Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Pytam o prawo, bo bez niego nigdy nie ma… sprawiedliwości!
Pytam o prawo, bo bez niego nigdy nie ma… sprawiedliwości! wtorek, 14 Listopad 2017, godz. 12:54

00000000000000Co prawda, jest mi coraz dalej do polityki, wręcz odszedłem od niej tak daleko, jak jeszcze nigdy dotąd…
Jednak trudno nie wrócić, kiedy z portalu wadowice24.pl dowiaduję się o sprawach, co to w mojej ocenie –  jak pokazują fakty z kraju – facetem, którego łupem padły Wadowice już dawno powinny zająć się organy ścigania, z CBA na czele…

Tylko, że najpierw takie muszą w naszym regionie zaistnieć, bo jak na razie tutejsza Policja i Prokuratura, to wręcz tylko „adwokatura” dla układu samorządowo-biznesowego!

Zacznę może od tego, że kiedy poprzednia ekipa rządząca gminą przygotowała projekt rewitalizacji parku, mający wówczas zamknąć się kwotą w granicach od 5. do 6. mln złotych, to oszust, który przyszedł na fotel burmistrza wyłącznie dla kasy i mam prawo do domniemania, że nie tylko budżetowej, po prostu – powiedzmy to brutalnie, wręcz brzydko – wypierdolił do kosza!
Teraz wygrzebał i domaga się od radnych na tę samą rewitalizację 10. mln złotych, a więc samym wypierdoleniem gotowego już projektu do kosza na początku kadencji, dzisiaj jego „odgrzebaniem” defrauduje swoim nieróbstwem budżet gminy o kwotę około 100 % wyższą od realnie zaplanowanej…

Ale ani pan komendant Warzecha ani pan prokurator Kiciński nie będą sobie przecież takimi „groszami” zaprzątali głowy…

Jednak te dzisiaj defraudowane od 4. do 5. mln złotych to prawie nic przy finansowaniu facetom z listy 100. najbogatszych Polaków drogi i parkingu dl TIR’ów Maspex’u…
. . .
Milionerzy 300dpi
…………………………………………………………………………………………………………

Jeszcze nie dawno gminny oszust, ten największy, mydlił nam oczy, że będzie to… miejsce wypoczynku i rekreacji mieszkańców…
Jeżeli przyjmiemy, że na terenie byłego wysypiska śmieci, to już informacja zakrawała na drwinę z tychże zafascynowanych rekreacją mieszkańców…

Ale dzisiaj już wiemy, że to droga dojazdowa i… parking dla Maspex’owych TIR’ów!
I na to mamy tymże milionerom wyrzucić z budżetu gminy Wadowice 8 mln złotych, a…
Obwodnicy południowej nie ma i za rządów tego oszusta na pewno nie będzie, bowiem burzyłaby plany i interesy przedsiębiorców z grupy samorządowo-biznesowej, przez tego, którego łupem padły Wadowice, budowanej prawdopodobnie jeszcze w trakcie trwania kampanii wyborczej?
I nie małe znaczenie dla tej tezy ma dofinansowanie owej kampanii wyborczej kwotą 10. tys. złotych przez ubogą studentkę oraz kasa z pewnego konta firmowego…

Tu, tak na marginesie jeszcze przypomnę, że wcześniej czterech facetów z ponad 800. milionami /wciąż zwyżkującymi/ na koncie każdy, nie było stać na opłacenie obchodów jubileuszu swojej firmy, więc przyjęli za „wspólnika” przy współorganizowaniu tamtego ich pikniku naszego gminnego oszusta, ale tylko dlatego, aby zasilił im tamte obchody środkami budżetowymi.
I jeżeli dobrze pamiętam, z budżetu „wyparowało” wówczas 50 tysięcy złotych…

Ale wróćmy do drogi i parkingu…
Bo sprawa ta śmierdzi prawdopodobnie tylko… korupcją?
Kiedy się zaczęła?
Ano, kiedy ten, którego łupem padły Wadowice, „na żywca” parł do sprzedania cudzej własności, w tym – czego nie ukrywał – prezesom Maspex’u, posuwając się w tym swoim parciu nawet do… fałszowania dokumentów o znaczeniu prawnym, aby oszukać radnych a zarazem mieć gwarancję, że zrealizuje swój… korupcyjny plan!
. . .

…………………………………………………………………………………………………………

Bo prezesi Maspex’u, którzy za rządów burmistrz Ewy Filipiak w ogóle do ratusza nie zaglądali, za rządów oszusta od razu poczuli… „wenę”!
. . .

…………………………………………………………………………………………………………

Ale jak napisałem wyżej, ani pan komendant Warzecha ani pan prokurator Kiciński nie będą sobie przecież takimi „groszami” zaprzątali głowy…

Podobnie jak sprawą zdewastowania najstarszego w Polsce południowej i do niedawna najlepiej zachowanego obiektu szpitala wojskowego, który oznaczono już w 1845 roku, na mapie katastralnej Wadowic oraz odrolnienia gruntów w Choczni pod hipermarkety w liczbie nadal niewiadomej w czasie, kiedy jedna mała galeria z parkingiem docelowo na 600 samochodów, miała zniszczyć lokalny handel i przedsiębiorczość…
Wycenę ponad 11. hektarów gruntów przemysłowych na kwotę niższą od ceny połowy jednego hektara gruntów rolnych w tej samej lokalizacji /EKO/, już pominę, bo naprawdę nie warto obydwu panom takimi „groszami” zaprzątać głowy…

I stąd tu pytanie pierwsze…
Dlatego oszust zablokował inwestycję na terenach po byłym Bumarze?
Bo obiecał…
Prezesom /którzy dopiero jego zaczęli odwiedzać/, że sprzeda im stary Bumar na… parking?
Tylko, że nie będący już własnością gminy!

Pytanie drugie: jak ma się w świetle obowiązującego prawa finansowanie inwestycji tak naprawdę prywatnej, na dodatek wspólnikom z ponad 800. milionami na kontach każdy, do tego ze zwyżkującymi zyskami?
Zwłaszcza, że gdyby dwóch z tych czterech prezesów spożytkowało tylko to, co ma ponad te 800 milionów na swoim koncie, sfinansowaliby sobie tę inwestycję i sami i w całości!
A tak, wraz z proporcją wzrostu liczby „wiatrolotów” prezesów Maspex’u wprost proporcjonalnie zaplanowano uszczuplanie gminnego budżetu na inwestycje tej prywatnej firmy…

Dlatego już na koniec…
Zdaję sobie sprawę, że nadeszły obecnie czasy łajdackiej polityki opartej o układy samorządowo-biznesowe…
I to nie tylko w Polsce południowej…

Ale, jeżeli się nie mylę, mamy też podobno rządy… prawa i sprawiedliwości?
Tylko w czym one tutaj się objawiają?
Legitymizowaniem tych biznesowych układów z największym w historii tego miasta oszustem?
Podobnie jak ratuszowego układu po wejściu w życie ustawy o zakazie zatrudniania… asystentów?
Bo, że to deal, nawet nie ukrywają!
Dlatego na koniec zostaje mi – może nieco satyrycznie, bo sam walizki żadnej nie podjąłem – zapytać: ile było w… walizce?
A dlaczego akurat takie pytanie?
Bo czasy też takie, że… nic za darmo!
A już na pewno nie taka jawna grabież budżetu, na – jak sam oszust ogłosił na ulubionym przez siebie „fejsiku” – pierwsze milionowe inwestycje…
. . .
Fejsik 300dpi
…………………………………………………………………………………………………………

No cóż, jak na trzy lata kadencji to rzec wypada, że naprawdę… /żeby było kulturalnie/ „ogrom”!
Poczta 300dpiStąd pytam nie tylko panów Warzechy i Kicińskiego…
Tych jednak wyłącznie z lokalnego obowiązku, mając świadomość, że to tak samo, jakby… grochem o ścianę bić!

Jednak tak naprawdę pytania tu zawarte kieruję do osób deklarujących, że ich rządy są naprawdę rządami… prawa i sprawiedliwości!
Chcę bowiem wiedzieć, czy ta wręcz satyra – zarówno rządów samorządowych w Wadowicach jak i pracy tutejszych organów ścigania – w ich ocenie, też satyrą, czy właśnie… prawem, z pożytkiem dla lokalnej sprawiedliwości?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT