Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » „Prokuratorze” Kiciński – wy znacie prawo? Czy tylko…
„Prokuratorze” Kiciński – wy znacie prawo? Czy tylko… piątek, 24 Marzec 2017, godz. 16:26

00000Właśnie przeczytałem na ratuszowym portalu „wo”, że „… Prokuratura Rejonowa w Wadowicach skierowała do sądu akt oskarżenia Elżbiety Ł., która  spoliczkowała burmistrza Wadowic (…)  w związku z artykułem 222 kodeksu karnego (…). Jak poinformował radio /Kraków – przyp. autora/ prokurator rejonowy Sebastian Kiciński, Elżbieta Ł. składając podczas śledztwa wyjaśnienia, częściowo przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów i opisała swoje motywacje.”.

Z innych źródeł wiem, że te „motywacje”, o których mówi nijaki Kiciński, chyba nawet nie były przedmiotem postępowania, ale zostały tradycyjnie umorzone, bo gdyby nie, to… akt oskarżenia musiałby sporządzić do sądu przede wszystkim przeciwko temu rzekomo „spoliczkowanemu”.

Pominę fakt, że ten iluzoryczny burmistrz, to żaden chłop, ale rozryczana baba…
Bo chłopu, takiemu prawdziwemu, honor nie pozwoliłby się mazgaić w opisanym przypadku…
Nadto chłop, rzekomo po doktoracie z nauk prawnych /co sam już po wielokroć poddał w wątpliwość/ wiedziałby, że chociaż iluzoryczny burmistrz z niego, to jednak w świetle prawa burmistrz, którego można filmować i fotografować, a zarazem któremu nie wolno… kraść!
A w pysk dostał przecież po tym, kiedy po prostu ukradł Elżbiecie Ł. telefon, którym ta filmowała go w ratuszu, w czasie pełnienia obowiązków służbowych!
I to była ta „… motywacja”, o której Radio Kraków, a za nim urzędowy portal iluzorycznego burmistrza poinformował ten niby prokurator!

Skąd więc tytułowe pytanie?

Ano właśnie stąd, że trafił do sądu akt oskarżenia po mazgajeniu się iluzorycznego burmistrza, że została bidula spoliczkowana, ale nie ma aktu oskarżenia mazgaja po dokonanej przez niego i potwierdzonej materiałem dowodowym kradzieży telefonu!
Nadto nie postawiono też żadnych zarzutów tym, którzy do kradzieży podżegali.

Prawda, że ciekawe, szczególnie, kiedy wedle zapisów konstytucyjnych wszyscy jesteśmy w świetle prawa równi, co jest naszym prawem przyrodzonym i niezbywalnym, a więc takim, którego nikt nie może nikogo z nas pozbawić!
Nawet tak adwokatujący iluzorycznemu burmistrzowi Kiciński – ten niby wadowicki prokurator rejonowy!

Bo niby prokurator, a nie wie, że taka kradzież cudzego telefonu, to po prostu nic innego jak właśnie kradzież kwalifikowana, a więc przestępstwo przeciwko mieniu definiowane zapisami prawa, które polega na zaborze, czyli zabraniu cudzej z rzeczy z zamiarem pozbawienia właściciela władztwa nad tą rzeczą.
I z takim przypadkiem mieliśmy do czynienia!
Z zastrzeżeniem, że kiedy wartość telefonu była niższa od wymaganej dla popełnienia przestępstwa, czyn w całości stanowił wykroczenie…

Co jednak w niczym nie zmienia faktu, że przed odpowiedzialnością za ten czyn, iluzorycznego burmistrza z premedytacją obronił… ów Kiciński!
I nie zrobił tego – mówiąc wprost – nie dopełniając prawnych, prokuratorskich obowiązków!

Satyra prawa?
. . .
Wydam rozkaz
……………………………………………………………………………………………….

Tak!
Do tego kompromitująca organy ścigania, z Prokuratorem Generalnym – Zbigniewem Ziobro na czele!

Bo nawet, jeżeli uznać, że wartość ukradzionego mieszkance Wadowic telefonu kwalifikuje czyn po stronie wykroczenia, to w kodeksie wykroczeń karalna jest zarówno kradzież, jak i przywłaszczenie mienia!
Tu na uwagę zasługuje również, iż nie tylko sprawca takiej kradzieży podlega odpowiedzialności, ale również podżegacz i pomocnik, a dodatkowo obok dokonania sprawca odpowiada również za… samo usiłowanie popełnienie tego typu wykroczenia!

A tu mieliśmy do czynienia nie z usiłowaniem, ale z dokonanym faktem kradzieży oraz z faktem podżegania oraz pomocnictwa i nie ukrywajmy, że ze strony policjantów, których nie interesowało popełnienie przez iluzjonistę prawnego czynu karalnego na szkodę Elżbiety Ł., ale wyłącznie wręcz wzorowe wykonanie poleceń… iluzorycznego burmistrza!

Zastanawiam się więc, co odpowie mi Komendant Główny Policji i Minister Błaszczak, kiedy obydwu zapytam, po co na miejsce Dziekanowskiego przysłali nam Warzechę, gdy tak naprawdę przełożonym funkcjonariuszy z wadowickiej KPP okazuje się być chyba tylko iluzoryczny burmistrz?

Oczywiście Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro też zapytam, po co nam w Wadowicach w ogóle prokuratura rejonowa, która tak naprawdę jest fikcją realizującą roszczenia i to nie tylko sprawcy kradzieży telefonu?!
Bo przecież także sprawcy szkód dla Gminy Wadowice w ogromnych rozmiarach też!
. . .
000 - nie lubi konkurencji
……………………………………………………………………………………………….

Dlatego na koniec podam, i nie Komendantowi Powiatowemu Policji ani temu niby prokuratorowi, ale Czytelnikom, że kradzież i przywłaszczenie rzeczy uregulowane są w art. 119.  kodeksu wykroczeń, a wskazany przepis identyfikuje potencjalne działania podjęte przeciwko cudzym rzeczom ruchomym.
Zwraca uwagę zwłaszcza fakt, iż przepis ten nie dokonuje rozróżnienia na mienie prywatne i społeczne, a zatem pod jego ochroną pozostaje każdy rodzaj mienia.
Za wykroczenie przepis przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny.

Muszę też  wskazać, że z uwagi na charakter omawianego wykroczenia można je popełnić tylko umyślnie.

Różnica między kradzieżą a przewłaszczeniem mienia zawiera się w fakcie wejścia w posiadanie danej rzeczy.
Kradzież polega bowiem na tym, że sprawca bezprawnie zabiera /zagarnia/ cudzą rzecz ruchomą w celu pozbawienia tej osoby władztwa nad nią i samodzielnego dysponowania tą rzeczą, jak zrobił to iluzoryczny burmistrz.
Do tego za przyzwoleniem i przy aplauzie funkcjonariuszy Policji…

Z kolei w przypadku przywłaszczenia sprawca jest już w legalnym posiadaniu danej rzeczy i jedynie podejmuje zachowanie mające na celu pozbawienia władztwa nad rzeczą właściciela oraz dysponowania rzeczą za niego oraz – czego tu wykluczyć nie możemy – ingerencji w prywatne dane i materiały właścicielki telefonu, zawarte w jego pamięci.

Prawo jest więc nie tylko czytelne, jasne, ale nawet bardziej proste od… budowy cepa!

Dlatego analizując fakty, w tym przypadku – który tak chroni wypowiadający się do Radia Kraków Kicińskimamy do czynienia z obydwoma tymi czynami!

Dlatego już na koniec przypomnę, że wszyscy mamy prawo do jawności życia publicznego, a zarazem mamy prawo do każdej formy dochodzenia do tej jawności.

Jeżeli „prokuratorze” Kiciński nie wiesz, to mamy jeszcze prawo do oceny i krytyki działań osób publicznych, a więc nie tylko iluzorycznego burmistrza, oszusta i okradającego ludzi oraz budżet gminy w jednej osobie, twoich też!

I mamy prawo do uzyskiwania i rozpowszechniania informacji, każdej istotnej dla interesu społecznego, a już na pewno wszystkich takich, które obrazują lokalne układy, korupcję i budżetowe złodziejstwo, a kiedy chronione przez organy ścigania, to… ho, hoo, hoo!

Na koniec, bo może wielu nie wie, przywołam jedno z  licznych już /chociaż to było chyba pierwsze/ znaczeń wolności wyrażania opinii…
Przeczytajcie, a poniżej dowiecie się, czemu akurat to…

. . .
Ocena i krytyka
……………………………………………………………………………………………….

Czemu to?
Bo również wyrażeniem swojej opinii może /chociaż w nie całkiem konwencjonalny sposób, ale zawsze/ przecież być… danie w pysk złodziejowi!

Dlatego w tym miejscu zakończę, bo szkoda mi czasu…

Wszak ważniejsza teraz jest dla mnie korespondencja do adresatów przywołanych wyżej…
Bowiem chyba już dosyć tej iluzji prawnej w każdym wadowickim wymiarze, zarówno burmistrzowym jak i policyjno-prokuratorskim też!
I satyry prawa również!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT