Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Prokurator stawia zarzuty, Klinowski rżnie głupa!
Prokurator stawia zarzuty, Klinowski rżnie głupa! czwartek, 29 Październik 2015, godz. 00:00

KlinPięć miesięcy, które minęło w dniu wczorajszym /27 października/ potrzebowała Prokuratura Rejonowa w Wadowicach, aby w dniu 28 października 2015 roku, postawić zarzuty doktorowi nauk prawnych – Mateuszowi Klinowskiemu, w sprawie poświadczenia nieprawdy w oświadczeniach majątkowych radnego Klinowskiego, w których zataił kwotę rzekomej pożyczki /tak naprawdę źródło pochodzenia gotówki znane jest tylko z informacji samego „pożyczkobiorcy”/ w kwocie 100.000,- złotych.
I to pięć miesięcy potrzebowała od złożenia w przedmiotowej sprawie zawiadomienia o przestępstwie – o zgrozo – ściganym z urzędu, o którym ta sama Prokuratura powzięła wiarygodną informację już co najmniej w styczniu 2012 roku!
Dlaczego przez prawie cztery lata nic w sprawie nie robiła?
Dzisiaj na to pytanie zrzućmy zasłonę milczenia…
Wszak na ocenę wypełniania przez prokuratora Utratę prawnych obowiązków na pewno przyjdzie stosowny czas…

Dzisiaj zajmijmy się kolejnymi już kłamstwami burmistrza Klinowskiego…
Oto, co pisze w tej sprawie doktor nauk prawnych (?).
Od razu zaznaczę, że nurtuje mnie pytanie kto uczył go podstaw prawa i kto nadał mu ten tytuł naukowy?
Czemu pytam?
Na pewno odpowiedź znajdziecie poniżej…

Klin1A teraz cytuję za Klinowskim:
„… Prawdą jest, że omyłkowo nie wpisałem pożyczki od osoby fizycznej do oświadczenia majątkowego, a jedynie kredyt bankowy. Omyłkę tę natychmiast sprostowałem, gdy tylko zdałem sobie sprawę z jej zaistnienia. I to pomimo tego, że Urząd Skarbowy kontrolując oświadczenia majątkowe radnych nie dopatrzył się żadnego uchybienia w moim oświadczeniu majątkowym. Przepisy regulujące składanie oświadczeń majątkowych nie były jasne, stąd pewnie rozbieżności w ocenach.” – koniec cytatu.

Klinowski – „… omyłkowo”?
Zapytam więc po raz kolejny, jesteś debilem, czy swoich wyborców, mieszkańców tej gminy oraz policjantów i prokuratorów uważasz za debili?
oświadczenie KlinaA może tylko doktorów nauk prawnych mamy w tym kraju takich matołów, iż nie potrafią zrozumieć tak prostego wpisu w oświadczeniu majątkowym, którym ustawodawca nakazuje wpisać do tego oświadczenia: „… Zobowiązania pieniężne o wartości powyżej 10.000 złotych, w tym zaciągnięte kredyty i pożyczki oraz warunki na jakich zostały udzielone (wobec kogo, w związku z jakim zdarzeniem, w jakiej wysokości)”?

„… Zobowiązania pieniężne o wartości powyżej 10.000 złotych, w tym zaciągnięte kredyty i pożyczki takie to trudne dla doktora nauk prawnych?
Coś co nawet proste rajce miejskie, nawet te po podstawówkach i zawodówkach pojmowały!

Klinowski – „… omyłkę tę natychmiast sprostowałem”?
oświadczenie Klina 1Kiedy sprostowałeś omyłkę w dwóch oświadczeniach majątkowych?

Robisz z siebie głupca nawet wtedy, kiedy fakt popełnienia czynu karalnego starasz się na swoim blogu tuszować pismem Naczelnika Urzędu Skarbowego w Wadowicach, gdzie wyraźnie pisze, że nie podałeś pełnego stanu zadłużenia na dzień złożenia oświadczenia, co oznacza, że tę rzekomą pożyczkę w wysokości 100.000,- złotych po prostu ukryłeś!
W dosłownym tego słowa znaczeniu!

Dlatego znowu zapytam: Klinowski – jak „… Urząd Skarbowy kontrolując oświadczenia majątkowe radnych”, miał dopatrzyć się uchybienia w twoim oświadczeniu majątkowym?

Wszak to nie Naczelnik Urzędu Skarbowego brał za ciebie tę rzekomą pożyczkę, a wróżką też nie jest, żeby dopatrzyć się uchybienia w twoim oświadczeniu majątkowym, kiedy z „niezrozumienia” prostego zdania, zrozumiałego nawet dla ucznia podstawówki, świadomie i śmiem twierdzić, że z premedytacją nie podałeś w oświadczeniu majątkowym kwoty swojego zadłużenia!

Zresztą nie może w tym postępowaniu pozostać dla Prokuratury obojętne źródło tej świadomie ukrytej przez ciebie dwukrotnie w oświadczeniu majątkowym kwoty stu tysięcy złotych, o potwierdzenie której wnosiłem publicznie i to co najmniej dwukrotnie!

Bo tak jakoś dziwnie ta twoja „pożyczka” zbiegła się z twoim „społecznym” lobbowaniem, co prawda nie w Sejmie, bo w latach twojego „sejmowego” lobbowania, które sam podałeś nie było cię tam ani jeden raz, ale na pewno za uwolnieniem narkotyków miękkich…
No i na pewno nie „społecznie”, bo już potwierdził to nawet Minister, że taka forma lobbowania w polskiej przestrzeni ani prawnej ani publicznej nie istnieje!
lobbystaJest w Rzeczypospolitej tylko lobbing… zawodowy, a ty na liście zawodowych lobbystów figurujesz do dnia dzisiejszego /pod numerem 00178/!
Żeby nie było wątpliwości obok stan z dnia dzisiejszego /fragment/

A chyba nie zaprzeczysz, że jeżeli się czymś zajmujesz zawodowo, to nie robisz tego za frico?
Przecież nawet, kiedy jako radny wrzeszczałeś, że twoja poprzedniczka zarabiała za dużo, to ty sam, kiedy tylko wlazłeś na jej miejsce, tylko za samą swoją „kreatywność” chciałeś od społeczeństwa co najmniej „dychę” /10.000,-/ podwyżki!

To może co do pierwszego cytatu za Klinowskim na dzisiaj tyle…

Przywołajmy kolejny, też za Klinowskim…
„… W dniu dzisiejszym przedstawiono mi zarzuty – w skrócie: złożyłem nieprawdziwe oświadczenie majątkowe w 2010 i 2011 roku, zatajając fakt posiadania pożyczki pieniężnej od osoby fizycznej. Oczywiście jest to nieprawda. Złożyłem obszerne wyjaśnienia i nie przyznałem się do popełnienia przestępstwa, bo też takiego przestępstwa nie było.” – koniec cytatu.

Dlaczego akurat ten?
Bo zastanawia mnie właśnie twoje Klinowski stwierdzenie, iż nieprawdą jest – chociaż to akurat jest w pełni udowodnione – zatajenie faktu „… posiadania pożyczki pieniężnej od osoby fizycznej”!
Czy więc rzeczywiście nie była to pożyczka?
To co?
Lewe dochody ze „społecznego” lobbowania?
Czy dlatego chciałeś te 100.000,- złotych ukryć przed wyborcami?

To, że nie przyznałeś się do popełnienia przestępstwa, akurat wcale mnie nie dziwi!
W kryminałach też każdy, kogo byś tylko nie zapytał, siedzi „… za niewinność”!
A to, czy takie przestępstwo zostało popełnione potwierdza zapis ustawowy /o którym przecież już pisałem/, a nie twoja prawnicza iluzja!

Dlatego aby podsumować trzeba stwierdzić, że tak jak w życiu pewne są tylko podatki i… śmierć, tak w tej akurat sprawie zagwarantowany mamy na pewno rekord postępowania prokuratorskiego w sprawie, w której rozpoznać należało zaledwie cztery dowody oraz popełnienie po dwakroć przez radnego Mateusza Klinowskiego, pracownika naukowego na Uniwersytecie Jagiellońskim, doktora nauk prawnych, czynu karalnego określonego art. 24l. ustawy o samorządzie gminnym, określającym jednoznacznie skutek podania przez radnego nieprawdy w oświadczeniu majątkowym: „… Podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy w oświadczeniu majątkowym, powoduje odpowiedzialność na podstawie art. 233. fałszywe zeznania § 1. kodeksu karnego”.

Tak więc nie dziwi mnie, że nareszcie postawiony został ci zarzut popełnienia czynu określonego art. 233 § 1. i § 6. z przywołanego tu kodeksu karnego.
Może przypomnijmy co zapisy te mówią:
Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 6. Przepisy § 1-3 oraz 5 stosuje się odpowiednio do osoby, która składa fałszywe oświadczenie, jeżeli przepis ustawy przewiduje możliwość odebrania oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Dlaczego to takie ważne?
oświadczenie-podpisBo swój podpis na sfałszowanych oświadczeniach majątkowych złożyłeś Klinowski pod taką oto klauzulą: „… Powyższe oświadczenie składam świadomy(a), iż na podstawie art. 233 § 1 Kodeksu karnego za podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy grozi kara pozbawienia wolności.”.

Coś jeszcze dodać do twoich bredni, które opublikowałeś dzisiaj na swoim blogu?
Chyba nie warto?
Bo sprawa jest tak prosta jak przysłowiowa budowa… cepa /mam tu zresztą też swoje skojarzenia/!
Oczywiście dla rzetelnych przedstawicieli organów ścigania i ludzi, którzy ponad wiarę w twoje brednie stawiają własny rozum i zapisy obowiązującego prawa.

Zwłaszcza, że to dopiero początek…
I nie ma nic do tego… „państwo PiS”, które po prostu, mając pełne pory brutalnie pomawiasz!
Wszak Prawo i Sprawiedliwość dopiero wygrało wybory, dopiero policzyli głosy, ale rządy – do czasu zaprzysiężenia nowych władz – sprawuje wspierane twoją rąsią PełO!


Stąd ma tu znaczenie
tylko twoja „twórcza”… działalność!

Bo jak ktoś na ulubionym przez ciebie facebook’u napisał, jeżeli doktor nauk prawnych nie rozumie tak prostego nakazu w oświadczeniu majątkowym, jak ten zacytowany powyżej, to już nie jaja, ale… strusie jaja!

Jednak ja aż tak satyryczny nie będę…
Wszak przede wszystkim to ty, legitymujący się tytułem doktora nauk prawnych, nie powinieneś rżnąć głupa wiedząc, że… nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności!
I to nawet w przypadku… urojonej przez ciebie dzisiaj „omyłki”!

Na koniec jeszcze zapytam: czy aby szczególnie ty – Klinowski – nie powinieneś tryskać dzisiaj radością i chwalić prokuratora Jerzego Utraty?
Wszak Prokurator Rejonowy w Wadowicach chyba po raz pierwszy zrealizował twoje przecież, wywrzeszczane po wielokroć wnioski!
Chyba po raz pierwszy ciebie Klinowski Utrata wysłuchał i nie pozostał obojętny na czyn karalny popełniony przez lokalnego włodarza?
Ja nie przypominam sobie, abym takiego szczęścia kiedykolwiek wcześniej dostąpił…
Czyż nie tak?

Jednak nie będę obojętny i odrobinę cię pocieszę…
Naprawdę łączę się z tobą w tym twoim… „bólu” 😛

😀

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT