Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Proponuję… profesurę i ulicę!
Proponuję… profesurę i ulicę! wtorek, 26 Maj 2015, godz. 15:43

Strona 1aWłaśnie zauważyłem, że burmistrz nasz umiłowany naprawdę bystry w matematyce… Jeżeli z prawa ma doktorat, to z matematyki powinien zostać… profesorem i to od razu tzw. belwederskim!
Bo jakże inaczej, kiedy dla burmistrza naszego umiłowanego co ogłosił publicznie 2.959,53 złotych brutto miesięcznie, to tyle samo co 29,02 złotych brutto miesięcznie!
Nadto, nie sprawdzałem jak mówi prawo, ale doświadczenie życiowe oraz dobre obyczaje (i wychowanie pewnie też) nakazywałyby chyba wypowiedzenie lokalu i ogłoszenie nowego przetargu, gdyby dotychczasowy najemca odmówił przyjęcia zaproponowanego, podwyższonego do lokalnych warunków czynszu?
Strona 2aKiedy takiej, około 3. złotowej podwyżki najemcy nie zaproponowano, zastanawiam się, kiedy burmistrz nasz umiłowany zwróci najemcy nadwyżkę od płaconej kwoty 207,23 złote za metr kwadratowy lokalu, przy stawce regulowanej, maksymalnej 26,- złotych za tenże metr kwadratowy?

Stąd też podsumowując należy niechybnie zauważyć nie tylko, że burmistrz nasz umiłowany nie lubi… lipy, ale i to, że z lipą jak z… kobietą!
Bo czy zna ktoś kobietę (nawet kobieta?) lubiącą inną, a już szczególnie kiedy ta druga w takim samym odzieniu i z takimi samymi przywarami?
Prawda, że nie…

Dlatego nie okazujcie zdziwienia, że… ratuszowa lipa nie pała sympatią do lipy spod lipki!
Podejrzewam też, iż pewnie inne byłyby dopiero relacje lipy z… „marychą”?

Stwierdzenia burmistrza naszego umiłowanego: „… Koniec układów, jak obiecałem.” – komentował nie będę, bo nie chciałbym, aby co najmniej kilkoro z nas zeszło z tego świata ze… śmiechu!

Ale też – wzorem burmistrza naszego umiłowanego – obracając się w kręgach satyry i groteski nie omieszkam wnieść do Rady Miejskiej o pilną zmianę nazwy ulicy…

Z Napoleona Stanisława Adama Feliksa Zygmunta Krasińskiego – hrabiego herbu Ślepowron – jednego z trójcy wieszczów, największego z poetów polskiego romantyzmu, na… burmistrzów dwóch i asystentów.

Wszak chyba zasłużyła i ulica i one burmistrze (dwoje) z onymi asystentami, by nie być smutasem zmuszonymi deptać hrabiego wieszcza naszego Krasińskiego, a z podniesioną głową gnać w domowe pielesza po… „swojem”?

😀

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT