miała, kładąc szczególny akcent na słowa „macie na dole kwoty!”.


A ty utracjuszu spałeś, kiedy burmistrz dokument kazał sfałszować, kiedy tym sfałszowanym dokumentem się posługiwał /działając na szkodę spółki, gminy i mieszkańców/
Spałeś też, kiedy podczas tego samego posiedzenia burmistrz i jego kierowniczka łgali rajcom niczym bure suki, że inwestycji na terenach po Bumarze być nie może, bo będą… „studiować” pod przyszły plan zagospodarowania, który nakreśli plan rozwoju gminy…
Śpiący byłeś również, kiedy burmistrz zapewniał, że nie swoje i nie gminne hektary po Bumarze, sprzeda… prezesom Grupy MASPEX!
No i spałeś, kiedy burmistrz z nijakim Boryczką darli niczym „rejtany” swoje drelichy w obronie lokalnych handlowców i przedsiębiorców aby udupić inwestycję…
Bo…
No dlaczego?
Nie czuli kasy?

Spałeś wtedy i śpisz nadal…
Rozwojowo…

Bo jeżeli „studiowanie” pod przyszły miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i „stop inwestycji”, to kurwa STOP dla każdej kolejnej inwestycji do czasu powstania tego mpzp!
Bo czy nie tak stanowi prawo?
To konstytucyjne, które mówi, że wszyscy jesteśmy równi wobec prawa!

Protokół komisji FabraAle ty nadal spałeś, kiedy burmistrz powołał Komisję Urbanistyczno-Architektoniczną, aby zapierdalała i to szybko, nad zaopiniowaniem koncepcji zagospodarowania terenu dla spółki… Bongo Invest!

Akurat dziwnie dla takiej, w której jednym ze wspólników jest zarazem jeden z bossów Grupy MASPEX…
I to przy całkowitym pominięciu „studiowania”, przyjętego uchwałami Rady Miejskiej z dnia 24 marca 2015 roku nr VI/30/2015 oraz VI/31/2015.

To jak to jest z tym prawem?
Miejscowe nie obowiązuje zawsze?
Tylko wybiórczo?
A od czego to zależy?
Od grubości portfela, czy… koperty?

Bo tak się akurat składa, że tych marcowych „rejtanów” już w grudniu gdzieś… zajebało?
Nagle markety wielkopowierzchniowe, po dwadzieścia arów każdy, przestały dla burmistrza i tego nijakiego Boryczki, stanowić zagrożenie dla handlowców i drobnych przedsiębiorców w naszej gminie!

Spisz jeszcze, czy może zaczynasz… kumać?

Bo nagle, w grudniu burmistrz wyskakuje z propozycją odrolnienia gruntów w Choczni, hektarów w pizdu i pod… te 20. arowe markety!

Burmistrz też wali publicznie, że /jak pisze portal wadowice 24.pl/ razem z firmą Maspex „… planujemy” wspólne duże inwestycje. Już niebawem o nich mamy usłyszeć…

„… Planujemy”?
Kto?
Z kim?
I co?

Bo czy nie chodzi o zorganizowaną grupę przestępczą, tę samorządowo-biznesową?
Prezes wadowickiej izdebki gospodarczej Zofii Filek i jej współpracowników…

Bo tak jakoś dziwnie się składa, że wieść o odrolnieniu przez burmistrza gruntów w Choczni ujawniona została uchwałami i to dopiero w formie projektów 30 grudnia 2015 roku i chociaż nic jeszcze pewne nie jest, bo Rada Miejska będzie musiała się jeszcze nad końcową decyzją długo pochylać, nie tylko skupują tam już hektary i to grubo ponad te zaplanowane wstępnie 22, a docelowo około 30!
Już nawet drzewa wycinają!

I może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie potwierdzony księgami wieczystymi fakt, że np. tylko jedna nieruchomość rolna na tym przygotowywanym do odrolnienia terenie, która bez tego odrolnienia warta byłaby przysłowiowego złamanego szylinga, już 07 października 2015 roku, a więc finalnie trzy miesiące przed poddaniem projektu pod głosowanie /bo bankowo na kilkaset tysięcy dużo wcześniej/, dla wierzycieli warta była 1.477.000,- złotych…

Zastanawiasz się, czy się nie pomyliłem?
Nie!

Zresztą fragment księgi wieczystej masz poniżej, więc policz sobie sam
/chociaż nie zdziwi mnie, kiedy tobie nie wyjdzie jeden milion czterysta siedemdziesiąt siedem tysięcy złotych/

KW-00

Może zauważysz jednak, że z tego 639.000,- złotych, właśnie 07 października 2015 roku, wyłożyła spółka z kapitałem zakładowym w wysokości… 50.000,- złotych.
Prawda, że ciekawe?

Zwłaszcza, że kiedy przyjrzymy się bliżej, wszystko to kręci się wokół… prezesowej Filkowej i jej współpracowników?
Na ile grono tych współpracowników z każdym dniem się rozrasta?
To już mnie nie interesuje!

Bowiem z kolejnych pism, które otrzymuję wychodzi mi, że chyba tak naprawdę rozwojowa staje się dzisiaj tylko sprawa twojego… przysypiania.
Nad sprawami, które już dawno powinny mieć swój finał na drodze sądowej!

Więc zanim może znowu przyśniesz, zapytam…
Czy wiesz już od czego to zależą kolejne kryminogenne kroki, podejmowane przez burmistrza?
Bo ja się zastanawiam, czy od grubości portfela, czy może… papierowej koperty?

Na koniec informacja dodatkowa…
Dokumentów, które pozwalają nawet nie pytać, jest dużo!
Ale nie mnie płacą za ich szukanie!
Za udostępnianie utracjuszom „tyż”!
Więc?
Do roboty!
Bo pieniądze podatników na comiesięczne pensum nie powinny być… utracane!

No i byle do… 04 marca!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT